Koronawirus: Państwo Islamskie wzywa bojowników, aby „unikali Europy”

Kadr z filmu propagandowego Państwa Islamskiego, źródło: Wikipedia, fot. Alibaba2k16

Kadr z filmu propagandowego Państwa Islamskiego, źródło: Wikipedia, fot. Alibaba2k16

Islamistyczna organizacja terrorystyczna przestraszyła się pandemii koronawirusa, a w szczególności sytuacji w Europie. Nakazała swoim bojownikom, aby trzymali się z dala od Starego Kontynentu.

 

Państwo Islamskie (ISIS) stoi za większością najpoważniejszych ataków terrorystycznych w Europie w ostatnich latach, w tym zamachów w Paryżu (m.in. na Teatr Bataclan) z listopada 2015 r., w Brukseli z marca 2016 r., w Nicei z lipca 2016 r., w Manchesterze w maju 2017 r. czy kilku zamachów w Londynie z lat 2017-2020.

Terroryści „mają myć ręce”

Według europejskich służb wywiadowczych, mimo utraty przyczółków w Syrii i Iraku ISIS wciąż stanowi duże zagrożenie, także dla Europy. Uderzenie na Starym Kontynencie odbiłoby się bowiem dużym medialnym echem w świecie zachodnim i dowodziłoby, że terrorystyczna organizacja „ma się dobrze”. Dlatego wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa podkreślało, że należy wciąż walczyć nie tylko z samym ISIS, ale także z fundamentalistyczną propagandą w internecie.

Teraz jednak okazuje się, że sytuacja epidemiologiczna w Europie bardziej wystraszyła islamskich terrorystów niż działania kontrwywiadowcze europejskich służb specjalnych. Jak poinformował amerykański serwis „Homeland Security Today” („HST”), kierownictwo ISIS nakazało swoim bojownikom, werbownikom czy propagandystom „trzymanie się z dala od ziemi dotkniętej epidemią koronawirusa”.

Autorzy serwisu „HST” wskazują m.in. na komunikaty publikowane w należącej do terrorystów internetowej gazecie „Al-Naba”, która działa na zasadzie podobnej do wewnętrznego newslettera. „Al-Naba”  wskazuje Europę jako główne ognisko koronawirusa na świecie. W artykule znalazły się mapy zagrożonych terenów, infografiki oraz… seria porad jak uniknąć rozsiewania pandemii na terenach kontrolowanych jeszcze przez Państwo Islamskie. Wśród nich znane wszystkim porady, aby „zakrywać usta podczas kichania lub kaszlu” czy zalecenie, aby „często i dokładnie myć ręce”.

Utknąłeś zagranicą? Oto co musisz wiedzieć

Rządowy program „Lot do domu” umożliwi powrót do kraju Polakom, którzy z powodu zawieszenia międzynarodowego ruchu lotniczego mają z tym olbrzymie trudności – zapewnił w sobotę premier Mateusz Morawiecki. 

ISIS: „Koronawirus to problem świata zewnętrznego”

Członkowie organizacji terrorystycznej mają także „położyć ufność w Bogu i szukać w niej schronienia przed chorobą”. Kto jednak odwiedził niedawno zagrożone pandemią tereny albo uważa, że w inny sposób mógł zakazić się koronawirusem, ma „trzymać się z daleka od innych współbraci”. „Przypominamy, że obowiązek ochrony innych przed zakażeniem oraz ochrony samego siebie to obowiązek święty” – głosi artykuł w „Al-Naba”.

Internetowe media Państwa Islamskiego, podobnie jak większość innych mediów na świecie, informują obecnie głównie o pandemii koronawirusa. O ile jednak jeszcze w styczniu pojawiały się tam opinie, że wirus może zakażać terrorystycznych bojowników za sprawą walczących w ich szeregach Ujgurów (to muzułmańska grupa etniczna zamieszkująca północno-zachodnie Chiny), o tyle od początku marca pisze się o pandemii głównie jako o „problemie świata zewnętrznego”.

Państwo Islamskie oskarżyło też Chiny oraz państwa europejskie o zaniżanie prawdziwej skali epidemii. „Prawdziwa liczba chorych i umarłych zostanie ujawniona dopiero kiedy ta pandemia się skończy. Chiny wypuszczają ze szpitali chorych ludzi jako zdrowych, aby uspokoić społeczeństwo” – głosił jeden z terrorystycznych manifestów. W innym tłumaczono, że epidemia to „kara od Boga Wszechmogącego dla Chin za represje wobec Ujgurów”. „Świat jest jednak połączony i nowoczesne środki transportu pomagają się przemieszczać także wirusom” – zauważa tym razem już przytomniej autor innego artykułu.

Jak dotąd, na terenach gdzie dziś najczęściej działają grupy zbrojne Państwa Islamskiego, czyli w Afryce Północnej, stwierdzono względnie niewiele infekcji koronawirusem – w Maroko 28 przypadków i 1 zgon, w Algierii 48 przypadków i 4 zgony, w Tunezji 18 przypadków, w Egipcie 110 przypadków i 2 zgony. Ale w ogarniętej wojną domową Libii – oficjalnie nie ma ani jednego przypadku. Podobnie w położonej na Bliskim Wschodzie Syrii oraz w leżącym na Półwyspie Arabskim Jemenie. Natomiast w Iraku stwierdzono 110 przypadków.

Głównym ogniskiem epidemii koronawirusa na Bliskim Wschodzie pozostaje Iran, gdzie stwierdzono prawie 14 tys. infekcji oraz 724 zgony. W Izraelu potwierdzono zaś dokładnie 200 infekcji.

Koronawirus pojawił się na świecie już w listopadzie?

Chińscy wirusolodzy i epidemiolodzy wciąż szukają tzw. pacjenta zero, czyli osoby, od której rozpoczęła się pandemia koronawirusa. Jak ujawniła prasa z Hongkongu, najwcześniejszy znany przypadek infekcji pochodzi z połowy listopada ubiegłego roku.

 

Dotąd oficjalnie uważano, że epidemia koronawirusa określanego obecnie jako …