Koronawirus: Węgry wprowadziły własne „covidowe przepustki”

Goście wrócili już do budapeszteńskich kawiarni. Korzystać z nich mogą jednak tylko osoby z zaświadczeniem o uodpornieniu na koronawirusa (Photo by Ljubomir Žarković on Unsplash)

Goście wrócili już do budapeszteńskich kawiarni. Korzystać z nich mogą jednak tylko osoby z zaświadczeniem o uodpornieniu na koronawirusa (Photo by Ljubomir Žarković on Unsplash)

Władze Węgier wprowadziły na terenie kraju „wewnętrzne paszporty covidowe”. To specjalne zaświadczenia potwierdzające przyjęcie szczepionki przeciw COVID-19. Dzięki nim można korzystać z lokali gastronomicznych, hoteli oraz obiektów kulturalnych i sportowych.

 

Ulice Budapesztu oraz innych węgierskich miast wczoraj (1 maja) ożyły po miesiącach przeciwepidemicznych restrykcji. Osoby zaszczepione już na COVID-19 mogą już bowiem korzystać z restauracji, barów i kawiarni. I to zarówno w ogródkach i na tarasach, jak i w pomieszczeniach.

Ponadto mogą – razem z niezaszczepionymi dziećmi – korzystać z hoteli oraz innych obiektów wypoczynkowych. Otwarte zostały dla nich także ogrody zoologiczne, obiekty sportowe (baseny, siłownie, kluby fitness czy lodowiska), obiekty kulturalne (muzea, galerie, teatry czy kina), a także biblioteczne czytelnie.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Tłumy na ulicach Budapesztu

Jak podają węgierska media, dużym zainteresowaniem cieszyło się budapeszteńskie zoo, gdzie po raz pierwszy zwiedzający mogli podziwiać urodzonego zaledwie kilka dni temu słoniątko. W przyszłym tygodniu ma zostać ogłoszony konkurs na imię dla ważącego obecnie ponad 80 kilogramów „maleństwa”.

Wiele osób odwiedzało też popularne kąpieliska termalne, a w kawiarniach i restauracjach ciężko było o wolny stolik w ogródku lub na tarasie. Natomiast w środku lokali gastronomicznych osób było niewiele, choć – jak podkreśla się w węgierskich mediach – powodem mogła być po prostu ciepła i słoneczna pogoda.

Na Węgrzech skrócono także godzinę policyjną, która będzie się teraz zaczynać o północy, a nie jak dotąd o 23:00. Tym samym do 23:00 będą mogły być otwarte sklepy. Nie wszystkie placówki skorzystały już z możliwości otwarcia. Czynnych jest dopiero 6 z 12 kąpielisk termalnych. Także nie wszystkie hotele otworzyły swoje podwoje, ponieważ czekają na pojawienie się zagranicznych turystów.

Czym się różnią szczepionki na COVID-19? Pfizer, Moderna, AstraZeneca, Johnson&Johnson

Komisja Europejska zatwierdziła dotąd do użytku na terenie całej Unii Europejskiej cztery szczepionki dające odporność na wywołującego chorobę COVID-19 koronawirusa SARS-CoV-2.

Węgierskie „certyfikatu uodpornienia”

Szerokie otwarcie różnych placówek na Węgrzech umożliwiono za sprawą specjalnych „covidowych przepustek” (nazywanych też „wewnętrznymi paszportami covidowymi”), które otrzymuje się razem ze szczepionką na koronawirusa. Mają one formę plastikowej karty z kodem QR.

Oficjalnie dokument ten nazywa się „certyfikatem uodpornienia.” Prawo ma do niego każda zaszczepiona osoba lub ozdrowieniec, ale tylko przez sześć miesięcy. W przypadku osób zaszczepionych to zaś 12 miesięcy.

Ponadto na Węgrzech takie zaświadczenie przysługuje zarówno osobom, które otrzymały szczepionki zatwierdzone już przez unijnego regulatora, czyli Europejską Agencję Leków (EMA), jak i dopuszczone w UE jedynie na Węgrzech szczepionki rosyjską (Sputnik V) oraz chińską (Sinopharm).

Natomiast nie wszystkie zaszczepione już osoby otrzymały swoją plastikową kartę z kodem QR. Władze Węgier obiecują jednak szybko nadrobić opóźnienia. Natomiast właścicielom restauracji, hoteli czy obiektów sportowych, którzy wpuszczą osoby bez „certyfikatu uodpornienia” grożą wysokie kary finansowe.

Parlament Europejski popiera wydawanie unijnych certyfikatów szczepień

Europosłowie chcą, aby zaświadczenia potwierdzającego prawo do swobodnego przemieszczania się w Europie podczas pandemii, obowiązywały nie dłużej niż 12 miesięcy.

