Koronawirus: UE zatwierdzi rosyjską szczepionkę i włączy ją w swoją strategię wspólnych zakupów?

Czy UE dopuści na swój rynek rosyjską szczepionkę na koronawirusa?, źródło: Flickr, fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Czy UE dopuści na swój rynek rosyjską szczepionkę na koronawirusa?, źródło: Flickr, fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Agencja Reutera podała dziś, że Unia Europejska poważnie zastanawia się nad dopuszczeniem na swój rynek rosyjskiej szczepionki na koronawirusa Sputnik V. Miałoby się tak stać w maju.

 

Europejska Agencja Leków (EMA) bada już szczepionkę Sputnik V w procedurze tzw. przyspieszonej oceny. Unijna agencja przekazała jednak, że potrwa to jednak kilka tygodni, ponieważ czeka jeszcze na komplet dokumentów od strony rosyjskiej.

W przypadku producentów szczepionek, z którymi Komisja Europejska już podpisała umowy kupna preparatów, procedura ta trwała o wiele krócej, bowiem dostarczali oni dane do EMA jeszcze na końcowym etapie testów.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

EMA zaleca ostrożność wobec Sputnika V

Jednocześnie kierownictwo agencji przestrzegało państwa członkowskie przed pochopnym dopuszczaniem u siebie i podawaniem swoim obywatelom tego preparatu do czasu ostatecznej oceny EMA.

Zwrócono przy tym uwagę, że sprawdzona musi być zgodność rosyjskiego preparatu i jego procesu produkcyjnego z restrykcyjnymi unijnymi normami. Producenci amerykańscy czy zachodnioeuropejscy mieli uwzględniać owe normy jeszcze na etapie badań, mając w perspektywie rychłą sprzedać swoich szczepionek w UE.

Komisja Europejska poinformowała natomiast, że nie toczą się rozmowy na temat włączenia Sputnika V do programu wspólnych unijnych zakupów, który obejmuje już sześć preparatów – cztery już zatwierdzone (Pfizer/BioNTech, Moderna, AstraZeneca oraz Johnson&Johnson) oraz dwa będące jeszcze w III fazie badań klinicznych – francuski Sanofi-GSK oraz niemieckiej CureVac.

Dodatkowo KE negocjuje jeszcze umowy z kolejnymi dwoma producentami obiecujących preparatów – amerykańską firmą Novavax oraz francuską Valneva. Tyle, że szczepionek na koronawirusa w UE wciąż brakuje, bo producenci mają kłopoty z wywiązaniem się z zawartych z Brukselą umów.

Przejściowe kłopoty miały Pfizer/BioNTech i Moderna, a o potencjalnych problemach z dostawami preparatów Johnson&Johnson informowały nieoficjalnie media. Ale już brytyjsko-szwedzka AstraZeneca zawala swój kontrakt po całości. Z obiecanych na I kwartał 2021 90 mln dawek koncern zdołał dostarczyć tylko 30 mln, a więc zaledwie 1/3.

Unijny paszport szczepionkowy wzbudza kontrowersje w Serbii / STOLICE

Codzienny briefing z europejskich stolic – 15 marca.

Włochy wyprodukują więcej rosyjskiej szczepionki?

Z tego właśnie wynika rosnące zainteresowanie niektórych państw członkowskich pozyskaniem szczepionek z alternatywnych źródeł, a przede wszystkim z Rosji lub Chin. Rosyjską szczepionkę dopuściły u siebie już Słowacja i Węgry, a drugi z tych krajów dopuścił także chiński Sinopharm.

Czechy natomiast poważnie rozważają dopuszczenie i szczepionki chińskiej, i rosyjskiej, a Polska przyznała się oficjalnie do szczepionkowych rozmów ze stroną chińską. Nad rosyjską szczepionką, choć w mniej zaawansowany sposób, zastanawiają się także Austria, Bułgaria i Chorwacja, ale na razie nie poczyniły – przynajmniej oficjalnie – żadnych poważnych kroków w tym kierunku.

