Koronawirus: Naukowcy odkryli u nietoperzy w Laosie trzy nowe koronawirusy. Są dotąd najbliższe SARS-CoV-2

Nietoperz z rodziny podkowcowatych, źródło: Flickr, fot. Patrick Randall (CC BY-NC-SA 2.0)

Nietoperz z rodziny podkowcowatych, źródło: Flickr, fot. Patrick Randall (CC BY-NC-SA 2.0)

Żyjące w jaskiniach w północnym Laosie nietoperze są atakowane przez patogeny bardzo podobne do koronawirusa SARS-CoV-2, który u ludzi wywołuje chorobę COVID-19 i jest odpowiedzialny za obecną pandemię. Nowo odkryte koronawirusy są bliższe temu ludzkiemu niż znany już patogen odkryty u nietoperzy w Chinach.

 

Dotąd za najbliższy ludzkiemu koronawirusowai SARS-CoV-2 koronawirus zwierzęcy uznawany był patogen oznaczony jako RaTG13, który odkryto w organizmach nietoperzy z rodziny podkowcowatych.

Zainfekowane były nim osobniki z zamieszkującego niemal całą Azję Południowo-Wschodnią gatunku podkowiec pośredni, które schwytano w kopalni miedzi w mieście Tongguan w powiecie Mojiang w prowincji Junnan w południowo-zachodnich Chinach.

Jak ustalił dziennik „Wall Street Journal” w 2012 r. sześciu górników zapadło tam na tajemniczą i ciężką chorobę płuc. Trzech z nich zmarło. Wcześniej mężczyźni mieli czyścić jeden z szybów z odchodów nietoperzy.

Na miejsce przybyli więc specjaliści z Instytutu Wirusologii w Wuhan, którzy pobrali próbki, a także schwytali część zwierząt do badań. Znaleźli w ich organizmach różne patogeny, w tym wiele koronawirusów.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Wirus z Laosu bardzo podobny do SARS-CoV-2

Gdy trwała już pandemia COVID-19 okazało się, że RaTG13 jest bardzo podobny do SARS-CoV-2. Ich genetyczna zgodność wyniosła 96,5 proc. Nie oznaczało to jednak, że atakujący ludzi nowy wirus bezpośrednio pochodzi od tego atakującego nietoperzy (naukowcy podejrzewają, że był jeszcze przynajmniej jeden nosiciel pośredni), ani nawet, że choroba na jaką zapadli górnicy z Junnanu to COVID-19.

Bo zgodność genetyczna wynosząca 96,5 proc. to nie jest wcale bardzo dużo. Ale wystarczało to, aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że SARS-CoV-2 pochodził właśnie od nietoperzy.

Teraz jednak w wapiennych jaskiniach w północnym Laosie (a kraj ten graniczy z chińską prowincją Junnan) odkryto u podkowców pośrednich nieznane dotąd koronawirusy. Trzy z nich są genetycznie jeszcze bardziej podobne do SARS-CoV-2 niż RaTG13.

Badacze – zespół stworzyli naukowcy z francuskiego Instytutu Pasteura oraz z Narodowego Uniwersytetu Laosu – opisali je w pracy, którą zgłoszono w ubiegły piątek (17 września) do publikacji w tygodniku „Nature”.

Wskazali w niej na trzy koronawirusy – nazwane BANAL-52, BANAL-103 i BANAL-236 – których domeny wiążące receptor atakowanej komórki (część tzw. białka kolca, które wiąże się z enzymem ACE-2 na błonie komórki) są najpodobniejsze do tych u SARS-CoV-2 ze wszystkich dotąd znanych patogenów. I dużo podobniejsze niż u RaTG13.

Znaczenie odkrycia w Laosie

Naukowcy uważają, że to odkrycie nie tylko wyraźnie przybliża nas do poznania okoliczności wybuchu pandemii COVID-19, ale także stanowi dzwonek alarmowy na przyszłość. „Te wirusy mogą nam bardzo pomóc zrozumieć sposób w jaki powstał SARS-CoV-2. Same w sobie niosą jednak ryzyko tego, że w przyszłości mogą się przenieść na ludzi” – powiedział „Bloombergowi” prof. Marc Eloit z Instytutu Pasteura.

