Minister zdrowia Niemiec: Do wiosny albo się zaszczepimy na COVID-19, albo przechorujemy, albo umrzemy

Federalny minister zdrowia Niemiec Jens Spahn, źródło: Flickr/Heinrich-Böll-Stiftung, fot. Stephan Röhl (CC BY-SA 2.0)

Federalny minister zdrowia Niemiec Jens Spahn, źródło: Flickr/Heinrich-Böll-Stiftung, fot. Stephan Röhl (CC BY-SA 2.0)

W Niemczech siedmiodniowy wskaźnik zachorowalności na COVID-19 jest najwyższy od początku pandemii. Zaostrzane są więc restrykcje, a rząd federalny rozważa wprowadzenie obowiązku szczepień. Niemiecki minister zdrowia ostrzega zaś rodaków, że unikając szczepienia bardzo ryzykują.

 

Wskaźnik zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 to obecnie dla całych Niemiec (w ujęciu siedmiodniowej średniej) 386 na 100 tys. mieszkańców. Tak wysoki nie był jeszcze ani razu od początku pandemii. W wielu szpitalach zaczyna już brakować miejsc.

Różna sytuacja w poszczególnych landach

Ale zachorowania na COVID-19 nie rozkładają się w Niemczech równomiernie. Są takie landy, w których wspomniany wyżej wskaźnik przekroczył już 1000. Dlatego część landów, nie czekając na decyzje na poziomie federalnym, samodzielnie wprowadza więc dodatkowe obostrzenia.

Od wczoraj (22 listopada) w Badenii-Wirtembergii obowiązuje godzina policyjna. W Saksonii zaś odwołano wiele imprez masowych, w tym bardzo popularne w Niemczech tradycyjne jarmarki bożonarodzeniowe.

W Bawarii natomiast skrócono godziny pracy lokali gastronomicznych oraz zawieszono działanie klubów nocnych. Berlin swoje obostrzenia wprowadził zaś już dwa tygodnie temu.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Dyskusja o obowiązkowości szczepień

Część premierów krajów związkowych – jak choćby premier Szlezwiku-Holsztyna Daniel Günther – otwarcie opowiada się za wprowadzeniem powszechnego obowiązku zaszczepienia się przeciw COVID-19.

Taki obowiązek chce w przyszłym roku wprowadzić Austria. „Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale jeśli nie będzie innego wyjścia, to jako pierwszy się pod tym podpiszę” – powiedział należący do CDU Günther.

Na razie w Niemczech obowiązuje zasada 2G (geimpft, genesen – czyli zaszczepieni i ozdrowieńcy), która oznacza, że do wielu miejsc publicznych dostęp mają tylko osoby zaszczepione lub ozdrowieńcy.

Na razie jednak niemieckie władze federalne wzywają po prostu mieszkańców kraju do zaszczepienia się. „To nasz solidarny obowiązek. Nie ma prawdziwej wolności bez odpowiedzialności. Ta kwestia nie dotyczy tylko mnie, lecz także innych. Jesteśmy moralnie zobowiązani wobec naszych bliźnich” – powiedział minister zdrowa Jens Spahn.

Niemcy: Trwa dyskusja nad obowiązkowymi szczepieniami przeciwko COVID-19

Po ogłoszeniu powszechnego obowiązku szczepień przeciwko koronawirusowi w Austrii, politycy z przyszłej koalicji (SPD, Zieloni, FDP) wykluczyli takie rozwiązanie dla Niemiec.

Niemcy szczepią się słabiej od Duńczyków, Hiszpanów czy Portugalczyków

Na razie zaszczepiło się 68 proc. niemieckiego społeczeństwa, co jest jednym z gorszych wyników w Europie Zachodniej. Dla porównania we Francji to 69 proc., we Włoszech 73 proc., w Danii 76 proc., w Hiszpanii – 80 proc., a w Portugalii – 87 proc.

Spahn powiedział jednak, że choć wciąż jest przeciwny wprowadzaniu obowiązku zaszczepienia się, to jednak bardziej niż starsze szczepy koronawirusa zakaźny wariant Delta, który dominuje obecnie w Europie, budzi jego duże obawy.

„Każdy kto się nie zaszczepi, zakazi się Deltą w najbliższych miesiącach, a nie będzie w najmniejszym stopniu chroniony. „Do wiosny będziemy więc albo zaszczepieni, albo będziemy ozdrowieńcami, albo umrzemy” – stwierdził Spahn.