Pax koronawirus: Czy nie ma wojen w czasie pandemii?

Senegalczyk, który w ramach misji ONZ w Mali (MINUSMA), brał udział w patrolach dla zwiększenia ochrony ludności cywilnej zagrożonej przez bojówki islamskie / Zdjęcie via UN Photo/Gema Cortes/

Sekretarz generalny ONZ zaapelował w marcu o natychmiastowe zawieszenie walk na świecie podczas pandemii koronawirusa. Czy jego apel przyniósł pożądany efekt?

 

„Fala wirusa unaocznia szaleństwo wojny. Dlatego wzywam do natychmiastowego zawieszenia broni we wszystkich zakątkach świata”, powiedział w przemówieniu z 23 marca sekretarz generalny ONZ António Guterres.

Wydatki na zbrojenia rosną

Według najnowszego zestawienia Sztokholmskiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) wydatki na zbrojenia w 2019 r. na świecie wzrosły po raz kolejny, osiągając najwyższy poziom od lat – około 1,91 bln dolarów (1,77 bln euro). To o 4,6 proc. więcej w stosunku do 2018 r., a to tylko wydatki zinstytucjonalizowane.

Terminem Pax Romana, czyli pokój rzymski, określa się stan pokoju na terenie imperium Rzymskiego zapoczątkowany wraz z panowaniem Oktawiana Augusta. Czy zgodnie z apelem sekretarza generalnego ONZ udało się wprowadzić pax koronawirus, który przerwałby walki w trakcie zagrożenia epidemiologicznego?

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Jemen: Krótkie zawieszenie broni

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do zawieszenia broni w Jemenie, o czym poinformował 8 kwietnia pułkownik Turki al-Maliki, rzecznik sił arabskiej koalicji walczącej z rebeliantami Huti. Jednostronne zawieszenie broni miało obowiązywać przez dwa tygodnie. Ostatecznie zostało zerwane przez kontrolujących południe kraju jemeńskich separatystów.

Wojna domowa w Jemenie między siłami wspierającymi rząd w Sanie, a opozycją trwa od 2015 r. Prezydenta Abd Rabbuha Mansura Hadiego wspiera międzynarodowa koalicja pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej. Po drugiej stronie konfliktu znajdują się uzbrojone siły Huti wspierane przede wszystkim przez Iran i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Zawieszenie broni w Jemenie. Życiu Jemeńczyków zagraża nowy wróg: koronawirus

W Jemenie, najbiedniejszym państwie Bliskiego Wchodu odnotowano pierwszy przypadek koronawirusa. Zniszczony wojną kraj czeka trudna walka.

Kolumbia, Kamerun: Szybki powrót do walki

Apelu António Guterresa posłuchano w kilku miejscach. Działania bojowe zawiesiła filipińska partyzantka, Nowa Armia Ludowa (NPA), która walczy z rządem prezydenta Rodrigo Duterte, a także Siły Zbrojne Kamerunu Południowego (SCDF). Jednak w tym drugim przypadku zawieszenie broni z 29 marca nie przetrwało próby czasu.

Walki wznowiono. Żadna z około 15 grup zbrojnych, jak pisze BBC, nie zareagowała na ogłoszone przez SCDF jednostronne zawieszenie działań zbrojnych, „aby chronić ludność cywilną”. Podobnie postąpił prezydent kraju Paul Biya, który na dodatek zakazał lotów organizacji humanitarnych, aby w ten sposób „ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa”. Konflikt w Kamerunie trwa od 2007 r. W ostatnich tygodniach teren walk wykroczył poza tzw. Ambazonię, gdzie znajdują się siły separatystów, a w połowie kwietnia rząd przyznał się do zabicia w ataku cywilów, w tym dzieci.

Walki tymczasowo ustały w Kolumbii, gdzie od 1 do 30 kwietnia obowiązywało zawieszenie broni między siłami rządowymi a skrajnie lewicową, radykalną partyzantką – Armią Wyzwolenia Narodowego (ELN). Komendanci ELN przekonują, że w czasie alarmu epidemicznego nie podejmują akcji zaczepnych, a jedynie bronią się. Jednak ludność, która mieszka na terytoriach kontrolowanych przez partyzantkę apeluje o podjęcie rozmów z rządem, który gotowy jest na powrót do stołu negocjacyjnego mimo że w przeszłości rozmowy wielokrotnie kończyły się fiaskiem. Walki trwają, ale od 30 kwietnia ponad 30 bojowników ELN oddało się w ręce sił rządowych.

