Koronawirus: Nowe obostrzenia w Polsce. Przedszkola, żłobki i salony fryzjerskie zamknięte, ale kościoły otwarte

Minister zdrowia Adam Niedzielski, fot. Adam Guz/KPRM

Minister zdrowia Adam Niedzielski, fot. Adam Guz/KPRM

Od najbliższej soboty (27 marca) będą obowiązywać w Polsce nowe przeciwepidemiczne restrykcje. Dotkną placówek edukacyjnych dla najmłodszych, dużych marketów budowlanych oraz salonów fryzjerskich i kosmetycznych. W niewielkim zaś stopniu kościołów i innych miejsc kultur religijnego.

 

 

Dziś w Polsce odnotowano największą od początku pandemii liczbę nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 – 34 151 przypadków. Nastąpiło także 520 zgonów. To również jeden z najwyższych wyników.

Rząd, spodziewając się coraz trudniejszej sytuacji epidemicznej już wcześniej zapowiadał na dziś (25 marca) ogłoszenie nowych obostrzeń.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Morawiecki: Brakuje medyków, ale ratują nas szczepionki

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że „Polska znajduje się w najtrudniejszym momencie pandemii od 13 miesięcy.” „Napór trzeciej fali jest bardzo silny. Dzisiaj mamy zarejestrowany najwyższy wzrost liczby zakażeń. Mamy zajętych 75 proc. łóżek i 75 proc. łóżek respiratorowych. Zbliżamy się do granic wydolności służby zdrowia” – powiedział.

Podkreślił też, że „jesteśmy o krok od przekroczenia granicy, poza którą nie będziemy mogli we właściwy sposób leczyć obywateli”. Dodał, że trzeba zrobić „wszystko, by uniknąć takiego scenariusza”. Niestety łatwiej rozprzestrzeniająca się tzw. brytyjska odmiana koronawirusa odpowiada już za 70 proc. stwierdzanych nowych zakażeń.

Morawiecki poinformował również, że w obecnej chwili problemem nie jest brak łóżek szpitalnych czy sprzętu, ale brak wykwalifikowanego personelu medycznego, który byłby w stanie zajmować się pacjentami w ciężkim stanie.

Zapewnił jednak, że dzięki wcześniejszym szczepieniom odsetek medyków zakażonych koronawirusem jest obecnie niewielki. „Naszą jedyną podstawową bronią są szczepionki” – zaznaczył szef polskiego rządu. Zapowiedział, że w najbliższych tygodniach do Polski dotrze 7 mln kolejnych dawek szczepionek.

Premier zaapelował o przestrzeganie dotychczas obowiązujących restrykcji oraz zapowiedział wprowadzenie nowych. „Wszystkie, nawet trudne decyzje, są jak najbardziej konieczne po to, by opanować tę falę, by za 2-3 tygodnie było widać, że jesteśmy w innym, lepszym trendzie” – podkreślił.

Niemcy: Angela Merkel odwołuje wielkanocne zaostrzenie przeciwepidemicznych restrykcji

Merkel przeprosiła za forsowanie większych obostrzeń i nazwała to „swoim błędem”.

Niedzielski: Będzie gorzej niż jesienią

Rząd nie zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w przemieszczaniu się, ale zaapelowano ograniczenie kontaktów rodzinnych w okresie świątecznym. „Trzecia fala pandemii przewyższy to, z czym mieliśmy do czynienia na jesieni. Będzie większa liczba zachorowań i zdecydowanie większa liczba hospitalizacji. Ewolucja wirusa i mutacja brytyjska działają nie tylko w kierunku większej zakaźności, ale powodują też więcej hospitalizacji” – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Dodał też, że „średni poziom zachorowań osiągnął wartość prawie 24,5 tys. „W szczytowym momencie drugiej fali to było 26 tys. Należy się spodziewać, że w kolejnych 2 tygodniach będziemy obserwowali dalsze wzrosty zachorowań i co za tym idzie, hospitalizacji. Te hospitalizacje pojawiają się w perspektywie 7-10 dni od zdiagnozowania wyników”, dodał.

Niedzielski wyjaśnił, że „sytuacja, którą mamy w szpitalach, jest odzwierciedleniem mniejszej liczby zachorowań sprzed tygodnia, więc musimy spodziewać się dalszego wzrostu obłożenia szpitalnictwa, coraz większego napływu pacjentów”.

Koronawirus: Francja chce przyspieszyć szczepienia. Pomogą wojsko i straż pożarna

We Francji powstanie co najmniej 35 specjalnych centrów szczepień. Paryż liczy, że od kwietnia będzie mógł mocno przyspieszyć z podawaniem preparatów przeciw koronawirusowi. Szczepić ma nie tylko personel medyczny, ale także wojskowi i strażaccy sanitariusze.

 

Według ostatnich dostępnych danych pierwszą dawkę …

Coraz trudniejsza sytuacja na Śląsku

Najwięcej obecnie zakażeń notowanych jest w województwach śląskim i mazowieckim – odpowiednio 79,2 i 73,8 na 100 tys. mieszkańców. W obu przypadkach chodzi o średnią siedmiodniową.

„Dynamika zachorowań na Śląsku jest bardzo ważnym zagadnieniem. W ciągu ostatnich 2 tygodni województwo śląskie z pozycji średniej stało się liderem liczby zachorowań w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Sytuacja na Śląsku będzie wymagała specjalnych rozwiązań, być może transportu pacjentów poza region” – przekazał minister Niedzielski.

Wskazał jednocześnie na województwo warmińsko-mazurskie, które jeszcze niedawno było regionem o największej w Polsce liczbie nowych zakażeń, obecnie plasuje się w środku stawki.

