Koronawirus w Białym Domu. Mike Pence przerwie kampanię wyborczą?

USA, Mike Pence, koronawirus, Donald Trump

CNN informuje, że pozytywne wyniki testów otrzymało łącznie co najmniej pięć osób z otoczenia Pence'a. [Gage Skidmore]

Bliscy współpracownicy wiceprezydenta USA są zakażeni koronawirusem. Mike Pence nie podda się jednak kwarantannie i będzie kontynuował kampanię wyborczą?

 

 

Marc Short – szef sztabu wiceprezydenta Mike’a Pence’a uzyskał w sobotę pozytywny wynik testu na koronwirusa – podała agencja informacyjna Reuters. Wystąpiły u niego lekkie objawy choroby COVID-19. Znajduje się on aktualnie w izolacji.

To tylko jeden spośród kilku bliskich współpracowników Mike’a Pence’a, którzy zostali zakażeni kornawirusem. Wśród zakażonych wymieniani są także jego doradcy Zack Bauer i Marty Obst.

CNN informuje, że pozytywne wyniki testów otrzymało łącznie co najmniej pięć osób z otoczenia Pence’a. Nie wiadomo ile dokładnie, ponieważ administracja odmawia odpowiedzi na ten temat.

Pence nie zmieni swojego harmonogramu?

Wiadomo, że Mike Pence podróżował w czwartek w bezpośrednim towarzystwie Marca Shorta. Jednak Devin O’Malley, rzecznik wiceprezydenta poinformował, że zarówno Pence jak i jego żona „uzyskali negatywny wynik na obecność SARS-CoV-2 i pozostają w dobrym zdrowiu.”

Mimo wytycznych Amerykańskich Ośrodków Kontroli i Zapobiegania Chorobom (US Centers for Disease Control and Prevention guidelines.)

Wiceprezydent, który kieruje grupą zadaniową ds. walki z pandemią, nie zamierza poddać się kwarantannie i zamierza kontynuować kampanię. Już dziś (26 października) odwiedzi stan Minnesota zaś we wtorek będzie w Karolinie (Północnej i Południowej).

„W porozumieniu z jednostką medyczną Białego Domu, wiceprezydent będzie utrzymywał swój harmonogram w zgodzie z wytycznymi przedstawionymi przez CDC (Centra Kontroli i Prewencji Chorób)”, powiedział Devin O’Malley.

Koronawirus w Białym Domu

Wcześniej koronawirusem zarażony był m.in. Donald Trump, jego żona Melania oraz syn Barron. Prezydent spędził trzy noce w szpitalu imienia Waltera Reeda, gdzie był leczony eksperymentalnym koktajlem przeciwciał, a także silnym steroidowym deksametazonem.

The New York Times informuje, że w otoczeniu prezydenta znalazły się osoby, które starały się zapobiec ujawnieniu informacji o wybuchu epidemii. Jedną z nich miał być szef personelu Białego Domu Mark Meadows.

Rządowe Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) przewidują w wytycznych, że osoba, która miała bliski kontakt z zakażonym, powinna udać się na 14-dniową kwarantannę. Sekretarz prasowy Pence’a przekonuje jednak, że jego szef łapie się na wyjątek dla niezbędnych pracowników, którzy mogą dalej pracować, o ile nie mają objawów.

Decyzja Mike’a Pence’a o kontynuowaniu kampanii, pomimo jego kontaktem z szefem sztabu, z pewnością wzbudzi nowe pytania dotyczące tego, jak poważnie Biały Dom traktuje ryzyko zakażenia dla swoich pracowników, ponieważ pandemia w USA jest przyczyną śmierci około 225 tys. osób.

W niedzielę 25 października w USA odnotowano ponad 60 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Z kolei w piątek odnotowano nowy rekord zakażeń – 83 tys.