Koronawirus: Polski rząd przedłuża obostrzenia, zimowych ferii nie będzie

Premier Mateusz Morawiecki przedstawia rządowe plany walki z koronawirusem, źródło: KPRM, fot. Krystian Maj

Premier Mateusz Morawiecki przedstawia rządowe plany walki z koronawirusem, źródło: KPRM, fot. Krystian Maj

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił plan lockdownu na najbliższe tygodnie. Uczniowie nie wrócą do szkół przynajmniej do połowy stycznia. Niemal do końca 2020 r. zamknięte będą też lokale gastronomiczne, a także kina i teatry.

 

Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej ogłosił, że sytuacja epidemiczna w Polsce – choć nie wymaga zaostrzenia przeciwepidemicznych restrykcji, nie pozwala także na ich poluzowanie.

Szkoły dalej tylko zdalnie

Dlatego zamknięcie wszystkich szkół – podstawowych i średnich, a także uczelni wyższych zostaje przedłużone do 24 grudnia. Placówki te będą dalej prowadzić nauczanie w trybie zdalnym. Potem przypada przerwa świąteczno-noworoczna, a od 4 do 17 stycznia przypadnie zaś skumulowana przerwa między semestrami.

Trudno będzie jednak nazwać to zimowymi feriami. Przerwa będzie skumulowana dla wszystkich województw, a nie jak zwykle rozłożona między styczniem a lutym. Premier zaapelował też o to, aby zrezygnować z zimowych wyjazdów.

„Chodzi o to, by nie zamawiać wyjazdów, nie wyjeżdżać, ani za granicę, bo może się okazać, że będzie potrzebna kwarantanna po powrocie, żeby siedzieć w domu, by przerwać łańcuch zakażeń, by ta mobilność była jak najmniejsza” – wyjaśniał Mateusz Morawiecki.

Poinformował też, że – na razie do 27 grudnia – zamknięte pozostają lokalne gastronomiczne (mogą serwować dania na wynos i z dostawą), placówki kulturalne (kina i teatry) oraz siłownie i kluby fitness. Premier zapewnił, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem rząd zadecyduje co dalej z nimi.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Galerie handlowe mają zostać otwarte

Mateusz Morawiecki powiedział, że przedstawiciele tych branż nakłaniali rząd do zmiany zdania. „Idziemy jednak za radą naszych epidemiologów i zdecydowaliśmy się pozostawić te miejsca zamknięte również w okresie przedświątecznym. To ważne, by uratować setki tysięcy, miliony miejsc pracy w przyszłości, ale także, by utrzymać w ryzach przyrost zakażeń” – powiedział premier.

Jedyna zmiana dotyczy natomiast galerii handlowych. Od przyszłej soboty (28 listopada) takie placówki będą mogły działać, ale w „najwyższym reżimie sanitarnym”. Rząd zadecyduje jeszcze o tym jakie warunki będzie trzeba spełnić.

Premier zaapelował też do mieszkańców Polski, aby w okresie Bożego Narodzenia powstrzymali się od dużych spotkań rodzinnych. „To moment, w którym rodziny się spotykają i dlatego szczególnie chcę zaapelować już dzisiaj, aby to były spotkania w gronie małych rodzin, tych, z którymi mieszkamy; żeby nie przemieszczać się pomiędzy miastami, bo od naszej dyscypliny będzie zależało to, jak ostre będą musiały być restrykcje potem” – podkreślił.

Koronawirus: Komisja Europejska ostrzega Węgry przed stosowaniem rosyjskiej szczepionki

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Sziijarto oznajmił, że Węgry dostały już próbki szczepionki. 

Morawiecki: Wiele naszych przewidywań było błędnych

Szef polskiego rządu stwierdził, że „chociaż od kilku dni obserwujemy względną stabilizację liczby zakażeń, to jednak wirus cały czas zbiera swoje śmiertelne żniwo i sytuacja nadal jest bardzo poważna.”

„Obecnie siedmiodniowa krocząca średnia to powyżej 20 tys. zakażeń, ok. 22-22,5 tys. dziennie, a więc sytuacja nadal jest bardzo, bardzo poważna” – powiedział Mateusz Morawiecki. Stwierdził też, że „przed nami 100 dni solidarności”. To właśnie wtedy jego zdaniem pojawi się szczepionka przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, który wywołuje groźną chorobę COVID-19.

