Stoltenberg: Ministrowie podjęli decyzję. NATO utworzy centrum kosmiczne

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg [Twitter, @NATOpress]

Podczas wideokonferencji ministrów obrony NATO oficjalnie podjęto decyzję o utworzeniu przy bazie w niemieckim Ramstein Centrum Kosmicznego NATO, poinformował na czwartkowej konferencji prasowej sekretarz generalny Sojuszu. Mówił także o zagrożeniu ze strony Rosji oraz relacjach między Grecją a Turcją.

 

„W ubiegłym roku uznaliśmy przestrzeń kosmiczną za kolejną przestrzeń operacyjną NATO. Dzisiaj dokonaliśmy następnego ważnego kroku. Ministrowie wyrazili zgodę na utworzenie nowego Centrum Kosmicznego NATO przy Dowództwie Sił Powietrznych w niemieckim Ramstein”, ogłosił Jens Stoltenberg.

Szef NATO wyjaśnił, że centrum to służyć będzie pomocy w koordynowaniu sojuszniczej aktywności kosmicznej, wspieraniu z kosmosu misji i operacji NATO z wykorzystaniem m.in. obrazów satelitarnych oraz ochronie sojuszniczych systemów kosmicznych poprzez udostępnianie informacji o potencjalnych zagrożeniach.

Holender szefem Komitetu Wojskowego NATO. Kontrkandydatem był Polak

Na stanowisko kandydował generał Rajmund Andrzejczak.

Zbrojąca się Rosja „coraz trudniejszym wyzwaniem”

Jak poinformował sekretarz generalny, tematem pierwszego dnia spotkania był także zwiększający się rosyjski arsenał pocisków rakietowych o zdolnościach nuklearnych. „Wyzwanie jest poważne, rosnące pod względem skali i coraz bardziej złożone”, stwierdził Norweg. Dodał, że „sojusznicy uzgodnili już kompleksowy pakiet odpowiedzi, obejmujący środki polityczne i wojskowe”.

Zwrócił także uwagę, że państwa sojusznicze zaopatrują się w nowe systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej, w tym baterie Patriot i SAMP/T. „Wzmacniamy również nasze zaawansowane możliwości konwencjonalne. Sojusznicy inwestują w te nowe platformy, w tym w myśliwce piątej generacji”, powiedział.

Stoltenberg podkreślił również, że dla NATO bardzo ważne jest przedłużenie umowy START, która wygasa na początku przyszłego roku. „W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy postęp w tej kwestii, z czego bardzo się cieszymy, bo nie chcemy znaleźć się w sytuacji, w której nie mamy traktatu regulującego liczbę broni jądrowej”, zaznaczył.

Ukraina: Kolejny krok ku NATO

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński podpisał wczoraj ustawę o wywiadzie, która – jak podkreślają ukraińskie media – jest jednym z niezbędnych kroków na drodze do euroatlantyckiej integracji kraju. 

Spór grecko-turecki. „Ministrowie poparli mechanizm dekonfliktacji”

Szefowie resortów obrony rozmawiali także o trwającym konflikcie między Ankarą i Atenami w sprawie surowców na Morzu Śródziemnym. Przed spotkaniem szef Sojuszu mówił, że jest mocno zaniepokojony sytuacją w tym regionie. W ubiegłym tygodniu Turcja wznowiła bowiem prace sejsmiczne na spornym terenie, które to działania były przyczyną sporu z Grecją.

Kilka tygodni temu przedstawiciele obu stron sporu uzgodnili w ramach prowadzonych rozmów na szczeblu wojskowym pod auspicjami NATO mechanizm dekonfliktacji. Jak wyjaśnił Stoltenberg, w ramach tego narzędzia między oboma krajami ustanowiono gorącą linię z wykorzystaniem zabezpieczonych systemów komunikacji NATO, tak, by strony mogły kontaktować się ze sobą w razie potrzeby 24 godziny na dobę, przez siedem dni w tygodniu.

Podczas czwartkowego spotkania ministrowie wyrazili „zdecydowane poparcie” dla tego mechanizmu, poinformował sekretarz generalny.

„Wszyscy zgadzamy się, że napięcia należy rozwiązywać w oparciu o prawo międzynarodowe i solidarność sojuszniczą. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ważne jest unikanie słów i czynów, które mogą eskalować napięcia”, powiedział.

„Przeciwdziałanie śmierci na morzu i w powietrzu to poważna odpowiedzialność. Nie powinniśmy składać jej wyłącznie na barki kapitanów statków i pilotów samolotów. To my, jako politycy, musimy zrobić wszystko, aby rozwiązywać spory w swoim gronie”, podkreślił Stoltenberg.

„Oczywiście mechanizm dekonfliktacji nie rozwiąże sporu leżącego u źródła, ale może stworzyć przestrzeń do dyskusji politycznych”, wyjaśnił. W tym aspekcie wyraził swoje nadzieje związane z działaniami mediacyjnymi prowadzonymi od początku sporu przez Niemcy.

Szef NATO wzywa do zawieszenia ognia w Górskim Karabachu i ostrzega Turcję ws. systemów S-400

„Nie ma militarnego rozwiązania sytuacji w Górskim Karabachu”, podkreślił Jens Stoltenberg.

Wydatki na obronność. Czy wszyscy zdążą osiągnąć próg 2 proc.?

Posiedzenie dotyczyło także „sprawiedliwego podziału obciążeń” w ramach NATO, czyli wydatków ponoszonych przez państwa członkowskie na cele związane z obronnością.

Jens Stoltenberg przypomniał, że 2020 r. będzie już szóstym z rzędu, kiedy państwa europejskie oraz Kanada zwiększają swoje budżety na obronność. Jak poinformował, powołując się na raport opublikowany w środę przez kwaterę główną Sojuszu, realny wzrost wydatków wyniesie 4,3 proc. „Oczekujemy kontynuacji tego trendu”, powiedział.

W 2014 r. podczas szczytu w Newport wszyscy sojusznicy zobowiązali się do podniesienia wydatków na obronność do poziomu minimum 2 proc. PKB danego kraju w ciągu 10 lat. Agencja Associated Press zwraca jednak uwagę, że dotrzymanie obowiązującego terminu w przypadku wielu państw wydaje się mało prawdopodobne.

Według nowych danych Francja i Norwegia mają szansę w tym roku dołączyć do grupy ośmiu państw, które osiągnęły już ustalony przed sześcioma laty próg. Póki co natowskimi „prymusami” w tej kwestii są Estonia, Grecja, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania.

W gorszej sytuacji jest pozostałych 20 sojuszników. Bułgaria, Chorwacja, Słowacja, Turcja czy najnowszy z członków NATO – Macedonia Północna – są dość blisko 2 proc., podczas gdy Luksemburg wydaje na obronność poniżej 1 proc. PKB. Kanada i Włochy w tym roku osiągną prawdopodobnie 1,5 proc. PKB.

AP przypomina, że podnosząc wydatki na obronę, państwa NATO inwestują we własne siły zbrojne i nie jest to w sposób bezpośredni związane z Sojuszem (który zresztą posiada własny budżet). Tym niemniej zwiększanie budżetów obronnych pozwala krajom w większym stopniu przyczynić się do wspólnego bezpieczeństwa.