Koronawirus: Trump zapowiada zniesienie zakazu wjazdu z UE do USA, Biden jednak tego nie zatwierdzi?

Trump zapowiada zniesienie zakazu przylotów do USA m.in. dla Europejczyków, Biden ma inne zdanie (Photo by Miguel Ángel Sanz on Unsplash)

Trump zapowiada zniesienie zakazu przylotów do USA m.in. dla Europejczyków, Biden ma inne zdanie (Photo by Miguel Ángel Sanz on Unsplash)

Ustępujący prezydent USA Donald Trump zapowiedział zniesienie w najbliższych dniach zakazu wjazdu do USA osób z terenu niemal całej UE, Wielkiej Brytanii i Brazylii. Wprowadzono go z powodu pandemii COVID-19. Ale otoczenie prezydenta-elekta zapowiada utrzymanie tego obostrzenia.

 

Według zapowiedzi Donalda Trumpa, który 20 stycznia przestanie być prezydentem USA, zakaz wjazdu na amerykańskie terytorium dla mieszkańców unijnej Strefy Schengen, Wielkiej Brytanii oraz Brazylii zostanie zniesiony 26 stycznia. Obecnie mogą oni wjeżdżać na terytorium amerykańskiej tylko w ściśle określonych, wyjątkowych sytuacjach.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA. Już ponad 2 mln zgonów na COVID-19

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Trump: Zamiast zakazu wjazdu, obowiązek negatywnego wyniku testu

Restrykcje w podróżowaniu do Stanów Zjednoczonych Waszyngton wprowadził w kwietniu, a na liście znalazły się niemal wszystkie kraje na świecie. Trwała wówczas pierwsza fala pandemii COVID-19.

W listopadzie Trump rozważał już zniesienie go wobec większości Europejczyków, a także Brazylijczyków, aby nieco ulżyć pogrążającym się w coraz głębszym kryzysie amerykańskim liniom lotniczym, ale właśnie wtedy w niemal całej Europie zakażeń koronawirusem znów zaczęło przybywać.

Teraz od 26 stycznia zakaz wjazdu dla zdecydowanej większości mieszkańców UE, Wielkiej Brytanii i Brazylii miałby zostać zamieniony na konieczność okazania przy wjeździe negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa w organizmie wykonanego nie wcześniej niż 72 godziny przed przylotem.

Dalej jednak do USA nie mogliby wjechać ci Europejczycy, którzy w ostatnim czasie odwiedzili Chiny bądź Iran. Restrykcje wobec Chińczyków i Irańczyków także pozostałyby utrzymane.

USA: Demonstracje wyborców Trumpa przed inauguracją Bidena / AKTUALIZACJA

Niewielkie grupy demonstrantów – część z nich uzbrojona – zebrały się w niedzielę w niektórych stolicach poszczególnych stanów.

Biden zakazu wjazdu znosić nie zamierza

Ale otoczenie prezydenta-elekta Joe Bidena, który jutro (20 stycznia) w południe czasu waszyngtońskiego złoży u stóp Kapitolu uroczystą przysięgę i oficjalnie rozpocznie urzędowanie w Białym Domu, jasno daje do zrozumienia, że dotychczasowe restrykcje we wjeździe do USA zostaną utrzymane, a być może nawet ulegną zaostrzeniu.

„Pandemia się zaostrza, na świecie pojawiają się bardziej zakaźne warianty koronawirusa, więc to nie jest czas na znoszenie obostrzeń dotyczących podróży międzynarodowych” – napisała na Twitterze Jen Psaki, która obejmie w nowej administracji funkcję sekretarz prasowej Białego Domu.

Obecnie trzy uznawane za najbardziej niebezpieczne, bo prawdopodobnie łatwiej zakażające ludzi mutacje koronawirusa na świecie odkryto właśnie w Europie (a konkretnie w Wielkiej Brytanii), a także w Brazylii i RPA. Brytyjski wariant SARS-CoV-2 pojawia się już w kolejnych europejskiej krajach, wczoraj (18 stycznia) odnotowano pierwsze jego przypadki w Czechach.

Psaki przekazała więc, że administracja prezydencka pod wodzą Bidena nie tylko żadnych obostrzeń dotyczących wjazdu na teren USA nie zniesie, ale nawet może je zaostrzyć poprzez wpisanie na „czarną listę” kolejnych krajów lub też skrócenie listy wyjątków wobec krajów już na tej liście figurujących.

USA są najmocniej dotkniętym przez pandemię COVID-19 krajem na świecie. Stwierdzono tam już ponad 26,4 mln przypadków zakażenia koronawirusem, czyli więcej niż co czwarty na świecie. Zmarło też juz ponad 408 tys. osób, czyli więcej niż co piąty chory na świecie.