Koronawirus rozprzestrzeniał się w Chinach już w sierpniu?

Czy epidemia w Wuhan zaczęła się już w sierpniu? (Photo by Kate Trifo on Unsplash)

Czy epidemia w Wuhan zaczęła się już w sierpniu? (Photo by Kate Trifo on Unsplash)

Naukowcy z wydziału medycznego amerykańskiego Uniwersytetu Harvarda podejrzewają, że koronawirus SARS-CoV-2 mógł się rozprzestrzeniać w Chinach już w sierpniu ubiegłego roku. Wskazuje na to analiza wizyt w szpitalach oraz… wyszukań w chińskiej części internetu.

 

Oficjalnie pandemia nowego typu koronawirusa wywołującego ostre, obustronne zapalenie płuc oraz szereg innych objawów mogących prowadzić nawet do śmierci, rozpoczęła się w mieście Wuhan w środkowych Chinach pod koniec ubiegłego roku

Najwcześniejsze oficjalnie potwierdzone przypadki pochodzą z połowy grudnia 2019 r., a więc do tych zakażeń musiało dojść na początku owego miesiąca. To wówczas powiązano je z tzw. mokrym targiem w Wuhan, gdzie handluje się żywymi dzikimi zwierzętami, a część z nich szlachtuje się na miejscu na życzenie klienta.

Pierwsi chorzy odwiedzali to właśnie targowisko. Ale hongkoński dziennik „South China Morning Post” napisał, że chińskie władze dysponują wiedzą o przypadkach stwierdzonych jeszcze w listopadzie i to u osób, które targowiska w Wuhan nie odwiedzały.

Natomiast część sportowców (m.in. z Francji i Włoch) poinformowała, że poważnie chorowała po zorganizowanych w październiku w Wuhan VII Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych. Dopiero z czasem zaczęli zauważać, że występujące u nich objawy są podobne do tych po zakażeniu SARS-CoV-2.

Teraz naukowcy z Harvard Medical School, czyli wydziału medycznego Uniwersytetu Harvarda, podejrzewają, że nowy koronawirus mógł się się zacząć rozprzestrzeniać w Chinach nawet w sierpniu.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Badania metodami szpiegowskimi

Amerykańscy badacze zajmujący się kwestią zdrowia publicznego przeanalizowali dwa rodzaje danych. Pierwsze to zdjęcia satelitarne… parkingów przed szpitalami w mieście Wuhan. Pokazują one bowiem nagły skok ich obłożenia w sierpniu, czyli w sezonie, gdy zwykle w szpitalach jest najmniej pacjentów, a przede wszystkim słabiej rozprzestrzeniają się choroby zakaźne przenoszone drogą kropelkową.

Tymczasem, nie tylko w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami 2019 r., ale także z analogicznym okresem w poprzednich latach, widać wyraźnie zwiększony ruch w placówkach medycznych. Pacjentów przybywało szybko dokładnie wtedy, gdy zwykle ich liczba spadała.

Drugi rodzaj przeanalizowanych danych to zapytania, jakie wpisywali do internetowych wyszukiwarek mieszkańcy Wuhan. Objawy typowe dla zakażenia koronawirusem – kaszel, gorączka oraz duszności pojawiły się w trendach wyszukiwań właśnie w sierpniu.

Dodatkowo, często wpisywanym słowem było także „biegunka”. A wiadomo już, że zakażeniu koronawirusem (zwłaszcza u dzieci i osób młodych) mogą towarzyszyć także silne objawy jelitowe.

Naukowcy z Harvard Medical School przyznają, że zakres zapytań, jaki pojawił się w sierpniu 2019 r. utrzymał się także wtedy, gdy epidemia trwała już w Chinach oficjalnie. Dodatkowo był to inny zestaw niż w tradycyjnych sezonach grypowych. Poszukiwane objawy były typowe dla infekcji nowym koronawirusem.

„Chociaż nie możemy potwierdzić, czy zwiększony wolumen wizyt szpitalnych i wyszukiwań w internecie były bezpośrednio związane z nowym patogenem, to jednak nasze wnioski potwierdzają inne niedawne prace pokazujące, że pojawienie się koronawirusa miało miejsce przed oficjalnym zidentyfikowaniem go na targu owoców morza Huanan w Wuhan” – napisali autorzy badania.

