Stoltenberg w Paryżu: NATO będzie wspierać Afganistan także po zakończeniu misji

NATO, Francja, Jens Stoltenberg, Emmanuel Macron

Secretarz generalny NATO Jens Stoltenberg i prezydent Francji Emmanuel Macron / Zdjęcie: NATO, https://www.nato.int/cps/en/natohq/photos_184047.htm. Content policy: https://www.nato.int/cps/en/natohq/68162.htm.

„Wraz z zakończeniem zbrojnej obecności otwieramy nowy rozdział”, jeśli chodzi o natowską pomoc dla Afganistanu, oświadczył szef NATO Jens Stoltenberg podczas wizyty w Paryżu, gdzie spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

 

Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego i francuski prezydent rozmawiali między innymi o zbliżającym się szczycie NATO, który odbędzie się w Brukseli 14 czerwca. „Francja chce ożywić NATO i uważa, że zbliżający się szczyt powinien przynieść polityczne wyjaśnienie priorytetów Sojuszu”, stwierdził Emmanuel Macron, który określił rozmowę z szefem NATO jako „bardzo głęboką i przyjacielską dyskusję”.

Wśród jej tematów znalazły się także plany wyprowadzenia sił USA i NATO z Afganistanu do jesieni tego roku. Jak podkreślił Jens Stoltenberg, krok ten nie oznacza jednak końca zaangażowania Sojuszu w regionie. „Kończymy obecność wojskową, ale jednocześnie otwieramy nowy rozdział”, oznajmił.

NATO opuści Afganistan razem z wojskami USA

Amerykański sekretarz stanu Antony Blinken ogłosił w Brukseli, że amerykańskie wojska wycofają się z Afganistanu do 11 września. Razem z nimi środkowoazjatycki kraj opuszczą także żołnierze służący tam w ramach misji NATO.

 

Prezydent USA Joe Biden ma ogłosić decyzję o wycofaniu …

Trzy filary natowskiej pomocy dla Afganistanu

Przyszłe wsparcie NATO dla Afganistanu opierać ma się na trzech filarach. Pierwszym będzie doradztwo i wsparcie zdolności afgańskich sił bezpieczeństwa oraz stałe wsparcie finansowe, drugim szkolenia wojskowe i szkolenia poza Afganistanem, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb sił operacyjnych, a trzecim zapewnienie środków tymczasowych, w tym wsparcia dla funkcjonowania lotniska w Kabulu.

„Wszystko to pozwoli członkom NATO i szerszej społeczności międzynarodowej w kontynuacji pomocy dla Afgańczyków i wsparciu procesu pokojowego”, zapewnił Stoltenberg.

Amerykańscy dowódcy zastanawiają się obecnie nad najbezpieczniejszym sposobem wyprowadzenia z regionu pozostających tam oddziałów, donosi agencja Associated Press. Decyzją prezydenta Joego Bidena wszystkie siły USA mają opuścić Afganistan do 11 września. Na logistyczne wsparcie Stanów Zjednoczonych w wyjściu z Afganistanu liczą także sojusznicy USA, obecni w regionie w ramach działań NATO.

Blinken z wizytą w Kabulu: "Wojska USA nigdy nie miały zostać w Afganistanie na stałe"

Podróż miała na celu uspokojenie afgańskich władz i społeczeństwa, zaniepokojonych decyzją prezydenta USA Joego Bidena o wyprowadzeniu do września amerykańskich oddziałów z Afganistanu.

NATO liczy na rolę Francji w sprawie ukraińskiej

Szef NATO i prezydent Francji omawiali również kwestię rosyjskich działań wobec Ukrainy. „Rosja wciąż ma większe siły na terenie i wokół Ukrainy niż przed ostatnią eskalacją napięć”, ocenił Stoltenberg.

„NATO zachowuje czujność, ponieważ jest to część niepokojącego schematu agresywnych działań Rosji. Jednocześnie pozostajemy zaangażowani w nasze dwutorowe podejście do obrony oraz dialogu z Rosją”, zapewnił szef NATO. Dodał, że liczy na aktywną rolę Francji w negocjacjach w formacie normandzkim.

Norweg podkreślił też konieczność obrony porządku międzynarodowego przed „autorytarnymi działaniami takich państw, jak Rosja i Chiny”, co w jego opinii oznacza pogłębianie współpracy z „podobnie myślącymi” krajami i organizacjami. W tym aspekcie wskazał przede wszystkim na Unię Europejską.

Ukraina: "Kum Putina" w areszcie domowym. Jest oskarżony o zdradę stanu

Wiktor Medwedczuk został oskarżony o zdradę stanu i próbę kradzieży surowców na zaanektowanym przez Rosję w 2014 r. Krymie.

Macron: Solidarność nie może być pustym słowem

Emmanuel Macron stwierdził natomiast, że w kontekście zbliżającego się szczytu przywódcy państw NATO muszą jednoznacznie opowiedzieć się za wartościami Sojuszu. Zdaniem AP było to słabo zawoalowane odniesienie do postawy Turcji.

Francuski przywódca wyraził nadzieję na szczerą dyskusję o „spójności” Sojuszu na czerwcowym szczycie z udziałem nowego prezydenta USA Joego Bidena. „To wymaga jednak od nas jasnej deklaracji co do wartości i zasad, jakie przyświecają naszemu Sojuszowi”, podkreślił.

„Sojusznicza solidarność nie jest słowem-wytrychem, które może znaczyć cokolwiek w dowolnym momencie. Nakłada ona na każdego z sojuszników obowiązek poszanowania prawa międzynarodowego i określonych zasad postępowania”, stwierdził Macron.

Zaznaczył, że poszczególne państwa nie mogą forsować „swoich narodowych interesów, które stoją w sprzeczności z bezpieczeństwem pozostałych sojuszników, jak to było w ostatnich latach w przypadku Syrii, wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, Libii czy Kaukazu”. Wspomniał też o „interoperacyjności uzbrojenia, która pełni w NATO absolutnie kluczową rolę”.

Turcja dołączy do unijnego projektu ws. mobilności wojskowej?

Formalna prośba została skierowana do ministra obrony Holandii, która jest koordynatorem projektu.

Paryż „wbija szpilkę” Turcji?

Pod koniec 2019 r., przed szczytem NATO w Londynie z okazji 70. rocznicy Sojuszu, Macron pozwolił sobie na słynny komentarz o „śmierci klinicznej” NATO, co zostało odebrane jako odnoszące się m.in. do braku amerykańskiego przywództwa w organizacji za czasów poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa, a także do jednostronnych, niekonsultowanych z sojusznikami działań Turcji w Syrii.

Tym razem prezydent Francji nie wspomniał Turcji z nazwy, ale z jego słów jasno wynika, że chodzi o ten kraj. To Turcja wdała się w ubiegłym roku w kolejny spór z Grecją, tym razem związany z poszukiwaniem surowców na terenie, do którego prawo roszczą sobie także Grecy. Turecka załoga nie pozwoliła też Francuzom na inspekcję swojej jednostki w ramach operacji kontrolującej przestrzeganie embarga na eksport broni do Libii.