„Widać, że jest tam pewnego rodzaju przesilenie, wskaźnik R opisujący zakażalność spada poniżej 1. Jedna osoba zakaża mniej niż jedną kolejną osobę, co oznacza spadek liczby zachorowań w regionie” – podkreślił i dodał, że zaostrzony lockdown obowiązuje tam najdłużej z całego kraju. Zwrócił uwagę, że sytuacja poprawia się także w województwie pomorskim.

Koronawirus: Polacy zaszczepią pracowników kwatery głównej NATO

Polska wyśle do Brukseli ponad 20 medyków, którzy jeszcze w tym tygodniu będą szczepić pracowników kwatery głównej Sojuszu szczepionkami AstraZeneca.

Jakie nowe obostrzenia?

Minister zdrowia oświadczył, że sytuacja w zmagającej się z naporem chorych na COVID-19 służbie zdrowia jest coraz trudniejsza. „Jesteśmy w sytuacji kryzysowej, ciężkiej, nie możemy pozwolić sobie na myślenie logiką >>co można otworzyć<<” – powiedział.

Poinformował też o nowych obostrzeniach, jakie mają zacząć obowiązywać od najbliższej soboty (27 marca) co najmniej przez kolejne dwa tygodnie, czyli do 9 kwietnia. „Wszystkie zasady, które do tej pory obowiązywały, będą obowiązywały nadal, ale wprowadzamy też kolejne” – zapowiedział.

I wyjaśnił, że chodzi o zamknięcie wielkopowierzchniowych sklepów meblowych i budowlanych o powierzchni powyżej 2 tys. m2. Otwarte mają zostać tylko te składy, które oferują sprzedaż hurtową dla realizacji trwających już projektów budowlanych.

Z kolei w innych sklepach oraz placówkach, np. w urzędach pocztowych, obowiązywać będą bardziej rygorystyczne wymogi co do ilości obecnych w nich. naraz osób. Do tej pory była 1 osoba na 15 m2 we wszystkich takich miejscach, a teraz będzie to 1 osoba na 20 m2 dla placówek o powierzchni powyżej 100 m2.

Natomiast w miejscach kultu religijnego będzie obowiązywał nowy limit osób – taki sam jak w przypadku handlu wielkopowierzchniowego, czyli 1 osoba na 20 m2. Do tego obowiązkowy odstęp 1,5 m między wiernymi i zakładanie maseczki.

Produkcja sprzętu medycznego w Polsce – pod górkę i ze zmiennym szczęściem

Po wybuchu pandemii COVID-19 sprzęt ochronny i medyczny stał się jednym z najgorętszych towarów na światowych rynkach. Jak z wyzwaniem poradziła sobie Polska?

Zamknięte salony fryzjerskie, przedszkola i żłobki, ale nie kościoły

Zamknięte zostaną natomiast do 9 kwietnia salony fryzjerskie, kosmetyczne czy manicure/pedicure. Natomiast w otwartych dotąd normalne przedszkolach i żłobkach będą przyjmowane tylko dzieci osób, które wykonują kluczowe dla obecnej sytuacji zawody – pracowników służby zdrowia, policji, straży pożarnej czy wojska.

„Opieka dla dzieci ma być zapewniona, by nie odciągać szczególnie lekarzy od pracy w szpitalach. Rodzice nadal będą mogli korzystać z zasiłku opiekuńczego” – wyjaśnił Niedzielski. Dodał też, że wszystkie obiekty sportowe będą dostępne wyłącznie dla sportu zawodowego.

Nie wprowadzono natomiast obowiązku pracy zdalnej dla wszystkich, którzy mają taką możliwość, ale przedstawiciele rządu zaapelowali do pracodawców, aby umożliwili swoim pracownikom na wykonywanie obowiązków służbowych z domu.

Adam Niedzielski poinformował też, że w związku z bardzo trudną sytuacją epidemiczną w Czechach i na Słowacji nie jest wykluczone wprowadzenie jakichś restrykcji dla osób przekraczających południową granicę Polski, np. kierowanie ich na kwarantanny.

Tanzania: Prezydent negował koronawirusa. Teraz umarł na COVID-19?

Przedstawiciele tanzańskich władz zaprzeczają, że prezydent był zakażony koronawirusem, a jako przyczynę zgonu podają „atak serca”.

Bez kar za wczasy na Zanzibarze. Na razie

Na pytanie o to czy rząd rozważa też wprowadzenie restrykcji bądź nawet kar dla osób wyjeżdżających turystycznie w egzotyczne rejony do krajów o nierozpoznanej sytuacji epidemicznej, szef resortu zdrowia odpowiedział, że: „Nie rozmawiamy i nie dyskutujemy o takim rozwiązaniu, ale absolutnie nie jest wykluczone. Wszystko zależy od sytuacji epidemicznej”.

Chodzi tu m.in. o Tanzanię, które władze zapewniają od niemal roku, że w kraju nie ma koronawirusa, ale niezależne raporty (m.in. amerykańskiego Departamentu Stanu czy organizacji pomocowych) wskazują, że sytuacja epidemia jest tam bardzo trudna.

Autonomiczną częścią Tanzanii jest popularna wśród m.in. polskich turystów wyspa Zanzibar. Zanzibarski wiceprezydent zmarł kilka tygodni temu z powodu COVID-19, co potwierdziła jego najbliższa rodzina.

Niedawno zmarł też prezydent całej Tanzanii John Magufuli. Oficjalnie z powodu problemów kardiologicznych, ale opozycja twierdzi, że również zakaził się koronawirusem. Podobnie informują kenijskie media. Magufuli przed śmiercią miał być leczony właśnie w stolicy Kenii – Nairobi.