UE pracuje na swoimi certyfikatami

Węgierska przepustka to jeszcze nie jest opracowany przez Unię Europejską Zielony Cyfrowy Certyfikat, który według planów Komisji Europejskiej miałby być wydawany od 25 czerwca.

Ten dokument – również w formie kodu QR – ułatwiałby podróżowanie po UE, ale nie był warunkiem przekraczania unijnych granic wewnętrznych. Pozwalałby natomiast unikać kwarantanny oraz zezwalał na korzystanie z możliwości odwiedzania różnych miejsc.

Unijny dokument uwzględniałby nie tylko przyjęcie szczepionki, ale także uzyskanie odporności w wyniku przechorowania COVID-19 lub informacje o ważnym negatywnym wyniku testu na obecność koronawirusa w organizmie.

Nie jest do końca jasne jak będą w przypadku Zielonego Cyfrowego Certyfikatu traktowane szczepionki bez autoryzacji EMA. Do unijnej agencji trafił już wniosek o zatwierdzenie Sputnika V, ale EMA nie wydała jeszcze decyzji, ponieważ czeka na uzupełnienie dokumentacji przez stronę rosyjską. Na temat Tego, aby o zatwierdzenie w UE swojej szczepionki starali się Chińczycy oficjalnie nie ma żadnych informacji.

Unijna agencja celowo nie chce dopuścić rosyjskiej szczepionki do użytku w całej UE? – FEJK MIESIĄCA

Rosja oskarża EMA o to, że celowo blokuje zatwierdzenie szczepionki Sputnik V.

Co z zaszczepionymi szczepionkami z Rosji i Chin?

KE chce, aby unijny certyfikat dopuszczał wszystkie szczepionki zatwierdzone przez państwa członkowskie. „Każdy obywatel UE powinien mieć prawo do Zielonego Cyfrowego Certyfikatu. Nikt nie może być go pozbawiany. Nawet jeśli został zaszczepiony preparatem dopuszczonym awaryjnie w jego kraju, a nie którąś ze szczepionek zaaprobowanych przez EMA” – powiedział komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

Węgry także zabiegają o dopuszczenie osób zaszczepionych Sputnikiem V czy Sinopharmem do Zielonego Cyfrowego Certyfikatu, ale ostateczne decyzja będzie należeć do państw członkowskich.

To właśnie unijne stolice ostatecznie zatwierdzą kształt nowych unijnych przepisów. I wiele wskazuje na to, że o ile zapewne nie zablokują przyznawania Zielonych Cyfrowych Certyfikatów osobom zaszczepionym szczepionkami bez certyfikatu EMA (ale zatwierdzonych przez jakiś konkretny kraj członkowski), o tyle będą mogły na swoim terytorium wprowadzać ewentualne dodatkowe ograniczenia zgodne z lokalnymi przepisami sanitarnymi.

Oznacza to, że jeśli dany kraj członkowski będzie uznawał u siebie tylko zaszczepieni preparatami zatwierdzonymi przez EMA, to taki wymóg obejmie nie tylko obywateli tego kraju, ale także przybywających do niego obywateli innych państw członkowskich.

Ursula von der Leyen: Zaszczepieni turyści z USA będą mogli latem przyjechać do państw UE

Między Brukselą a Waszyngtonem trwają rozmowy dotyczące uznawania świadectw szczepień.

Węgry zawierają umowy z krajami trzecimi

Tymczasem Węgry zawarły umowy z kilkoma krajami o wzajemnym uznawaniu swoich „certyfikatów uodpornienia”. Od wczoraj obowiązują już takie porozumienia z Serbią, Czarnogórą i Słowenią. Tylko ostatni z tych krajów należy do UE.

Od jutra (3 maja) obowiązywać będzie zaś węgierska umowa z położonym na Półwyspie Arabskim Bahrajnem, który znajduje się w światowej czołówce pod względem liczby wykonanych szczepień. Podano tam już 75 dawek szczepionki na 100 mieszkańców. Wskaźnik ten uwzględnia jednak także podanie drugiej dawki.

W przypadku Węgier podano natomiast 61 dawek szczepionki na 100 mieszkańców, co jest najwyższym wynikiem w UE. W ostatni piątek (30 kwietnia) przekroczono zaś liczbę 4 mln osób, którym podano przynajmniej jedną dawkę szczepionki, co oznacza, że zaszczepiona jest już ponad połowa dorosłej populacji kraju.

W Europie szybciej od Węgrów szczepią tylko Brytyjczycy (podano tam 75 dawek szczepionki na 100 mieszkańców). Na Węgrzech szybkie tempo szczepień udało się osiągnąć dzięki sprowadzaniu preparatów na koronawirusa z Rosji i Chin. Ponad połowa osób zaszczepionych otrzymała właśnie Sputnika V lub Sinopharm.