Koronawirus: Włochy otworzą szkoły najwcześniej we wrześniu

Premier Włoch Giuseppe Conte, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Choć pierwsze epidemiczne obostrzenia zostaną we Włoszech zdjęte już w maju, to nie ma w tym roku szkolnym mowy, aby włoscy uczniowie wrócili do klas. Plan ich powrotu do szkół będzie zakładał ponowne otwarcie placówek edukacyjnych dopiero we wrześniu.

 

Rządowe zamierzenia zdradził w wywiadzie dla rzymskiego dziennika „La Repubblica” premier Giuseppe Conte.

Egzaminy też będą zdalne?

Najważniejsza zapowiedź szefa włoskiego rządu dotyczy otwarcia szkół, które najwcześniej nastąpi dopiero 1 września. O ile sytuacja epidemiczna w kraju nie zaostrzy się ponownie, a placówki edukacyjne spełnią nowe rygorystyczne wymogi sanitarne. Przede wszystkim szkolne sale będą musiały być inaczej zorganizowane – minimalna odległość miedzy każdym z uczniów nie może być mniejsza niż 1 m.

Ponieważ większość klas we włoskich szkołach liczy powyżej 20, a nawet powyżej 30 uczniów, być może trzeba będzie część zajęć prowadzić w aulach czy na salach gimnastycznych. Prawdopodobnie będzie trzeba w nich zainstalować ruchome ścianki działowe, co pozwoli prowadzić w dużych salach naraz nawet kilka lekcji.

Uczniowie będą jednak także przychodzić do szkoły na zmiany, być może od wczesnego rana, nawet do wieczora. Wszystko po to, aby ograniczyć kontakty między nimi, zwłaszcza pomiędzy uczniami z różnych klas i z różnych roczników. Wszyscy uczniowie i nauczyciele będą także musieli cały czas nosić na terenie szkoły maseczki ochronne. Szkolne klasy, toalety czy korytarze będą także musiały być regularnie dezynfekowane, w miarę potrzeb nawet kilka razy dziennie.

Na razie włoskie szkoły, tak jak w zdecydowanej większości krajów europejskich, prowadzą naukę zdalnie. Uczniowie są w swoich domach, a nauczyciele kontaktują się z nimi przez internet. Włoskie ministerstwo edukacji już uruchomiło na ten cel 85 mln euro, a w najbliższych tygodniach uruchomi kolejne 70 mln. Chodzi m.in. o braki w sprzęcie wśród uczniów i nauczycieli. Resort edukacji dopuszcza też możliwość wydania kolejnych pieniędzy na usprawnienie zdalnego nauczania. Nie ma bowiem pewności czy nowy rok szkolny także nie rozpocznie się od zajęć przez internet.

Obecny rok szkolny, mimo epidemii, zakończy się wszystkimi tradycyjnymi egzaminami, w tym egzaminem dojrzałości i egzaminem gimnazjalnym. Jak wyjaśnił premier Conte, ministerstwo edukacji pracuje nad tym jak te testy przeprowadzić. „Prawdopodobnie będą to egzaminy ustne przeprowadzone w warunkach sanitarnego bezpieczeństwa” – powiedział szef włoskiego rządu. Wiele wskazuje na to, że uczniowie będą po prostu odpowiadać na egzaminacyjne pytania przez internet.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Znoszenie lockdownu bardzo powoli

Częściowe otwarcie kraju nastąpi jednak już 4 maja. Chodzi o przywrócenie działania zakładów pracy. „Pracujemy nad tym, aby zapewnić wznowienie działalności większości firm – od produkcji po budownictwo. Włochy nie mogą przeciągać fazy zamknięcia. Ryzykujemy zbyt dużymi stratami dla społeczno-ekonomicznej tkanki kraju” – powiedział Conte. Ale zastrzegł, że tam gdzie to możliwe, powinna być utrzymana praca zdalna z domu.

Wznawianie pracy przez fabryki czy inne zakłady musi się jednak odbyć – jak to ujął włoski premier – „z poszanowaniem środków ochrony i bezpieczeństwa, wymaganych w obecnym kryzysie epidemicznym.” W tym przypadku również chodzi o stworzenie systemu rotacyjnych zespołów pracowników, które nie stykałyby się ze sobą; zapewnienie odpowiedniej odległości między pracownikami oraz wyposażenie ich w maseczki ochronne oraz środki do dezynfekcji rąk lub użytkowanych przez więcej niż jedną osobę urządzeń służbowych.

Jeśli jakieś zakłady pracy produkują głównie na eksport, a warunki sanitarne spełnią wcześniej, to możliwe jest też ich ponowne otwarcie jeszcze w kwietniu. To samo dotyczy robót publicznych, a zwłaszcza budowy lub przebudowy szkół. 4 maja będą się mogły otworzyć także zakłady rzemieślnicze.

Giuseppe Conte wyjaśnił jednak, że na przywrócenie pełnej swobody przemieszczania się Włosi będą jeszcze musieli poczekać. Jego zdaniem nie ma jeszcze ku temu odpowiednich warunków. Ale, jak dodał włoski premier, pewna liberalizacja jest już jednak w maju możliwa. „Zagwarantujemy większą możliwość poruszania się, zachowując przy tym konieczność prewencji i działań, by ograniczyć zakażenia koronawirusem” – powiedział, nie ujawniając jednak żadnych szczegółów.

Szef rządu Włoch zwrócił się także do przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej oraz NATO i odniósł się do przyjęcia w marcu transportu pomocy medycznej od Rosji. Specjalne samoloty wysłało bowiem nie (jak to zwykle się w Rosji robi) Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych, które zajmuje się zwalczaniem skutków klęsk żywiołowych czy kataklizmów, ale Ministerstwo Obrony. Na pokładzie samolotów przylecieli też wojskowi lekarze, wojskowe pielęgniarki i wojskowi eksperci ds. zagrożeń biologicznych.

Conte postanowił uspokoić swoich sojuszników, że przyjęcie rosyjskiej pomocy wojskowej nie jest zapowiedzią zmiany podejścia Rzymu do postrzegania Rosji. „Nasze stanowisko w polityce zagranicznej nie zmienia się, nie może zależeć na pewno od pandemii” – stwierdził w rozmowie z „La Repubblicą”.

Koronawirus: Szkoły w Polsce zamknięte do 24 maja

Egzaminy maturalne oraz egzamin ósmoklasisty odbędą się w czerwcu.