Naukowcy z Oksfordu: Mamy lek, który ratuje życie chorym na COVID-19

Naukowcy z Oksfordu: Mamy lek, który ratuje życie chorym na COVID-19, fot. Pixabay

Naukowcy z Oksfordu: Mamy lek, który ratuje życie chorym na COVID-19, fot. Pixabay

Chodzi o deksametazon, znany od wielu lat syntetyczny steryd o działaniu przeciwzapalnym. Według Brytyjczyków pomaga najciężej chorym. To wreszcie może być przełom.

 

Zdaniem brytyjskich ekspertów możemy mówić o pierwszym leku ratującym życie pacjentom z ciężkim przebiegiem zapalenia płuc wywołanym przez nowego koronawirusa SARS-CoV-2.

Gdyby wyniki te się potwierdziły, byłby to duży sukces. Dopuszczony wcześniej w niektórych krajach remdesiwir, nie jest raczej uważany za lek ratujący życie; wspomaga walkę z wirusem ale u osób przechodzących zakażenie łagodniej.

Istotne jest również to, że deksametazon (zaliczany do glikokortykosteroidów) jest znany od dekad, a co za tym idzie jest tani i łatwo dostępny.

Lek, którzy hamuje burzę w płucach

O dobrych wynikach poinformowali naukowcy biorący udział w programie „Recovery”. Jak podkreślają, deksametazon pomagał pacjentom wymagających podawania tlenu bądź podłączenia już do respiratora. nie przynosił natomiast korzyści chorym, którzy nie wymagali wspomagania naturalnego oddychania.

Według ekspertów z Oksfordu, podawanie deksametazonu zmniejszało o jedną piątą ryzyko zgonu u pacjentów wymagających podawania tlenu i o jedną trzecią u osób podłączonych do respiratora.

„Jak do tej pory, to jedyny lek, który znacząco zmniejsza ryzyko śmierci w przebiegu COVID-19. To wielki przełom” – mówi prof. Peter Horby, kierujący projektem „Recovery”.

Matt Hancock, brytyjski Sekretarz ds. Zdrowia (odpowiednik naszego ministra zdrowia) zatweetował zaś: – Jestem zachwycony mogąc poinformować o pierwszym zakończonym sukcesem programie badań terapii na COVID-19. To pokazuje potęgę nauki”.

Podczas programu „Recovery” grupa 2104 pacjentów otrzymywała każdego dnia 6 mg deksametazonu, przez okres dziesięciu dni. Grupę kontrolną, otrzymującą standardową opiekę medyczną, stanowiło 4321 chorych na COVID-19.

„Te wstępne wyniki są dla nas bardzo jasne. Deksametazon zmniejsza ryzyko śmierci wśród pacjentów z ciężkimi powikłaniami oddechowymi w przebiegu COVID-19” – powiedział prof. Martin Landray z Oksfordu, jeden z kierowników programu „Recovery”.

„Dzięki tej terapii można najprawdopodobniej zapobiec jednemu zgonowi na osiem w przypadku pacjentów podłączonych do respiratora. W przypadku chorych wymagających tylko podawania tlenu, można ocalić w ten sposób co 25 pacjenta” – pisze badacz wraz z kolegami w specjalnym oświadczeniu.

Deksametazon, jako lek przeciwzapalny, ma hamować tzw. burzę cytokinową, a więc nadmierną reakcję zapalną wywołaną przez układ odpornościowy w odpowiedzi na zakażenie koronawirusem. To właśnie burza cytokinowa uważana jest za najcięższe powikłanie i główną przyczynę zgonu u osób z ciężkim COVID-19.

Jak obliczyli już brytyjscy eksperci, gdyby deksametazon stosowano od początku pandemii, tylko w Wielkiej Brytanii można by ocalić życie 5 tys. osób.