Zawarto także pierwszą umowę na produkcje Sputnika V na terytorium UE. Od czerwca w fabryce szwajcarskiego koncernu Adienne we włoskiej Lombardii ma ruszyć produkcja pierwszych 10 mln dawek.

Premier Włoch Mario Draghi przekazał krótko potem, że jest to inicjatywa prywatne i włoskie władze nie mają z nią nic wspólnego, ale Reuters twierdzi (powołując się na swoje źródła w KE), że władze w Rzymie rozważają przeznaczenie na ewentualna produkcję Sputnika V największego bioreaktora do produkcji szczepionek w fabryce ReiThera nieopodal włoskiej stolicy.

Spółka ta należy w 30 proc. do włoskiego państwa i pracuje nad własną szczepionką na koronawirusa. Ale może też produkować szczepionki opracowane przez innych. Oficjalnie włoska firma odmówiła komentarza, ale Reuters przekonuje, że produkcja w jej zakładzie Sputnika V nie jest wykluczona.

Słowacja: Minister zdrowia rezygnuje. Powodem tajny zakup szczepionki Sputnik V

Premier informuje o zażegnaniu kryzysu koalicyjnego.

Potrzebny wniosek czterech państw

We Włoszech bowiem sytuacja epidemiczna się zaostrza, a w dużej części kraju wprowadzono właśnie bardzo ścisły lockdown. Również podejście Francji, wraz z coraz większym przeciążeniem służby zdrowia, zwłaszcza w okolicach Paryża, zaczyna się zmieniać.

Dlatego, według źródeł Reutersa, także KE ma zmieniać podejście. Zwłaszcza, że znalazła się w ogniu krytyki z powodu braków w dostawach zakontraktowanych przez nią szczepionek. Z drugiej strony, nawet pozytywne rozpatrzenie wniosku o rejestrację danej szczepionki przez EMA nie jest zobowiązaniem rozmawiania o jej wspólnych zakupach.

Formalnie rozpoczęcie rozpoczęcie negocjacji z kolejnym producentem może się rozpocząć na wniosek przynajmniej czterech państw członkowskich. Ale ani rząd Węgier, ani Słowacji, ani Czech nie odpowiedzieli na pytania dziennikarzy o to, czy byłyby skłonne podpisać się pod takim wnioskiem do KE.

Agencja powątpiewa też, czy w ogóle byłyby zainteresowane zakupem Sputnika V w ramach wspólnego unijnego systemu, skoro mają już (lub niebawem będą mieć) swoje umowy, a system wspólny uznały już za niefunkcjonalny.

Koronawirus: Włochy będą produkować rosyjską szczepionkę Sputnik V

Zawarto pierwszą umowę na produkcję na terenie Unii Europejskiej rosyjskiej szczepionki przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2. Preparat o nazwie Sputnik V ma być wytwarzany we Włoszech przez firmę farmaceutyczną ze Szwajcarii.

 

 

Informację o zawarciu umowy podała Włosko-Rosyjska Izba Handlowa. Zawarły ją występujący w …

Unijni urzędnicy sceptyczni

Także w oficjalnych wypowiedzi szefów instytucji europejskich wypływają wątpliwości. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen nazwała Sputnika V „propagandowym narzędziem w rękach Kremla” i stwierdziła, że Moskwa jest bardziej zainteresowana eksportem tego preparatu niż podawaniem go własnym obywatelom, bo podpisano już umowy na eksport większej liczby dawek niż podano Rosjanom.

Również szef Rady Europejskiej Charles Michel stwierdził, że Rosja i Chiny chcą rozegrać kwestię dystrybucji szczepionek propagandowo. „Nie powinniśmy dać się zwieść Chinom i Rosji, obu reżimom o mniej pożądanych wartościach niż nasz, ponieważ organizują one bardzo ograniczone, ale szeroko nagłośnione operacje dostarczania szczepionek innym. Europa nie będzie używać szczepionek do celów propagandowych” – oświadczył w ubiegłym tygodniu.