Niemcy: Rekordy zakażeń koronawirusem. Rozważany jest powrót obostrzeń m.in. w miejscach pracy

Kontrola certyfikatu covidowego (Photo by Mat Napo on Unsplash)

Kontrola certyfikatu covidowego (Photo by Mat Napo on Unsplash)

Okazywanie certyfikatów covidowych w pracy może się stać w Niemczech obowiązkowe. Również odsyłanie pracowników do pracy zdalnej z domu może się stać obowiązkiem pracodawców. Rząd federalny rozważa bowiem zmiany w przepisach w związku z nasileniem się czwartej fali pandemii.

 

 

Jak ustalił portal internetowy lokalnego publicznego nadawcy radiowego z zachodniej części Niemiec – Westdeutscher Rundfunk (WDR) – federalne ministerstwo pracy rozważa zmianę przepisów dotyczących tego jak do walki pandemia koronawirusa mają podchodzić pracodawcy.

Obecne ogólnokrajowe przepisy o epidemicznym BHP wygasają 25 listopada, a rząd zapowiedział, że już ich w takim samym kształcie nie będzie chciał przedłużać. Ale ministerstwo pracy, chce aby pracodawcy otrzymali jednak dodatkowe obowiązki wynikłe z sytuacji epidemicznej.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Nowe propozycje dotyczące pracodawców

Jak ujawnił portal WDR, minister Hubertus Heil (to przedstawiciel SPD), planuje wprowadzenie obowiązku pracy zdalnej dla tych osób, które swoje obowiązki mogą wykonywać z domu.

Ponadto szef resortu pracy chciałby wprowadzenia zasady 3G (geimpft, genesen, getestet – zaszczepieni, ozdrowieńcy, przetestowani) w zakładach pracy, co oznacza, że tylko osoby posiadające wydawane tym trzem grupom certyfikaty covidowe, mogłyby nie pracować zdalnie.

Osoby niezaszczepione, jeśli nie miałyby negatywnego wyniku wykonanego na własny koszt testu na koronawirusa, nie miałyby wstępu do miejsca pracy nawet jeśli nie mają możliwości wykonywania obowiązków zdalnie.

Zasady działałyby jednak też w drugą stronę. Pracodawca nie miałby prawa odmówić pracownikowi prawa do pracy z domu, o ile to oczywiście możliwe i nie ma – jak to ujęto w opisanym przez WDR projekcie przepisów – „operacyjnych przeszkód”.

Koronawirus: Austria wprowadziła lockdown dla osób niezaszczepionych

Osoby niezaszczepione przeciw COVID-19, z wyjątkiem dzieci poniżej 12. roku życia i ozdrowieńców, mogą wychodzić z domu tylko w ważnej życiowo sprawie.

Sprawa podzieli nową koalicję?

Nowe przepisy musiałby jednak zatwierdzić Bundestag. Na razie poparcie dla nich, oprócz SPD, wyrazili także Zieloni. Do zaostrzenia koronawirusowych restrykcji wzywa od dawna współprzewodniczący Zielonych Robert Habeck.

Ale dla poparcia przepisów potrzebne byłoby jeszcze poparcie trzeciej z tworzących w parlamencie nową koalicję rządową partii, czyli liberalnej FDP, a jej kierownictwo ma się wahać, obawiając się o możliwy negatywny wpływ nowych przepisów na część przedsiębiorstw.

Co prawda nowe przepisy zapewne poparłaby przechodząca do opozycji CDU, ale liderzy SPD i Zielonych nie chcą zaczynać współpracy parlamentarnej z FDP od podzielonego głosowania.

Koronawirus: Holandia wprowadza częściowy lockdown

Kraj notuje bowiem rekordowe liczby nowych zakażeń koronawirusem.

Rekordowa liczba zakażeń w Niemczech

Tymczasem liczba nowych zakażeń koronawirusem w Niemczech rośnie najszybciej od początku pandemii. W ubiegłym tygodniu dobowa liczba nowych infekcji po raz pierwszy kilka razy przekroczyła 50 tys., a w okresie weekendowym po raz pierwszy była wyższa niż 32 tys.

Siedmiodniowy wskaźnik zachorowalności na COVID-19 wzrósł więc w Niemczech do rekordowych 312 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Do szpitali trafiają jednak w ogromnej większości osoby dotąd niezaszczepione zaś wśród osób, które umierają na COVID-19 praktycznie osób zaszczepionych nie ma.

Dlatego władze federalne mają także rozważać pójście za przykładem Austrii, czyli wprowadzenie ścisłego lockdownu, ale tylko dla osób niezaszczepionych, którym nie wolno byłoby opuszczać miejsc zamieszkania z wyjątkiem robienia podstawowych zakupów oraz odwiedzania lekarza.

Z mniej radykalnych rozwiązań rozważane jest natomiast rozszerzenie obowiązku okazywania covidowego certyfikatu przy korzystaniu z komunikacji publicznej, zarówno tej lokalnej, jak i tej dalekobieżnej.