„Dzisiaj wiemy, że wiele naszych przewidywań było błędnych, wiemy, że wiele analiz, wiele prognoz, które prowadziliśmy my, nasi specjaliści, eksperci nie sprawdziły się. Dzisiaj musimy wszyscy wymagać od siebie zdecydowanie więcej niż zwykle właśnie dlatego, że sytuacja jest tak trudna, że koronawirus jest siłą natury, której nikt z nas nie może w pełni przewidywać, kontrolować” – przyznał premier.

Projekty nowych rozporządzeń przeciwepidemicznych będą poddane społecznym konsultacjom. Można je zgłaszać mailem na adresy podane na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Krajowy Plan Odbudowy szansą na rewitalizację polskiej gospodarki [WYWIAD]

Polska ma dobrą strategię dotyczącą dekarbonizacji?

Opozycja: Dobrze, że wreszcie nie dowiadujemy się w ostatniej chwili

Opozycja pochwaliła część działań rządy w sprawie walki z pandemią. „Przede wszystkim docenię, że w końcu czegoś dowiadujemy się z wyprzedzeniem, że nie jesteśmy zaskakiwani z dnia na dzień i to oczywiście można docenić. Docenię też to, że premier nie mówi, że koronawirusa nie trzeba się bać, że jest on już pokonany” – mówił w TVP Info poseł Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński.

Z kolei poseł Lewicy Marcin Kulasek stwierdził w tej samej telewizji, że „przed polską gospodarką jest ogromny kryzys i ta propozycja uwolnienia częściowych restrykcji, otworzenia galerii handlowych będzie dobra, oczywiście z zachowaniem wszelkich zasad sanitarnych.”

Zaznaczył on jednak równocześnie, że „rząd bierze na siebie ogromną odpowiedzialność, bo jeśli się okaże, że po zniesieniu części restrykcji, np. otwarciu galerii handlowych wzrośnie zachorowalność, to będziemy stali przed sytuacją, że rzeczywiście kwarantanna narodowa może zostać wprowadzona.”

Przeciw przedłużeniu restrykcji mocno protestują jednak nie tylko branża gastronomiczna czy hotelarska, ale także właściciele szkółek narciarskich czy wypożyczalni sprzętu. Dla nich praktyczny brak w tym roku ferii będzie oznaczał poważne straty.

„Musimy zdusić pandemię, dla wszystkich przedsiębiorców są przygotowywane kolejne mechanizmy wsparcia, już ponad 150 mld złotych w tym roku zostało przez rząd wygospodarowanych dla wsparcia gospodarki, będziemy przygotowywali kolejne tarcze dla kolejnych branż, ale niestety musimy ten okres przejść” – bronił działań rządu poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała na antenie TVN24.

BioNTech: Uğur Şahin i Özlem Türeci. Bez nich nie byłoby pierwszej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2

Ugur Sahin i Özlem Türeci dotychczas zajmowali się walką z rakiem, głównie poszukując indywidualnych terapii immunologicznych.

Kosiniak-Kamysz: To zaoranie Podhala, Karkonoszy i Bieszczad

Z kolei prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że mimo obostrzeń wiele osób i tak pojedzie na ferie zimowe i to w tym samym czasie. „I to jest decyzja skrajnie nieodpowiedzialna, narażająca życie i zdrowie” – ocenił. Jego zdaniem okupowane będą kwatery prywatne, a pobyt gości nie będzie w nich oficjalny.

Jego zdaniem będzie tak, ponieważ całkowite dostosowane się do obostrzeń będzie oznaczać „zaoranie Podhala, Karkonoszy, Bieszczad, wszystkich pensjonatów, całej branży”. „Ofiar gospodarczych pandemii po tej decyzji premiera będzie jeszcze więcej, najbardziej dotknie to małe, średnie przedsiębiorstwa, które wytwarzają 70 proc. polskiego PKB” – mówił w TVN24 szef PSL.

Natomiast przewodniczący parlamentarnego klubu KO Cezary Tomczyk stwierdził w tym samym programie, że „przede wszystkim widzimy ogromny brak logiki, brak informacji, jeżeli chodzi o decyzje rządowe.” „Często całe branże dowiadują się z konferencji prezesa Rady Ministrów, że będą dzień później zamykane” – powiedział Tomczyk.

Dodał też, że „z zapowiedzi rządu zazwyczaj nic nie wynika”. „Dzisiaj są otwarte kasyna, szkoły tańca, kościoły i sklepy z meblami, zamknięte są siłownie i teatry. Gdzie tu logika” – pytał Tomczyk.