Koronawirus w Niemczech: Bez taryfy ulgowej. Będą nowe restrykcje

Kanclerz Angela Merkel i niemieckie kraje związkowe zgodziły się zaostrzyć ograniczenia dotyczące koronawirusa w odpowiedzi na rosnącą liczbę infekcji.

Kanclerz Angela Merkel i niemieckie kraje związkowe zgodziły się zaostrzyć ograniczenia dotyczące koronawirusa w odpowiedzi na rosnącą liczbę infekcji. / Foto via flickr, licencja (CC BY 2.0)

Rząd federalny i premierzy niemieckich krajów związkowych zdecydowali o zaostrzeniu restrykcji związanych z pandemią koronawirusa.

 

 

Kanclerz Angela Merkel i niemieckie kraje związkowe zgodziły się zaostrzyć ograniczenia dotyczące koronawirusa w odpowiedzi na rosnącą liczbę infekcji.

„Koronawirus w pełni wrócił do Niemiec, więc musimy stawić czoła tej sytuacji”, powiedział po ponad pięciogodzinnym spotkaniu premier Bawarii Markus Soeder.

Niemcy: Nie wszyscy chcą karać za brak maski

Niemcy planują zaostrzyć ograniczenia w odpowiedzi na rosnącą liczbę zakażeń. Nowe przepisy będą miały zastosowanie w całym kraju i obejmują minimalną grzywnę w wysokości 50 euro za brak maski ochronnej i ograniczenie zgromadzeń do 25 osób.

Na regulację w postaci kary 50 euro za brak maski przystały wszystkie landy z wyjątkiem Saksonii-Anhalt. Niektóre kraje związkowe, jak Brandenburgia, Saksonia, Saksonia-Anhalt czy Kraj Saary, na razie nie wprowadziły grzywny za nieprzestrzeganie obowiązku zasłaniania ust i nosa. W Hamburgu, Dolnej Saksonii czy Nadrenii-Palatynacie kary są niższe niż 50 euro. Premier Bawarii Markus Soeder zapowiedział, że w Bawarii będzie dalej obowiązywać najwyższa w Niemczech kara 250 euro.

Kar za nienoszenie maski ochronnej nadal nie chce wprowadzić Saksonia-Anhalt. Premier Reiner Haseloff uzasadnia to faktem, że mieszkańcy tego landu przestrzegają restrykcji związanych z koronawirusem.

Niemcy: Ile osób wykształciło przeciwciała w głównych ogniskach koronawirusa?

Niemcy przeprowadzają cykliczne badania osób zakażonych SARS-CoV-2 w krajowych ogniskach nowego koronawirusa.

Bezpłatne testy nadal tylko w Bawarii?

W trakcie rozmów rządu Angeli Merkel i rządów krajów związkowych nie udało się jednak porozumieć w sprawie jednolitych dla całych Niemiec zasad także w kontekście utrzymania bezpłatnych testów na koronawirusa.

Zdecydowano, że bezpłatne testy na SARS-CoV-2 dla osób powracających z regionów nie zaliczanych do obszarów ryzyka zakończą się 15 września. Z porozumienia zamierza wyłamać  się premier Bawarii Markus Soeder, który chciałby w dalszym ciągu utrzymać ofertę bezpłatnych testów na bawarskich lotniskach, dworcach i autostradach.

W Niemczech osoby powracające z obszarów ryzyka będą mogły zakończyć domową kwarantannę najwcześniej piątego dnia po wykonaniu testu na koronawirusa. Przepisy te mają obowiązywać od 1 października 2020 r. Wyjaśniona ma jeszcze zostać kwestia, czy powracający z obszarów ryzyka sami powinni płacić za test.

Koronawirus: Niemcy zmienią strategię? Wprowadzą maski ochronne w miejscach pracy?

W Niemczech coraz częściej dyskutuje się pomysł wprowadzenia obowiązku noszenia masek ochronnych w miejscach pracy.

Widowiska nadal bez publiczności?

Rząd w Berlinie i premierzy krajów związkowych zdecydowali, że wielkie imprezy, podczas których niemożliwe jest śledzenie kontaktów i przestrzeganie zasad higieny, nie będą się odbywać co najmniej do końca tego roku.

Aby ujednolicić zasady postępowania w przypadku imprez sportowych, zbierze się grupa robocza złożona z szefów Kancelarii Premierów krajów związkowych, która do końca października opracuje odpowiednią propozycję. Niemcy nie chcą podejmować pochopnych decyzji i na powrót kibiców na trybuny w meczach Bundesligi trzeba jeszcze poczekać co najmniej dwa miesiące.

Nie wiadomo jeszcze, czy w tym roku będą mogły odbyć się tradycyjne jarmarki bożonarodzeniowe i imprezy karnawałowe. Angela Merkel chce później zdecydować w tej sprawie.

5G: Niemcy za współpracą z Chinami? USA krytykują Berlin za "otwartość" wobec Huawei

Co o współpracy z koncernem Huawei myśli kanclerz Niemiec Angela Merkel?

Ostrzeżenia ws. podróży

Jednocześnie rząd Niemiec przedłużył do 14 września ostrzeżenie przed wyprawami do ponad 160 krajów poza Unią Europejską, z uwagi na pandemię koronawirusa.

Ostrzeżenie przed podróżowaniem do około 200 państw na całym świecie wydał 17 marca minister spraw zagranicznych Heiko Maas. W czerwcu przestało ono obowiązywać w stosunku do państw członkowskich UE, państw z którymi Unia nie utrzymuje kontroli granicznych oraz Wielkiej Brytanii, Andory, Monako, San Marino i Watykanu. Później do tej grupy dołączyła Turcja.

Wobec pozostałych ponad 160 krajów ostrzeżenie to przedłużono do końca sierpnia, a obecnie do połowy września. Po upływie tego terminu zostaną podjęte dalsze decyzje.

Ostrzeżenie nie oznacza zakazu do udawania się do objętych nim państw. Ma ono tylko uprzytomnić podróżnym związane z tym ryzyko. Niemieccy turyści mogą za darmo zrezygnować z zarezerwowanej podróży.

Inaczej przedstawia się sytuacja w tych regionach UE, w których wzrosła liczba zachorowań na COVID-19. Rząd Niemiec ponownie ostrzegł turystów przed podróżowaniem w te strony. Ostrzeżeniem objęto Hiszpanię z wyjątkiem Wysp Kanaryjskich, Paryż i część francuskiego wybrzeża Morza Śródziemnego, Bruksela i wiele regionów w Rumunii oraz Bułgarii. Za wyłączeniem ich z państw objętych ostrzeżeniem optowały ostatnio Egipt i Tunezja, chętnie odwiedzane przez niemieckich urlopowiczów.