Brazylia znalazła skuteczny lek na koronawirusa?

Czy dostępność w aptekach cudownego leku na koronawirusa uratuje prezydenturę Bolsonaro?

Libia: Wielu rannych i zabitych

Apel sekretarza ONZ przeszedł praktycznie bez echa także w innych krajach. W Mali, gdzie trwają walki z bojówkami islamistycznymi nie ma tygodnia, by nie zginęli cywile lub żołnierze. W tej byłej francuskiej kolonii, czterokrotnie większej od Polski, od 2013 r. stacjonują m.in. francuscy żołnierze, a w rozwiązanie konfliktu silnie angażuje się Unia Europejska. We wtorek (11 maja) poinformowano o śmierci trzech żołnierzy z tzw. niebieskich hełmów, czyli sił pokojowych ONZ w MALI (MINUSMA)

Walki trwają także w bezpośrednim sąsiedztwie Europy, w Libii, gdzie z końcem kwietnia br. marszałek Chalifa Haftar zerwał zawarte w 2015 r. oenzetowskie porozumienie w sprawie podziału władzy w tym kraju. Chaos w Libii trwa od 2011 r., gdy obalono dyktatora Muammara al-Kadafiego. W efekcie powstały dwa zwalczające się ośrodki: na zachodzie ustanowiony w 2015 r. i uznawany międzynarodowo (w tym przez ONZ) rząd zgody narodowej premiera Fajiza as-Sarradża z siedzibą w Trypolisie, a na wschodzie rząd zbuntowanego generała Haftara z samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej. Jego siedziba mieści się w Bengazi. Haftar popierany jest przez m.in. Rosję, Izrael czy Arabię Saudyjską, zaś po stronie rządu stoją m.in. Turcja i Wielka Brytania.

Najcięższe walki w Libii toczą się wokół Trypolisu. Siły Haftara ostrzeliwują lotnisko Mitiga, gdzie ulokowana jest podobno baza tureckich dronów – Turcja jako jedyna wysłała oficjalnie wojsko do Libii. Według ONZ przebywa tam około 10 tys. Turków, ale także 1,2 tys. żołnierzy z rosyjskiej grupy Wagnera.

Lepsza Europa z koronawirusem niż życie w nędzy? Afrykańscy migranci w dobie pandemii

Dotknięta koronawirusem Europa wciąż jest atrakcyjnym celem dla migrantów z Afryki

Syria: Reżim Baszara al-Asada popełnił zbrodnie wojenne

W kontekście Libii wspomina się także o możliwym wysłaniu przez prezydenta Syrii Baszara al-Asada wojsk na pomoc siłom marszałka Haftara. Obaj znajdują się w sojuszu w Rosją.

Tymczasem w Syrii wciąż giną wojskowi i cywile. Pod koniec kwietnia w Afrin na północnym-zachodzie kraju miało zginąć ponad 40 osób w wyniku wybuchu samochodu pułapki. Afrin znajduje się pod kontrolą turecką i syryjskich sił sprzymierzonych. Ankara oskarżyła o atak Powszechne Jednostki Ochrony (YPG) i Partię Pracujących Kurdystanu (PKK).

Wraz z początkiem marca br. minęła 10. rocznica rozpoczęcia wojny w Syrii. Na przełomie lutego i marca br. Turcja oraz wspierająca prezydenta Syrii Rosja uzgodniły zawieszenie broni w prowincji Idlib (na północnym zachodzie kraju) – ostatnim bastionie oporu przeciwko wojskom reżimu Asada. Z pewnymi wyjątkami jest ono przestrzegane. ONZ domaga się jednak przerwania jakichkolwiek działań na terenie całego kraju z uwagi na zagrożenie koronawirusem. Organizacja zarzuca bojówkom tzw. Państwa Islamskiego i innym ugrupowaniom wykorzystywanie pandemii do wzmożenia ataków na ludność cywilną.

We poniedziałek (11 maja) Amnesty International (AI) opublikowała raport, w którym organizacja dokumentuje 18 ataków na szkoły, szpitale i inne cele cywilne. Do większości z nich miało dojść w Idlib. AI zarzuca siłom syryjskim i wspierającym ich Rosjanom celowe ataki na ludność cywilną, czyli popełniane zbrodni wojennych.

