Koronawirus: Orbán zapowiada stopniowe znoszenie obostrzeń

Premier Węgier Viktor Orban [foto via @Viktor Orban Facebook]

Premier Węgier Viktor Orban [foto via @Viktor Orban Facebook]

Liczba nowych przypadków i zgonów na Węgrzech zaczęła spadać. W związku z tym premier Viktor Orbán zamierza stopniowo znosić ograniczenia i „wznowić życie na Węgrzech”.

 

Zniesienie części restrykcji dla mieszkańców prowincji zapowiedział w środę (29 kwietnia) premier Viktor Orbán w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Szef rządu nie podał terminu, lecz wcześniej wspominano o 3 maja.

„Postaramy się, razem z Państwem, spróbować wznowić życie na Węgrzech, ale musimy postępować stopniowo i według ścisłego harmonogramu”, powiedział Orbán. Sklepy będą więc otwarte bez ograniczeń godzinowych, a do wznowienia pracy mogą szykować się także właściciele restauracji i kawiarni. W miejscach publicznych nadal jednak w mocy pozostanie nakaz utrzymywania dystansu – 1,5 metra – od innych osób oraz konieczność zasłaniania nosa i ust. Co więcej, dodał premier, „od piątku kwiaciarnie mogą być otwarte bez ograniczeń, ponieważ przygotowujemy się do Dnia Matki”

Złagodzenie restrykcji nie będzie na razie obowiązywało w Budapeszcie i okolicach. Orbán swoją decyzję uzasadnił największą liczbą zakażeń właśnie w regionie stołecznym.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Sytuacja na Węgrzech

Na Węgrzech zachorowało już ponad 2775 osób, a zmarło 312. Śmiertelność jest bardzo wysoka (11,23 proc.), większa niż w Hiszpanii (10,24 proc.), Polsce (4,94 proc.) czy w sąsiedniej Austrii (3,76 proc.).

Na Węgrzech przeprowadzono ponad 72 tys. testów, czyli 7 552 testów na mln osób. Węgry są na 24. miejscu w UE pod względem przeprowadzonych testów, czyli niżej o dwa miejsca niż Polska (8575 testów na mln osób). Stosunkowo mała liczba testów oznacza, że prawdopodobnie liczba zachorowań jest w tym państwie wyższa niż podaje się w oficjalnych danych.

Węgry, podobnie jaki inne kraje Grupy Wyszehradzkiej, nie przystąpiły do wyścigu o znalezienie szczepionki na koronawirusa.

Testy na koronawirusa na milion mieszkańców – jak Polska wypada na tle Europy i nie tylko? Zestawienie

Testy na koronawirusa na milion mieszkańców – jak Polska wypada na tle Europy i nie tylko?

Tegoroczne matury

W czwartek (16 kwietnia) rząd węgierski poinformował, że tegoroczne egzaminy maturalne odbędą się wyłącznie w formie pisemnej. Egzaminy rozpoczną się 4 maja i potrwają nie dłużej niż dwa tygodnie. Do matury podejdzie około 83 tys. abiturientów, którzy zadeklarowali chęć kontynuowania edukacji na poziomie szkół wyższych.

Rząd wprowadził ograniczenia: w sali będzie mogło przebywać maksymalnie 10 osób, w odległości co najmniej 1,5 metra. Ci z uczniów, którzy nie zdecydowali się podejść do egzaminów wiosną, otrzymają taką możliwość jesienią, ale wówczas będą mogli rekrutować się na studia dopiero w przyszłym roku.

Węgry i koronawirus: Viktor Orban z nowymi szerokimi uprawnieniami

Węgierski parlament przyznał premierowi tego kraju nowe szerokie uprawnienia na czas pandemii koronawirusa.

Szerokie uprawnienia premiera

Nie wszystko jednak toczy się zwykłym rytmem. Na czas pandemii Orbán przyznał sobie szerokie uprawnienia. Ustawa, którą zaakceptował parlament, wprowadza stan nadzwyczajny bezterminowo, zawiesza parlament, a rządowi daje prawo do wydawania dekretów. Nowe przepisy zostały zaakceptowane przez 2/3 posłów. Dokonano tego mimo, że cała opozycja wyraziła sprzeciw. Partia Fidesz, której liderem jest Orbán, ma aż 117 ze 199 miejsc w parlamencie.

Ustawa budzi kontrowersje. Opozycja podkreśla, że nie chodzi tu o walkę z pandemią, lecz o nadanie Orbánowi nowych uprawnień, aby umocnić jego władzę. Jej zdaniem wejście ustawy w życie prowadzi Węgry do systemu autorytarnego. Również Parlament Europejski skrytykował Węgry za prawodawstwo „niezgodne z wartościami unijnymi”. Fidesz – w osobie ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó twierdzi zaś, że „prezentowanie węgierskiego ustawodawstwa tak, jakby było nadzwyczajne, jest po prostu fałszywe. Istnieje co najmniej kilka państw członkowskich, które mają podobne przepisy, a rząd węgierski może wydawać dekrety tylko w celu ochrony narodu przed pandemią”.

Tymczasem, wykorzystując sytuację, 31 marca wicepremier Zsolta Semjéna przedłożył propozycję dotyczącą uniemożliwienia zmiany płci. Projekt ustawy dotyczący przewiduje zastąpienie w aktach urodzenia rubryki „płeć” na „płeć urodzenia”. To z kolei pociągnęłoby za sobą konsekwencje dotyczące wpisów w innych oficjalnych dokumentach, jak dowody osobiste czy paszporty, skutecznie usuwając prawo osób transpłciowych do zmiany płci.

Ponadto, ponieważ imiona w rejestrze urodzeń muszą odpowiadać przypisanej płci, osoby, które chciałyby zmienić płeć – i imiona – nie mogłyby zmienić swoich imion w dokumentach.