Łotwa: Linie lotnicze Air Baltic po wczorajszym uprowadzeniu samolotu Ryanair omijają Białoruś

Łotewskie linie Air Baltic omijają przestrzeń powietrzną Białorusi (Photo by Kevin Hackert on Unsplash)

Łotewskie linie Air Baltic omijają przestrzeń powietrzną Białorusi (Photo by Kevin Hackert on Unsplash)

Łotewskie linie lotnicze zmieniły trasy przelotu swoich samolotów, aby ominąć przestrzeń powietrzną Białorusi. To skutek wczorajszego (23 maja) uprowadzenia do Mińska samolotu z Aten do Wilna, aby aresztować białoruskiego opozycjonistę. Omijanie Białorusi rozważają też m.in. PLL LOT.

 

Samoloty linii Air Baltic lecąc do Rygi z południowego wschodu Europy korzystają obecnie z korytarzy powietrznych nad terytorium Rosji lub Polski. Pierwszą z tych dróg obrał dziś samolot lecący ze stolicy Gruzji – Tbilisi, a drugą maszyna, która wystartowała rano z ukraińskiej Odessy.

Jak wyjaśniał na antenie łotewskiego radia publicznego minister transportu Tālis Linkaits, decyzja o omijaniu przestrzeni powietrznej Białorusi zapadła „ze względów bezpieczeństwa”. Swoje zalecenia w tej sprawie ma przedstawić niebawem Łotewska Agencja Lotnictwa Cywilnego.

„Niedopuszczalne jest, gdy jakieś państwo może decydować o tym czy lubi jakiegoś pasażera samolotu czy nie. Działania naszych sąsiadów są sprzeczne z międzynarodowymi przepisami” – podkreślił Linkaits.

Białoruś. Porwanie samolotu Ryanaira, żeby aresztować opozycjonistę

Polskie władze uznały porwanie samolotu Ryanair przez reżim Łukaszenki za akt państwowego terroryzmu.

Litwa wszczyna śledztwo ws. porwania samolotu

Możliwe jest nawet całkowite wstrzymanie transportu powietrznego między Łotwą a Białorusią, choć na razie władze w Rydze nie podjęły takiej decyzji. Szef łotewskiej dyplomacji Edgars Rinkēvičs zaapelował jednak do swoich rodaków, aby „obserwowali komunikaty dotyczące lotów”.

Z kolei Prokuratura Generalna Litwy jeszcze wczoraj (23 maja) wieczorem wszczęła śledztwo sprawie „porwania samolotu i niezgodnego z prawem międzynarodowym traktowania ludzi.” W samolocie, który Białoruś zmusiła do awaryjnego lądowania byli bowiem obywatele litewscy, a także m.in. greccy, łotewscy czy polscy.

Omijanie białoruskiej przestrzeni powietrznej rozważają także Polskie Linie Lotnicze LOT. Tą drogą powietrzną latają między samoloty z Warszawy do Mińska i Moskwy. „W obecnej chwili przygotowujemy alternatywne scenariusze dla połączeń, które odbywają się nad terytorium Białorusi i będziemy przekazywać na bieżąco informacje odnośnie podjętych decyzji” – przekazał rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.

Z danych serwisu Flightradar24 wynika też, że węgierskie linie lotnicze Wizzair też unikają białoruskiej przestrzeni powietrznej. Lot z Kijowa do Tallinna zmienił trasę. Ale kierownictwo Wizzair na razie o niczym oficjalnie nie poinformowało.

Białoruś: Władze uderzają w największy niezależny portal w kraju – TUT.by

Białoruskie Ministerstwo Informacji zablokowało dostęp do serwisu, a jego redaktor naczelna została zatrzymana i przewieziono ją na przesłuchania. Zarzut jaki sformułowano wobec TUT.by to „publikowanie informacji zabronionych”. Ponadto oskarżono jego kierownictwo o przestępstwa podatkowe.

 

TUT.by to najpopularniejszy białoruski portal internetowy. Powstał …

Opozycyjny bloger uprowadzony

Białoruskie władze zmusiły załogę Aresztowanym opozycjonistą jest bloger Raman Pratasiewicz, jeden z twórców kanału „NEXTA”, który na Telegramie i Twitterze ujawniał m.in. milicyjną brutalność podczas ubiegłorocznych protestów przeciw sfałszowanym wyborom prezydenckim na Białorusi.

Pratasiewicz, z obawy przed represjami ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki, w 2019 r. schronił się na Litwie. Wczoraj leciał wraz ze swoją narzeczoną Safiją Sapiehą (studentką emigracyjnego białoruskiego uniwersytetu działającego na Litwie) wracał samolotem irlandzkich linii lotniczych Ryanair z Aten do Wilna.

Gdy samolot był na wysokości Lidy, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy białorusko-litewskiej, naziemna kontrola lotów poinformowała załogę o podejrzeniu umieszczenia na pokładzie bomby.

