Meksyk: Poszukiwania zaginionych wstrzymane przez koronawirusa

Protesty w Meksyku

źródło: Flickr @Efra Tzuc

Rodziny zaginionych w Meksyku skarżą się, że prowadzone akcje poszukiwawcze zostały ograniczone albo wręcz wstrzymane z powodu pandemii. Od 2006 roku zniknęło  już ponad 61 tys. osób.

 

W obliczu skutków pandemii COVID-19 i wprowadzonych restrykcji, rodziny obawiają się, że walka o odnalezienie bliskich zaginionych będzie jeszcze bardziej ograniczona przez zmniejszenie blisko 75 proc. środków finansowych na ten cel. Cięcia budżetowe ogłoszone zostały przez prezydenta Meksyku Andrésa Manuela Lópeza Obradora (zwanego AMLO) w kwietniu. Jak twierdzą rodziny cięcia zakończą finansowanie poszukiwań i wsparcie dla rodzin zaginionych.

Meksyk: Protesty przeciw brutalności policji i przemocy wobec kobiet

W wyniku brutalności policji zmarł Giovanni López. Choć protesty w Meksyku nie mają wymiaru antyrasistowskiego, to jednak także budzą wielkie emocje. W tle także jest bowiem kwestia szczególnej agresji wobec kobiet.

 

Meksyk: Rodziny domagają się pomocy od państwa

Mimo braku wsparcia ze strony państwa, rodziny osób zaginionych nie poddają się. Ponad 10 rodzin wraz ze swoimi bliskimi założyło obóz pod rezydencją AMLO. Protesty miały na celu zwrócenie uwagi rządu na powagę sytuacji i żądanie poważnego traktowania dziesiątek tysięcy osób, które zaginęły.

Rodziny zaginionych żądały również spotkania z prezydentem, który do tej pory unikał oficjalnych konfrontacji z bliskimi osób poszukiwanych. W Veracruz (miasto położone nad meksykańskim wybrzeżem Zatoki Meksykańskiej) w poniedziałek (15 czerwca) rodziny zaprotestowały oskarżając  Obradora o to, że „spotyka się tylko z matką El Chapo”. Jest to nawiązanie do kontrowersyjnego uścisku dłoni AMLO z matką króla narkotyków Joaquina „El Chapo” Guzmana.

USA nałożyły cła na stal i aluminium z UE, Kanady i Meksyku

Od dziś (1 czerwca) obowiązują wobec eksportowanej do USA stali i aluminium nowe stawki celne. Ogłoszona wczoraj decyzja amerykańskiego prezydenta weszła w życie o północy czasu waszyngtońskiego, czyli o 6:00 rano czasu polskiego. Wobec stali zastosowano stawkę 10-procentową, a wobec …

„Dla złych ludzi, odpowiedzialnych za zaginięcia, nie ma kwarantanny”

Obawę budzi również spustoszenie wywołane przez pandemię COVID-19, w tym późniejsze restrykcje i surowe środki zastosowane przez Obradora. Wprowadzone ograniczenia nie tylko opóźniły poszukiwania zaginionych, ale także położyły kres finansowaniu, które do tej pory otrzymywały rodziny.

Komisja Pomocy Ofiarom (CEAV), organ rządowy Meksyku, stoi w obliczu cięć sięgających 75 proc. budżetu i ostrzega, że jej działalność może zostać „sparaliżowana”. Ponadto Krajowy Rejestr Ofiar posiadający informacje o ponad 34 tys. zaginionych osób może zostać uznany za niefunkcjonalny ze względu na znaczne koszty jego funkcjonowania.

„Dla złych ludzi, odpowiedzialnych za zaginięcia, nie ma kwarantanny”. Nie ma COVID. Nie ma żadnego rządu. Nie ma sytuacji, która by ich powstrzymała” – komentuje Angelica Ramirez, której życiową misją jest poszukiwanie zaginionych.

Angelica Ramirez, która założyła zbiorową grupę osób prowadzących poszukiwania na własną rękę znalazła masowy grób między meksykańskimi miastami Tijuaną a Tecate pod koniec marca. Ramirez udało się wydobyć jedynie osiem ciał zanim rząd Meksyku wycofał służby poszukiwawcze.

„Teraz nie możemy tam pracować i wszystko stoi w miejscu. Oni [rząd] wycofali naszą ochronę, więc nie możemy tam iść”- powiedziała. Dla rodzin zaginionych, przymusowa izolacja społeczna oznacza stracone dni w próbach zapewnienia bliskim możliwości powrotu do domu.

Mimo że rząd od 1 czerwca zniósł część ograniczeń, to wciąż niemożliwe jest rozpoczęcie działań poszukiwawczych. Dozwolone są bowiem akcje z wyłączeniem tych uznanych za nieistotne. I niestety do tej ostatniej kategorii z perspektywy rządu należy większość spraw.

Suwerenność po pandemii koronawirusa – iluzja czy realna alternatywa?

Pandemia koronawirusa ożywiła dyskusję na temat roli państw narodowych i suwerenności.

Prawie 61 tys. osób zniknęło

Według władz Meksyku od rozpoczęcia w 2006 r. wojny narkotykowej zaginęło ponad 61 tys. osób. Ponadto tylko w ubiegłym roku zamordowano powyżej 31 tys. osób.  Władze informują, że wśród porwanych około 53 proc. osób było w wieku od 15 do 35 lat, a 74 proc. z nich to mężczyźni.

„Są to przerażające danie, za którymi kryją się historie o wielkim bólu dla rodzin” – komentuje Karla Quintana, szef Narodowej Komisji ds. Poszukiwań w Meksyku, która koordynuje działania mające na celu odnalezienie zaginionych osób. Liczby te potwierdzają, że Meksyk cierpi z powodu jednego z najgorszych „kryzysów porwań” w historii Ameryki Łacińskiej.

Zniknięcia są jak dotąd największą tajemnicą meksykańskiego konfliktu narkotykowego. Prezydent AMLO, który objął władzę w grudniu 2018 r. obiecywał „nową erę pokoju” oraz położenie kresu wojnie narkotykowej i masowym zaginięciom. Ale poprawy nie widać.