Najgwałtowniejsze nasilenie ruchu w szpitalach zaobserwowano w październiku. Było ono aż o 90 proc. większe niż rok wcześniej. „Coś się tam niepokojącego działo już w owym miesiącu. Bez wątpienia jakiegoś rodzaju zakłócenie społeczne pojawiło się na długo przed tym, co zidentyfikowano jako początek pandemii” – mówił szef zespołu badawczego dr John Bronwnstein.

Pandemia zaczęła się wcześniej? Koronawirus krążył po Wuhan już w październiku?

Oficjalnie pierwsze przypadki koronawirusa odnotowano na początku grudnia, ale włoscy i francuscy sportowcy chorowali tajemniczo już po październikowym powrocie z Wuhan.

Jakie jest znaczenie tej analizy?

Autorzy badania podkreślają, że nie można tych wyników potraktować jako pełnego dowodu, że pandemia zaczęła się dużo wcześniej niż sądzono, ale są one na tyle silną przesłanką, że ich zdaniem trzeba dokładnie przejrzeć dokumentację medyczną pacjentów nawet kilka miesięcy wstecz.

Być może to pozwoli już bez żadnych wątpliwości odkryć tajemnicę początku pandemii, a przede wszystkich odnaleźć tzw. pacjenta zero, czyli pierwszą osobę, na którą „przeskoczył” patogen typowy dla nietoperzy.

Prawdopodobnie był jeszcze jakiś nosiciel pośredni (zapewne inny gatunek ssaka), ale wciąż nie ma pewności, jakie to było zwierzę. Podejrzewa się łuskowce, ale nie ma co do tego całkowitej pewności.

Tymczasem zidentyfikowanie „pacjenta zero” oraz pośredniego nosiciela zwierzęcego może bardzo pomóc w zrozumieniu mechanizmu działania koronawirusa SARS-CoV-2, a co za tym idzie w opracowaniu skuteczniejszych metod leczenia.

Po drugie, badacze z Harvard Medical School proponują, aby lepiej monitorować obłożenie szpitalnych izb przyjęć, przychodni czy prywatnych gabinetów medycyny ogólnej, bo to tam najpierw zgłaszają się osoby, które źle się czują.

Koronawirus we Francji już w grudniu ubiegłego roku?

Koronawirus SARS-CoV-2 krążył we Francji o wiele wcześniej niż dotąd sądzono

System wczesnego ostrzegania o epidemiach?

Dzięki analizie danych o ewentualnym nasileniu się wizyt, można szybciej wychwycić, że dzieje się coś niepokojącego, np. zaczyna się epidemią. A to z kolei da służbom medycznym więcej czasu i być może pomoże im zdusić rozprzestrzenianie się wirusa czy bakterii na wcześniejszym etapie.

„W ubiegłym roku zaobserwowaliśmy zwiększenie ruchu na przyszpitalnych parkingach w kilku krajach Ameryki Południowej. I w ten sposób przewidzieliśmy epidemię sezonowej grypy. Można takie rzeczy wykryć po prostu licząc samochody na parkingach” – mówi dr Brownstein.

Jego zdaniem jednak lepiej jest po prostu tworzyć systemy zbierania i wymiany danych, dzięki czemu algorytmy mogłyby wykrywać pewne zjawiska medyczne zanim zauważą je ludzie.

„Początek epidemii jest bardzo łatwo przeoczyć. Nie jestem pewny czy, gdyby ta pandemia rozpoczęła się w USA, to zauważylibyśmy ją od razu. To jest po prostu bardzo trudne. Trzeba więc opracować jakieś metody wczesnego ostrzegania” – tłumaczy szef zespoły naukowców z Harvard Medical School.

Do tej pory w USA wykryto już ponad 2 miliony zakażeń nowym koronawirusem oraz ponad 113 tys. zgonów z tego powodu. Z kolei na świecie (licząc od początku pandemii) to już ponad 7,2 mln infekcji oraz prawie 410 tys. zgonów.

Patogen wykryto już w 214 państwach oraz terytoriach zależnych. Nie stwierdzono go – przynajmniej oficjalnie – jedynie w dwóch najbardziej autorytarnych krajach świata, czyli Korei Północnej oraz Turkmenistanie, a także w kilku malutkich, położonych w oddaleniu od reszty świata wyspiarskich państewkach na Pacyfiku.