Koronawirus śmiertelnym zagrożeniem dla uchodźców z Syrii

Koronawirus to ogromne niebezpieczeństwo dla migrantów i uchodźców z Syrii.

Afganistan: USA wycofują wojsko

W samej Europie w trakcie pandemii także toczą się walki na Ukrainie. W połowie kwietnia prorosyjscy separatyści z okolic Ługańska w Donbasie ostrzelali siły ukraińskiej armii. Po kilku dniach doszło jednak do wymiany jeńców. Na Ukrainę wróciło 20 obywateli Ukrainy. W drugą stronę powędrowało 14 osób. Brakuje jednocześnie wiarygodnych informacji na temat sytuacji epidemiologicznej w Donbasie.

Walki trwają ciągle także w Afganistanie, gdzie talibowie bez przerwy atakują siły rządowe. Talibowie obiecywali wprawdzie zaprzestanie walk w miejscach dotkniętych epidemią, jednak codziennie przeprowadzanych jest około 50 ataków, których ginie do 40 żołnierzy. W ostatni dzień lutego br. USA podpisały porozumienie pokojowe z talibami, którzy mieli odciąć się od związków z Al-Kaidą i rozpocząć rozmowy z afgańskim rządem.

W zamian za to liczba amerykańskich wojsk miała stopniowo maleć. I chociaż rozmowy pokojowe de facto nie rozpoczęły się – obie strony obwiniają się m.in. o niewypuszczanie kluczowych więźniów – to USA, jak informują media, wycofują swoje wojska z kraju. Z 13 tys. w lutym br. pozostało ich około 10 tys.

Jens Stoltenberg: NATO może przyczynić się do rozwiązania kryzysu migracyjnego

„Nie chcemy nowej zimnej wojny ani wyścigu zbrojeń. Dążymy do lepszych relacji z Rosją, ale nie uda nam się niczego osiągnąć bez wzajemnego zrozumienia. Rosyjskie władze powinny pamiętać, że państw Sojuszu nie można zastraszyć”, mówi w rozmowie z EURACTIV sekretarz …

Świat: Rekordowa liczba przesiedleńców

Niespokojnie jest także w innych regionach świata. Tuż przed środową (13 maja) wizytą sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo w Izraelu w wyniku obrażeń po uderzeniu kamieniem na Zachodnim Brzegu Jordanu zmarł izraelski żołnierz.

Chiny podjęły działania na Morzu Południowochińskim, aby rozszerzyć kontrolę o dwa archipelagi, o które Pekin toczy spór z Wietnamem i Tajwanem.

Walki trwają także w Mozambiku, gdzie islamscy bojownicy – ich celem jest, jak przekonują, założenie muzułmańskiej teokracji w bogatym w złoża gazu regionie Cabo Delgado – toczą walki z siłami rządowymi.

 

W opublikowanym pod koniec kwietnia raporcie przez Centrum Monitorowania Przesiedleń Wewnętrznych (IMDC) napisano, że 2019 rok był rekordowy pod względem ludzi, których zmuszono do opuszczenia miejsc zamieszkania. IMDC szacuje tę liczbę na ponad 50 mln na całym świecie. Do najczęstszych przyczyn wewnętrznych przesiedleń należą konflikty zbrojne oraz klęski żywiołowe. Sprowokowały one konieczność opuszczenia domów w ponad 50 krajach, najwięcej wśród nich jest państw o niskich i średnich dochodach. Największa liczba wypędzonych lub wysiedlonych jest  – ponad 1 mln – w Syrii, Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Etiopii.

Z historycznego punktu widzenia epidemie niemal nigdy nie sprzyjały ograniczeniu działań wojennych. Przykładem mogą być epidemia wirusa Ebola w Afryce Zachodniej i kontynuowanie walk w DRK oraz epidemia polio – zastopowana, jak przekonuje WHO, w Syrii w ostatnich latach. Koronawirus SARS-CoV-2 niczego nie zmienił w dotychczasowej praktyce.

UNICEF: Problemy ze szczepieniami dzieci w Azji i Afryce. Nowe ogniska błonicy i odry

W dobie pandemii koronawirusa nie brak niepokojących wiadomości na temat innych chorób zakaźnych.