W nowej strategii NATO po raz pierwszy zajmie stanowisko wobec Chin

NATO, Jens Stoltenberg

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg / Zdjęcie: NATO [NATO Newsroom]

W nowej Koncepcji Strategicznej NATO po raz pierwszy zajmie stanowisko wobec Chin, poinformował szef Sojuszu Jens Stoltenberg. Czy różnice stanowisk w tej kwestii mogą doprowadzić do podziałów wśród sojuszników?

 

 

W czasie szczytu NATO w Madrycie, zaplanowanego na 29-30 czerwca, państwa członkowskie przyjmą nową Koncepcję Strategiczną NATO. Ostatni tego typu dokument Sojuszu pochodzi z 2010 r.

Kolejna edycja koncepcji strategicznej jest potrzebna, „aby NATO stawało się coraz silniejsze w szybko zmieniającym się i pełnym zagrożeń świecie”, podkreślił sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg.

Koncepcja Strategiczna NATO 2022 jako największe zagrożenie dla Sojuszu ma wskazywać Rosję. Po raz pierwszy jednak NATO wyraźnie odniesie się w tego typu dokumencie do wyzwania, jakie stanowią Chiny.

„W związku z tym cieszę się, że (w Madrycie – red.) po raz pierwszy w naszym szczycie wezmą udział przywódcy z regionu Azji i Pacyfiku”, powiedział Stoltenberg na konferencji prasowej po spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli.

Chiny: Wyzwanie czy zagrożenie? Między Ameryką i Europą nie ma konsensusu

Ameryka i Europa są podzielone czy traktować Chiny jako „zagrożenie” czy „wyzwanie” dla bezpieczeństwa.

Różnice w sprawie Chin utrudnią NATO opracowanie strategii?

Tymczasem w kuluarach mówi się, że wśród państw NATO dominują dwie postawy, jeśli chodzi o Chiny.

Państwa Europy Zachodniej, podobnie jak Stany Zjednoczone, chcą większego zaangażowania NATO w tej sprawie. Z kolei region Europy Środkowo-Wschodniej wciąż główne niebezpieczeństwo widzi w Rosji i woli, aby Sojusz skupiał się przede wszystkim na zagrożeniu ze wschodu.

Czy ta różnica w oczekiwaniach może doprowadzić do poważnego podziału wśród członków NATO i utrudni uzgodnienie ostatecznego kształtu strategii? Dr Wojciech Lorenz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych nie uważa, by istniało takie ryzyko.

„Nie spodziewam się poważnego rózdźwięku między sojusznikami, jeśli chodzi o kształt strategii (Koncepcji Strategicznej – red). W Sojuszu panuje przekonanie, że poprzednia strategia jest zupełnie nieaktualna i trzeba dostosować NATO do nowych realiów strategicznych”, zwraca uwagę ekspert w komentarzu dla EURACTIV.pl.

Przyznaje jednocześnie, że uzgodnienie części strategii dotyczącej Chin może okazać się „pewnym wyzwaniem”.

„Sojusz od 2019 r. traktuje Chiny jako wyzwanie. To pozwala na koordynowanie polityki państw członkowskich w niektórych obszarach, np. bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej”, zauważa.

„USA chciałyby jednak bardziej zdecydowanego odniesienia do Chin, ale część państw się temu sprzeciwia. Nawet jeśli widzą potrzebę lepszego koordynowania polityki w obliczu chińskich działań w kosmosie, cyberprzestrzeni czy nawet aktywności militarnej w sąsiedztwie Europy, to nie chcą jawnie konfrontacyjnej polityki”, podkreśla.

Jak wyjaśnia, „liczą one, że uda się balansować w taki sposób, aby odciągać Chiny od Rosji oraz chronić ich interesy gospodarcze”.

Blinken: To nie Rosja, a Chiny są najpoważniejszym wyzwaniem

Sekretarz stanu USA przyznał, że Waszyngton będzie się koncentrować na Chinach nawet w czasie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Polska a chińskie zagrożenie dla NATO

A jak powinna wobec Chin w kontekście NATO pozycjonować się Polska? Nasz kraj jest jednym z tych, dla których bezpośrednim zagrożeniem jest Rosja. Czy jednak w ramach sojuszniczej solidarności Polska nie powinna przywiązywać większej wagi także do obaw innych państw NATO i przychylić się do stanowiska krajów domagających się uznania Chiny za zagrożenie?

„Polska zdaje sobie sprawę z tego, że dla wiarygodności tej misji konieczne jest utrzymanie i wzmacnianie politycznej spójności NATO przez demonstrowanie solidarności i gotowości reagowania na inne zagrożenia. Dlatego jeśli sojusz podejmuje decyzję o jakiejś misji Polska z reguły angażuje się proporcjonalnie do swojego potencjału”, wskazuje Wojciech Lorenz.

„W Afganistanie mieliśmy siódmy co do wielkości kontyngent i byliśmy jednym z niewielu państw, które nie nakładało ograniczeń na wykorzystanie wojsk. Jesteśmy aktywni na flance południowej. Poważnie traktujemy zagrożenie terrorystyczne, które dla wielu sojuszników jest sporym problemem. Czyli zwracamy uwagę na obawy naszych sojuszników”, wnioskuje.

„Jeśli chodzi o Chiny, to w interesie Polski jest poparcie takiego sformułowania, które wyśle sygnał do amerykańskich elit politycznych, że Sojusz jest gotów reagować na zagrożenia dla USA”, mówi ekspert.

Chiny ostrzegają NATO

Chiński resort spraw zagranicznych wezwał Sojusz Północnoatlantycki „do powstrzymania się od prób destabilizacji Azji i całego świata”.

Jak NATO powinno reagować na wyzwanie, jakim są Chiny?

Natowska odpowiedź na potencjalnie niebezpieczną działalność Chin nie musi wcale mieć charakteru militarnego. „Nie chodzi o zaangażowanie sił morskich Sojuszu w Indo-Pacyfiku, ale NATO może wzmacniać system międzynarodowy oparty na uzgodnionych normach przez współpracę polityczną z partnerami z Indo-Pacyfiku: Australią, Japonia, Koreą Południową i Nową Zelandią”, sugeruje Lorenz.

Ponadto, jak dodaje, Sojusz może lepiej zwalczać zagrożenia w cybeprzestrzeni, kosmosie i domenie informacyjnej. „W efekcie chińskie próby wywoływania podziałów między Europą a USA powinny być mniej skuteczne. W sytuacji jakiegoś kryzysu powinno być łatwiej wypracować wspólną politykę”, zaznacza.