Kolejny głos w sprawie konfliktu UE i AstraZeneca: Belgijska fabryka twierdzi, że wypełniła zobowiązania

EMA ponownie potwierdziła, że korzyści z przyjmowania szczepionki AstraZeneca przewyższa ryzyko potencjalnych skutków ubocznych / Fot. Jernej Furman [Flickr, CC BY 2.0]

EMA ponownie potwierdziła, że korzyści z przyjmowania szczepionki AstraZeneca przewyższa ryzyko potencjalnych skutków ubocznych / Fot. Jernej Furman [Flickr, CC BY 2.0]

W styczniu AstraZeneca ogłosiła zmniejszenie ilości dawek, które będzie w stanie dostarczyć do UE w pierwszym kwartale 2021 r. Wśród powodów wymieniano ograniczone zdolności produkcyjne fabryki w belgijskim Seneffe. Jednak wczoraj (10 lutego) jej przedstawiciel zaprzeczył tym informacjom.

 

 

Na kłopoty fabryki wskazywał w styczniowym wywiadzie dla dziennika La Repubblica Pascal Soriot, dyrektor generalny koncernu AstraZeneca. Mówił o skomplikowanym procesie, który różne jednostki produkcyjne muszą opanować, by działać płynnie.

Jednak Cedric Volanti, wiceprezes europejskiego działu firmy Thermo Fisher zarządzającej fabryką, stwierdził, że placówka wypełniła wszystkie zobowiązania względem brytyjsko-szwedzkiego koncernu. AstraZeneca nie odniosła się do tej wypowiedzi.

Tego samego dnia z wizytą do Seneffe udał się Thierry Breton. Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego zaznaczył, że nigdy wcześniej w historii szczepionki nie były produkowane tak szybko, a to czasami może powodować utrudnienia. “Jednak po tym, co zobaczyłem dzisiaj, jestem przekonany, że będziemy w stanie osiągnąć nasze cele” – dodał Breton.

Również belgijska Federalna Agencja Leków i Produktów Leczniczych (FAGG) – na rzekomą prośbę instytucji UE – rozpoczęła w styczniu inspekcje w belgijskiej fabryce. Powodem wniosku miały być obawy, że AstraZeneca sprzedaje większe ilości szczepionki krajom spoza UE.

W ubiegłym miesiącu fabryka, która zajmuje się produkcją szczepionki AstraZeneca w Europie zmieniła właściciela z francuskiej grupy Novasep na amerykańską firmę Thermo Fisher. Volanti zaprzeczył, że ten krok miał wpływ na zdolności produkcyjne.

Sytuacja związana z fabryką w Seneffe to tylko jeden z problemów koncernu. Niektóre kraje ograniczają przedział wiekowy osób, które mogą przyjąć tę szczepionkę, tłumacząc, że nie przeprowadzono wystarczającej ilość badań klinicznych, by dać gwarancję bezpieczeństwa.

Natomiast w Republice Południowej Afryki wstrzymano program szczepień, ponieważ preparat AstraZeneki nie wykazywał wystarczającej skuteczności w przypadku tamtejszej odmiany koronawirusa.

AstraZeneca 29 stycznia została trzecią – po produktach koncernów Pfizer/BioNTech oraz Moderna – szczepionką zatwierdzoną przez Europejską Agencję Leków.