Koronawirus: Nowe restrykcje niewystarczająco skuteczne, aby powstrzymać pandemię?

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, pandemia, koronawirus

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, źródło: [www.angela-merkel.de]

Niemcy wprowadzą nowe, bardziej restrykcyjne środki, by powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, zapowiedziała w środę późnym wieczorem kanclerz Niemiec Angela Merkel. Nowe obostrzenia dotyczyć będą miast i regionów, gdzie jest największa liczba nowych zakażeń.

 

 

Angela Merkel wyraziła zaniepokojenie gwałtownym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem w Niemczech. „Musimy to zatrzymać. W przeciwnym razie nic dobrego z tego nie wyniknie”, powiedziała kanclerz po naradzie z szefami rządów krajów związkowych RFN.

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Niemcy: Decydujące dni

„Jestem przekonana, że to, co teraz zrobimy, zdecyduje o tym, jak wyjdziemy z tej pandemii”, podkreśliła Angela Merkel.

Nowe obostrzenia dotyczą m.in. rozszerzenia obowiązku noszenia masek ochronnych, ograniczenia liczby gości podczas prywatnych uroczystości, ograniczeń w kontaktach społecznych w przestrzeni publicznej i ograniczeń w działalności lokali gastronomicznych.

W miejscach będących ogniskiem koronawirusa prywatne uroczystości zostaną ograniczone do 10 osób i dwóch gospodarstw domowych. Ograniczenie to ma wejść w życie, gdy liczba nowych infekcji wyniesie 50 na 100 tys. mieszkańców w ciągu tygodnia.

Restauracje będą otwarte tylko do godziny 23:00 w regionach, w których przekroczono próg 50 zakażeń na 100 tys. mieszkańców.

Obowiązek stosowania maski ochronnej ma się pojawić, gdy liczba infekcji sięgnie 35 na 100 tys. mieszkańców i ma dotyczyć miejsc, w których ludzie spotykają się na dłużej i znajdują się blisko siebie.

Jeśli liczba infekcji przekroczy próg 50 zakażeń na 100 tys. mieszkańców, spotykać się może w miejscu publicznym maksymalnie 10 osób. W przypadku gdy liczba zakażeń będzie nadal rosnąć, liczba osób zostanie ograniczona do 5 członków dwóch gospodarstw domowych.

Koronawirus: Niemcy wprowadzają surowsze restrykcje

W związku z rosnącą liczbą zakażeń wirusem SARS-CoV-2 rząd federalny zdecydował się wprowadzić nowe obostrzenia.

Czego nie udało się wprowadzić?

Rząd federalny Niemiec i landy nie były jednak w stanie dojść do porozumienia w sprawie kontrowersyjnego zakazu zakwaterowania, który niektóre kraje związkowe już wprowadziły. Przepisy są krytykowane u naszych zachodnich sąsiadów.

Polegają na ograniczeniach w turystycznych wyjazdach mieszkańców regionów o szczególnym nasileniu infekcji. W praktyce oznacza to, że w wielu krajach związkowych wczasowicze pochodzący z tych regionów w Niemczech, które uznawane są za obszary ryzyka, nie będą już mogli przenocować w hotelu, chyba, że będą w stanie okazać negatywny wynik testu na koronawirusa.

Chodzi tu o powiaty, w których liczba wykrywanych nowych nosicieli koronawirusa przekracza przez siedem kolejnych dni poziom 50 na 100 tys. mieszkańców. Mieszkańców wzywa się, by bez niezbędnej potrzeby nie podróżowali na te tereny ani nie wyjeżdżali z nich.

Postanowiono także, że podróżni z obszarów ryzyka w Niemczech po przybyciu do hotelu lub innego miejsca zakwaterowania będą musieli przedstawić negatywny wynik testu na koronawirusa sprzed maksymalnie 48 godzin. W przeciwnym razie nie będą mogli zakwaterować się w obiekcie. W zamian za tę zmianę zniesiony zostanie dla podróżnych obowiązek poddania się dwutygodniowej kwarantannie.

Niemcy: "Kluczowi pracownicy" strajkują. Jakie mają postulaty?

Związkowcy domagają się podwyżek wynagrodzeń, ale także „respektu i uznania”. 

Sceptycyzm Angeli Merkel

Nowa regulacja ma – w tych krajach związkowych, gdzie ją wprowadzono – zastosowanie wyłącznie w odniesieniu do podróży odbywanych w celach turystycznych. Nie dotyczy ona osób odwiedzających rodzinę czy dojeżdżających do pracy. Jak poinformował premier Szlezwika-Holsztynu, w tym kraju związkowym nowe przepisy wejdą w życie w najbliższy piątek (9 października).

Nowy zakaz miał wielu krytyków. Według doniesień Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA), przywódca Nadrenii Północnej-Westfalii Armin Laschet (CDU) wystąpił podczas środowej narady przeciwko zakazowi, twierdząc, że jest to niepotrzebne obciążenie zdolności testowej kraju.

Ekspert ds. Zdrowia SPD, Karl Lauterbach, również odniósł się krytycznie do tego pomysłu, twierdząc, że turyści nie są źródłem nowych infekcji. „Żadne badanie nie pokazuje, że podróżowanie po Niemczech jest przyczyną pandemii.

Mimo postępów w zakresie ogólnokrajowych ograniczeń kanclerz Angela Merkel nie była zadowolona ze spotkania.

„Zapowiedzi, które ogłosiliśmy nie są na tyle skuteczne, aby zapobiec katastrofie. Spotkamy się znów za dwa tygodnie, aby wprowadzić dalsze ograniczenia. Nie wystarczy, to co teraz robimy. Podstawowym błędem jest szukanie przez każdy kraj związkowy jakiejś luki. To mnie martwi.”, relacjonowali nieoficjalnie uczestnicy środowej narady.