Mołdawia też dostanie broń od NATO?

Mołdawia posiada niewielkie siły zbrojne, źródło: North Carolina National Guard Public Affairs, fot. Maj. Robert Carver (CC BY 2.0)

Mołdawia posiada niewielkie siły zbrojne, źródło: North Carolina National Guard Public Affairs, fot. Maj. Robert Carver (CC BY 2.0)

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Liz Truss ujawniła, że są prowadzone rozmowy na temat przekazania przez państwa członkowskie NATO uzbrojenia dla Mołdawii, która posiada niewielkie i słabo wyposażone siły zbrojne. Po inwazji Rosji na Ukrainę wzrosły obawy o mołdawskie bezpieczeństwo.

 

 

Liz Truss o możliwym dozbrojeniu Mołdawii powiedziała w wywiadzie dla dziennika „Daily Telegraph”.

Jak ujawniła, prowadzone są rozmowy na ten temat między sojusznikami z NATO. „Chodzi o to, aby zapewnić natowski standard obrony nie tylko Ukrainie, ale także Mołdawii, aby mogła odstraszyć przyszłe ataki” – podkreśliła szefowa brytyjskiej dyplomacji.

Choć nie powiedziała tego wprost, to jednak zasugerowała, że chodzi nie tylko o przekazanie zachodniego nowoczesnego uzbrojenia, ale także danych wywiadowczych oraz o szkolenie mołdawskiej armii. A plany takie uzasadniła agresywnymi działaniami Rosji wobec państw byłego ZSRR.

„Prezydent Władimir Putin jasno mówi o swoich ambicjach stworzenia większej Rosji. A to, że jego próby zajęcia Kijowa nie zakończyły się sukcesem, nie oznacza, że porzucił te ambicje” – podkreśliła Truss.

Ukraina wzmacnia ochronę granicy z Mołdawią. Powodem incydenty w Naddniestrzu

W graniczącym z Ukrainą separatystycznym Naddniestrzu doszło w ostatnich dniach do serii eksplozji.

Mołdawia niezdolna do samoobrony

Mołdawia posiada bardzo małe siły zbrojne, które – nawet zdaniem władz w Kiszyniowie – nie byłyby w stanie obronić samodzielnie kraju. Mołdawskie siły zbrojne liczą zaledwie 6 tys. ludzi, z czego czynnych żołnierzy jest 4 tys. Siły rezerwy liczą natomiast około 12 tys. ludzi, ale mogą być przez masowy pobór zostać zwiększone do 60 tys.

Mołdawska armia opiera się na starym sprzęcie sowieckim, choć część wozów pancernych to rumuńskie modyfikacje. Ale tylko kilka z tych pojazdów to czołgi. Lotnictwo składa się zaś jedynie z trzech samolotów transportowych.

Prezydent Maia Sandu zapowiedziała po rosyjskim ataku na Ukrainę wzmocnienie sił zbrojnych Mołdawii, ale potrzeba na to dużych pieniędzy. Obecnie Mołdawia przeznacza na obronność tylko niecałe 0,4 proc. swojego PKB, co daje rocznie zaledwie 47,6 mln dolarów.

A sytuacja bezpieczeństwa Mołdawii nie jest dobra, bo w separatystycznym regionie Naddniestrza stacjonują od wojny z 1992 r. wojska rosyjskie w sile niemal 2 tys. W ostatnich tygodniach doszło też w Naddniestrzu do serii incydentów, które według władz w Kiszyniowie miały sprowokować konflikt w Mołdawii, a według władz w Kijowie dać pretekst do uderzenia na okolice Odessy od zachodu.