Koronawirus: USA zatwierdziły szczepionkę Johnson&Johnson. A kiedy zrobi to UE?

Szczepionka Johnson&Johnson wymaga podania tylko jednej dawki / Fot. Mirko Sajkov [Pixabay]

Szczepionka Johnson&Johnson wymaga podania tylko jednej dawki / Fot. Mirko Sajkov [Pixabay]

Amerykańska Federalna Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła do stosowania w USA szczepionkę przeciwko COVID-19 firmy Johnson&Johnson. To pierwszy preparat podawany tylko w jednej dawce. A kiedy może ona zostać zatwierdzona w UE?

 

FDA uznała szczepionkę Johnson&Johnson za bezpieczną i skuteczną w wytwarzaniu odporności na koronawirusa SARS-CoV-2. Badania kliniczne potwierdziły, że daje ona całkowitą ochronę przed COVID-19 w 72 proc. (to wynik gorszy niż w przypadku preparatów Pfizer-BioNTech i Moderna, ale lepszy niż w przypadku AstraZeneca), ale u 84 proc. badanych osób, u których doszło do zakażenia, choroba przeszła bardzo łagodnie.

Co więcej, nie doszło do żadnego poważnego zachorowania, ani zgonu, więc w prewencji poważnych zachorowań ta szczepionka wykazała skuteczność 100 proc. (żaden z uczestników badań, który się zakaził nie wymagał hospitalizacji). Ponadto, co jest bardzo ważne dla przyspieszenia programów szczepień, działa po podaniu tylko jednej dawki. Pełny efekt jest odczuwalny po 28 dniach.

Nie wymaga także przechowywania w specjalistycznej zamrażarce, a jedynie w temperaturze od 2 do 8 stopni Celsjusza. Wystarczy więc najzwyklejsza lodówka, a do transportu – zwykły dostawczak-chłodnia. To uprości i potani jej rozwożenie po świecie.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Zwiększy się znacząco podaż szczepionek

Johnson&Johnson, czyli wielki koncern faramceutyczno-kosmetyczny (szczepionkę opracował przez swoją wyspecjalizowaną spółkę Janssen) ma także ogromne moce produkcyjne, które szybko mogą sięgnąć nawet 1 mld dawek szczepionki rocznie. To może pomóc rozwiązać obecne rynkowe braki innych preparatów.

Do końca marca Johnson&Johnson dostarczy do USA pierwszych 20 mln dawek, a to oznacza poważne przyspieszenie amerykańskiego programu szczepień. Co więcej, co pokazały już pierwsze testy przeprowadzone w RPA, ta szczepionka daje ochronę także wobec tzw. południowoafrykańskiej mutacji koronawirusa.

RPA jest pierwszym krajem, gdzie ten preparat podano masowo, ponieważ do magazynów wróciły szczepionki AstraZeneca. Pojawiły się bowiem wątpliwości czy produkt brytyjsko-szwedzkiego koncernu odpowiednio dobrze chroni przed południowoafrykańskim wariantem patogenu.

Dlatego w RPA ogłoszono program ochotniczych szczepień jeszcze nie zatwierdzoną szczepionką Johnson&Johnson, do którego zgłosiło się 80 tys. pracowników służby zdrowia. Teraz jest ten preparat także w RPA uzyskał pozytywną rekomendację tamtej agencji rejestrującej produkty medyczne.

Trzecim krajem na świecie, gdzie podaje się już szczepionkę Johnson&Johnson jest Bahrajn. To państwo z rejonu Zatoki Perskiej zatwierdziło ją nawet dwa dni wcześniej niż zrobiono to w USA.

Ursula von der Leyen: "Jeszcze w marcu Komisja Europejska złoży propozycję ws. paszportów szczepień"

Kto w Unii Europejskiej naciska na stworzenie cyfrowych paszportów szczepień?

A co z zatwierdzeniem tej szczepionki w UE?

Odpowiadająca za dopuszczanie do użytku produktów medycznych w Unii Europejskiej Europejska Agencja ds. Leków (EMA) jeszcze swojej decyzji w sprawie szczepionki Johnson&Johnson nie podjęła. Przewiduje się jednak, że stanie się tak podczas spotkania ekspertów tego unijnego urzędu w połowie marca.

Polski minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział w ubiegłym tygodniu, że pierwsze dostawy tego preparatu do państw członkowskich UE, w tym do Polski, możliwe w przyszły miesiącu. „Mamy zapowiedź, że może ewentualnie w kwietniu ruszą dostawy szczepionki Johnson&Johnson. To by oznaczało zwiększenie naszego komfortu” – powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

W ramach unijnego programu wspólnych zakupów i kontraktu zawartego dotąd przez Komisję Europejską z koncernem Johnson&Johnson Polska ma otrzymać 17 mln dawek tej szczepionki.

„Pojawienie się tej szczepionki byłoby czymś, co bardzo rozwiązuje nasze problemy. To jest szczepionka, która jest podobnej technologii jak AstraZeneca (to tzw. szczepionka wektorowa, a więc zawierająca zdezaktywowanego adenowirusa wywołującego lekkie przeziębienie, który jest wyposażony w cechy koronawirusa SARS-CoV-2, ale nie w jego zdolności – przyp. red.) – stwierdził szef resortu zdrowia.

Adam Niedzielski dodał jednak, że wcześniejsze doświadczenia z innymi producentami szczepionek, którzy nie byli w stanie wywiązać się ze swoich wcześniejszych obietnic co do wyprodukowania odpowiedniej liczby dawek sprawiają, że „z coraz większą rezerwą, odnosi się do wszystkich takich zapowiedzi.”