Koronawirus: Od jutra lockdown w Irlandii Północnej

Lockdown powraca w Irlandii Północnej na następne cztery tygodnie (Photo by Tom Blackout on Unsplash)

Lockdown powraca w Irlandii Północnej na następne cztery tygodnie (Photo by Tom Blackout on Unsplash)

Przez cztery tygodnie w Irlandii Północnej znów będą obowiązywać poważne przeciwepidemiczne obostrzenia. Pierwsza fala pandemii była w tej części Zjednoczonego Królestwa łagodna. Druga okazuje się bardzo dotkliwa.

 

Nowe przepisy wchodzą w życie od jutra (16 października) od godziny 18:00. Na ich mocy wszystkie punkty usługowe, w których dochodzi do bliskiego kontaktu między ludźmi, zostaną zamknięte. Dotyczy to salonów fryzjerskich i kosmetycznych, gabinetów masażu czy studiów tatuażu.

Zamknięte zostaną również wszystkie puby, restauracje, bary i kawiarnie. Będą one mogły jednak serwować dania czy napoje na wynos lub z dostawą do domu, ale tylko do godziny 23:00.

Sklepy oraz supermarkety na razie pozostają otwarte, ale nie będzie w nich można po godzinie 20:00 sprzedawać alkoholu. Odwołane są także zajęcia sportowe w zamkniętych pomieszczeniach, a w przypadku sportów kontaktowych także te na wolnym powietrzu. Dozwolone jest funkcjonowanie siłowni, ale tylko dla osób ćwiczących indywidualnie.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Szkoły zamknięte na dwa tygodnie

Od poniedziałku (19 października) przerwane zostanie działanie szkół. To obostrzenie ma obowiązywać nie przez cztery, ale tylko przez dwa tygodnie, a jeden z tych tygodni to i tak planowe jesienne ferie.

Również uniwersytety i uczelnie wyższe mają przejść na nauczanie zdalne, o ile jest to możliwe, to znaczy zajęcia nie wymagają fizycznej obecności studentów na miejscu (jak np. część zajęć na uczelniach medycznych, technicznych czy artystycznych).

Władze Irlandii Północnej chcą także, aby mieszkańcy kraju funkcjonowali w tzw. bańkach społecznych czyli wchodzili w bliższy kontakt z bardzo ograniczoną liczbą ludzi. Członkowie różnych gospodarstw domowych nie mogą się od jutra spotykać w pomieszczeniach.

Ale nawet w przypadku spotkania w ogródku czy parku maksymalna liczba biorących w nim udział osób nie może być wyższa niż sześć. Nie liczone są jednak dzieci poniżej 12 roku życia. Z wyjątkiem bardzo szczególnych sytuacji, zakazane są także publiczne zgromadzenia na więcej niż 15 osób.

Wyjątkiem są rodzinne uroczystości – wesela, pogrzeby, chrzciny czy stypy – w których może uczestniczyć maksymalnie 25 osób. Jeśli to tylko możliwe, firmy, biura czy urzędy muszą przejść na pracę zdalną. Podróże między miejscowościami mają zaś zostać ograniczone tylko do tych niezbędnych.

Koronawirus: Nowe restrykcje niewystarczająco skuteczne, aby powstrzymać pandemię?

Kanclerz Angela Merkel wyraziła zaniepokojenie gwałtownym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem w Niemczech.

Druga fala pandemii nie oszczędza Irlandii Północnej

Władze w Belfaście postanowiły wprowadzić ponowny czterotygodniowy lockdown w reakcji na gwałtownie rosnącą liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. Do tej pory Irlandia Północna była najmniej dotkniętą przez pandemię częścią Zjednoczonego Królestwa.

Ale od początku października sytuacja epidemiczna mocno się pogarsza. Od początku pandemii wykryto w Irlandii Północnej 22 tys. zakażeń, ale aż 1/4 z nich w ciągu ostatnich siedmiu dni. Zaczyna także rosnąć liczba zgonów. Od lutego w Irlandii Północnej zmarło z powodu COVID-19 już niemal 600 osób.

O tym, że należy ponownie wprowadzić poważny lockdown przekonywała szefowa lokalnego północnoirlandzkiego rządu Arlene Foster. „W pełni rozumiemy, że dla wielu osób będzie to trudna i niepokojąca wiadomość. Nasz rząd podjął tę decyzję, ponieważ jest ona konieczna, a my bardzo szczegółowo omówiliśmy jej skutki. Nie podejmujemy tego kroku lekkomyślnie” – powiedziała.

Jak zapewniła, „musi nastąpić powrót do podstaw społecznego dystansu, co pozwoli obniżyć epidemiczne statystyki.” „Małe działania mogą mieć duży i ważny wkład w walkę z koronawirusem” – stwierdziła Foster.

Koronawirus: Francja wprowadzi godzinę policyjną w miastach? "Naszym celem jest ograniczenie kontaktów prywatnych"

„Należy ograniczyć kontakty, ale życie społeczne musi być kontynuowane”, powiedział w środę Emmanuel Macron.

Rośnie presja na Borisa Johnsona

Decyzja władz Irlandii Północnej wzmaga presję na władze innych części Zjednoczonego Królestwa, aby te również wprowadziły ponowny lockdown w celu obniżenia liczby nowych zakażeń koronawirusem. Oficjalnie rozważa to już rząd Walii.

W tym tygodniu przewodniczący opozycyjnej Partii Pracy Keir Starmer zaapelował do premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona o zarządzenie 2-3 tygodniowego lockdownu. Ale jego ewentualna decyzja dotyczyłaby jedynie obszaru Anglii.

Kwestie ochrony zdrowia, za sprawą procesu dewolucji, leżą bowiem obecnie w kompetencjach władz krajów tworzących Zjednoczone Królestwo, a więc Anglia, Walia, Szkocja i Irlandia Północna mogą o ewentualnym lockdownie decydować osobno. Jednak podjęcie jakichś kroków przeze choćby tylko jeden z tych krajów wywołuje wzrost presji na pozostałe.