Samolot (formalnie zarejestrowany w Polsce jako należący do spółki-córki Ryanaira – Ryanair Sun) został zmuszony do poważnej zmiany kursu i wylądowania w Mińsku, choć docelowe lotnisko w Wilnie było o wiele bliżej. Maszyna została jednak przechwycona i eskortowana przez dwa białoruskie samoloty myśliwskie typu MiG.

Pratasiewicz oraz Sapieha zostali aresztowani, choć dziewczyna ma także rosyjskie obywatelstwo. Razem z dwójką Białorusinów w Mińsku zostało także czworo obywateli Rosji. Media podejrzewają, że byli to funkcjonariusze rosyjskich bądź białoruskich służb specjalnych, którzy ubezpieczali operację przejęcia samolotu. Załoga i reszta pasażerów maszyny były przetrzymywane w Mińsku ponad osiem godzin.

Dwa plany Unii Europejskiej dla Białorusi. Sankcje dla Łukaszenki. Pomoc dla "demokratycznego kraju"

Dla Białorusi Łukaszenki ma to być pakiet sankcji, a dla demokratycznego kraju – pomoc ekonomiczna.

O porwaniu samolotu na unijnym szczycie

Sprawa wywołała wiele kontrowersji w Europie i nie tylko. Polski premier Mateusz Morawiecki nazwał incydent „przykładem państwowego terroryzmu”, a prezydent Litwy Gitanas Nausėda wezwał do „ukarania tego porwania samolotu”.

Obaj politycy od razu zawnioskowali o dopisane punktu dotyczącego Białorusi do rozpoczynającego się dziś wieczorem szczytu UE w Brukseli. I wiadomo już, że unijne stanowisko w sprawie wczorajszych wydarzeń znajdzie się w oficjalnych wnioskach ze szczytu, które wciąż powstają.

Oficjalne protesty oraz apele o uwolnienie zatrzymanych osób płyną także od przywódców lub szefów dyplomacji Grecji, Niemiec, Estonii, Łotwy czy Ukrainy. Potępiające oświadczenia wydali też przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel czy przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Wysoki Przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell nazwał wczorajsze wydarzenia „niedopuszczalnymi”. Wezwał do natychmiastowego uwolnienia Pratasiewicza, a jego aresztowanie nazwał „kolejną próbą uciszenia wszystkich głosów opozycji przez białoruskie władze.” Oświadczenie Borrella było skonsultowane ze wszystkimi unijnymi stolicami.

Będą nowe sankcje na Białoruś?

Według nieoficjalnych informacji UE rozważa kilka sposób reakcji na działania białoruskich władz. Chodzi o zawieszenie przelotów unijnych samolotów nad terytorium Białorusi. Byłoby to dotkliwe finansowo, bowiem linie lotnicze wnoszą opłaty za skorzystanie z przestrzeni powietrznej danego kraju.

Kolejna możliwa sankcja to zakaz lądowania na terytorium UE samolotów białoruskiego narodowego przewoźnika, czyli linii lotniczych Belavia. Pojawiła się także propozycja zawieszenia przez UE drogowego tranzytu towarów przez Białoruś, a także nałożenia szerszych sankcji gospodarczych.

W UE trwają obecnie prace nad czwartym pakietem sankcji związanych z brutalnym tłumieniem przez władze protestów opozycyjnych oraz uderzeniami w niezależne media i niezależne organizacje, w tym Związek Polaków na Białorusi.

Chodzi o rozszerzenie unijnej czarnej listy osób i instytucji. W związku z tym zamrażane są ich aktywa na terenie UE a także wydawane są zakazy wjazdu na unijne terytorium.

USA oraz UE żądają uwolnienia Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta

Oświadczenie w sprawie prześladowaniu Polaków wydał także szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell.

USA chcą zwołania Rady ICAO

Jutro (25 maja) w Brukseli odbędzie się także narada ambasadorów NATO, na której omawiane będą możliwe natowskie reakcje na uprowadzenie samolotu pasażerskiego na Białoruś. Do międzynarodowego śledztwa w tej sprawie wezwał też sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg.

Białoruskie władze zostały też potępione przez amerykańskiego sekretarza stanu Antony’ego Blinkena. „Ten szokujący akt reżimu Łukaszenki naraził na niebezpieczeństwo życie 120 pasażerów, w tym obywateli amerykańskich” – napisał w swoim oświadczeniu szef dyplomacji USA.

Poinformował też, że Waszyngton koordynuje swoje działania z władzami UE, Litwy oraz Grecji, a także wezwał do pilnego zwołania posiedzenia Rady Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO).

ICAO to wyspecjalizowana agencja ONZ, która zrzesza obecnie 193 państwa świata i zajmuje się opracowywaniem i wdrażaniem międzynarodowych przepisów regulujących bezpieczeństwo międzynarodowej żeglugi powietrznej. W zakres ten wchodzi także kwestia zasad, na jakich działają zasady przekraczania powietrznych granic krajów.