Naukowców szczególnie zainteresował wirus BANAL-236, ponieważ jego domena wiążąca receptor jest niemal identyczną z tą u SARS-CoV-2. „W przypadku koronawirusa wywołującego COVID-19 była ona bardzo niezwykła, bo nie znaliśmy wiele wirusów, które mogliśmy z nim porównać. Teraz już możemy to zrobić, a to nam pomoże zrozumieć samego SARS-CoV-2.

Z drugiej jednak strony, żadne z koronawirusów odkrytych u nietoperzy w Laosie nie posiada pewnej cechy odkrytej u SARS-CoV-2. Chodzi o bardzo szczególne miejsce, w którym białko kolca jest cięte przed proteazę o nazwie furyna (oznaczone jako S1/S2).

est to kluczowy mechanizm dla zainfekowania przez SARS-CoV-2 ludzkiej komórki. Istnienie tego miejsca sprawiło, że część naukowców zaczęło się głośno zastanawiać czy ów patogen nie jest jednak efektem jakiejś laboratoryjnej inżynierii, choć obecnie nie ma na to żadnych dowodów, a zdecydowana większość badaczy skłania się ku tezie, że koronawirus wywołujący COVID-19 powstał naturalnie w organizmach zwierząt, a potem przeskoczył na ludzi. Istnieją także naturalne mechanizmy, które mogą wyjaśnić powstawanie S1/S2.

WHO przygląda się nowemu szczepowi koronawirusa – wariantowi Mu

Według ekspertów istnieje ryzyko, że będzie on w jakimś stopniu odporny na obecnie stosowane szczepionki.

Raport amerykańskiego wywiadu niewiele wyjaśnił

Wciąż niejasne są jednak okoliczności zainfekowania się SARS-CoV-2 pierwszych ludzi. Opublikowany pod koniec sierpnia raport kilku amerykańskich agencji wywiadowczych (zlecony przez prezydenta Joe Bidena) nie przyniósł żadnych konkluzji. Stwierdzono w nim, że wciąż jest zbyt mało danych, a nie da się ich uzyskać bez współpracy z władzami Chin.

W raporcie stwierdzono też, że SARS-CoV-2 zdaniem amerykańskiego wywiadu nie został stworzony jako broń biologiczna, a także, że nie został stworzony sztucznie. Istnieje jednak możliwość, że wydostał się z laboratorium w Chinach przypadkowo, choć nie wszystkie podpisane pod dokumentem amerykańskie agencje wywiadowcze się z tym zgodziły.

Biden wskazał na to, że Pekin nie jest zainteresowany wyjaśnieniem zagadki. „Kluczowe informacje na temat początków pandemii znajdują się w Chinach, a jednak od samego początku chińscy urzędnicy rządowi pracują nad tym, aby uniemożliwić dostęp do nich międzynarodowym śledczym i globalnym podmiotom, zajmującym się zdrowiem publicznym” – powiedział prezydent USA.

Niewiele bowiem ustaliła również misja badawcza Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która była w Wuhan na przełomie stycznia i lutego. Choć międzynarodowi eksperci mogli obejrzeć wszystko kluczowe dla początków pandemii miejsca – targowisko Huanan, szpitale oraz wuhański Instytut Wirusologii – to jednak nie otrzymali tzw. surowych danych, a jedynie opracowane już na ich podstawie przez Chińczyków gotowe zestawienia.

WHO zaapelowało już do władz Chin, aby zezwoliły na kolejną wizytę jej ekspertów i tym razem udostępniły więcej informacji, ale na razie Pekin się na to nie zgodził. Prezydent USA zaś zapowiedział, że „amerykańskie wysiłki, aby odkryć pochodzenie pandemii, nie ustaną.”