Koronawirus: Johnson broni głównego doradcy, który złamał zasady kwarantanny

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson broni Dominica Cummingsa, swojego najbliższego doradcy, przed zarzutem złamania zasad kwarantanny.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson broni Dominica Cummingsa, swojego najbliższego doradcy, przed zarzutem złamania zasad kwarantanny. / Zdjęcie via flickr.com @Number 10 licencja (CC BY-NC-ND 2.0)

Najbliższy doradca brytyjskiego premiera, Dominic Cummings – „strateg brexitu”, w czasie gdy miał objawy koronawirusa złamał rządowy zakaz podróży. Boris Johnson broni swojego współpracownika. 

 

 

Na codziennej konferencji prasowej w niedzielę (24 maja) premier Boris Johnson poinformował, że jego główny doradca Dominic Cummings postąpił „odpowiedzialnie i uczciwie”. W ten sposób Johnson broni swojego najbliższego współpracownika przed zarzutami o złamanie kwarantanny. O sprawie poinformowały w piątek (22 maja) „The Guardian” oraz „Daily Mirror”. 

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Boris Johnson: Cummings postąpił właściwie

Cummings, nazywany w Wielkiej Brytanii głównym strategiem brexitu, miał w marcu dwukrotnie pojechać z żoną oraz synem ponad 400 km do domu rodziców w Durham na północy kraju. Obciążający dla Cummingsa jest fakt, że jego żona była zakażona koronawirusem, a on sam miał objawy zakażenia. 

Obie gazety zaakcentowały, że takie postępowanie jest złamaniem rządowych wytycznych dotyczących zakazu przemieszczania się. Podczas gdy Brytyjczycy musieli zastosować się do rygorystycznych przepisów, bez możliwości spotykania się z rodziną, Cummings zdecydował się na wyłamanie się ze społecznej solidarności. Brytyjska prasa domaga się dymisji Cummingsa przypominając, że w podobnych przypadkach inni funkcjonariusze rządowi lub osoby publiczne pożegnały się ze stanowiskiem.

Cummings argumentuje, że jego podróż była podyktowana obawami o syna, który w przypadku choroby obojga rodziców, „straciłby opiekę” – stąd podróż.

„Zachował się jak na ojca przystało”, powiedział w niedzielę Johnson. „Troska o rodzinę nie jest przestępstwem”, napisał w mediach społecznościowych minister bez teki Michael Gove.

Jednak z wciąż niepotwierdzonych informacji wynika, że takich podróży mogło być więcej. Doniesienia te prowokują pytania o tolerowanie podwójnych standardów w rządzie.

Boris Johnson: "Musimy zachować czujność". Wielka Brytania przymierza się do łagodzenia restrykcji

„Znoszenie ograniczeń wprowadzonych na czas pandemii będzie uzależnione od sytuacji epidemiologicznej w kraju”, powiedział premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.