Koronawirus: Międzynarodowa misja ekspertów WHO przybyła do Wuhan w Chinach

Misja WHO ma ustalić przyczyny wybuchu pandemii COVID-19 (Photo by Nuno Alberto on Unsplash)

Misja WHO ma ustalić przyczyny wybuchu pandemii COVID-19 (Photo by Nuno Alberto on Unsplash)

Złożony z 10 ekspertów z różnych krajów zespół Światowej Organizacji Zdrowia ma za zadanie zbadać początki pandemii COVID-19. Oczekiwania – co przyznają nawet sami uczestnicy misji – nie są jednak za wysokie.

 

Eksperci WHO spędzą w Chinach miesiąc, z czego aż dwa tygodnie spędzą w kwarantannie. Taki wymóg dotyczy wszystkich przybywających do Chin i międzynarodowego zespołu badaczy z niego nie zwolniono.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Eksperci będą głównie prowadzić wywiady

Grupie przewodzi główny ekspert WHO ds. chorób zwierząt dr Peter Ben Embarek, który był już w Chinach w lipcu na tzw. misji rozpoznawczej. Jego zespół chce przede wszystkim przeprowadzić wywiady z osobami, które jako pierwsze miały w Wuhan styczność z koronawirusem SARS-CoV-2.

Patogen po raz pierwszy zidentyfikowano właśnie w tym chińskim mieście w grudniu 2019 r. Do zakażeń dochodziło jednak niemal na pewno już w listopadzie, a być może nawet jeszcze wcześniej. Eksperci WHO mają właśnie ustalić kiedy i w jakich okolicznościach doszło do „przeskoczenia” nowego koronawirusa ze zwierzęcia na człowieka.

Wywiady z pracownikami szpitali, ośrodków naukowych i wreszcie z pierwszymi pacjentami, w tym pracownikami tzw. mokrego targu w Wuhan mają zbliżyć WHO do odpowiedzi na pytanie o to w jakich okolicznościach zakaził się „pacjent zero” i jakie zwierzę było ogniwem pośrednim między człowiekiem a nietoperzem, który prawdopodobnie był pierwszym nosicielem SARS-CoV-2.

Z początku podejrzewano, że to właśnie „mokry targ”, gdzie sprzedawane są m.in. żywe dzikie zwierzęta mógł być źródłem pandemii, ale coraz więcej wskazuje na to, że w tłumnie odwiedzanym miejscu doszło jedynie do wielu zakażeń, ale „pacjent zero” został zainfekowany gdzie indziej.

Chiny jednak wpuszczą międzynarodową misję WHO

Nie wiadomo jednak czy badacze z WHO będą mogli wjechać do Wuhan, gdzie stwierdzono pierwsze zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2

Szef misji studzi nadzieje

Eksperci nie będą więc dużo czasu poświęcać samemu targowisku, zwłaszcza, że od wystąpienia tamtejszego ogniska zakażeń minął już ponad rok, a miejsce było wielokrotnie dezynfekowane.

Wszystkie istniejące tam ewentualne dowody bezpowrotnie więc zniszczono. Dlatego z misją WHO nie wiąże się wielkich nadziei na ostateczne wyjaśnienie zagadki powstania pandemii COVID-19. Oczekiwania studzili nawet sam dr Embarek.

Międzynarodowemu zespołowi badaczy na ręce cały czas patrzeć będą także chińskie służby. A władze w Pekinie nie wykazywały dotąd wielkiego entuzjazmu dla szukania początków pandemii na terenie samych Chin i kilkakrotnie już przekonywały, że koronawirusa do Wuhan zawleczono. I wskazują na odbywające się w tym mieście w sierpniu 2020 r. 7. Światowe Igrzyska Wojskowe, czyli dużą międzynarodową imprezę sportową.

Z kolei administracja prezydencka USA pod wodzą Donalda Trumpa oskarżała Chiny o to, że przyczyniły się do rozprzestrzenienia się koronawirusa, ponieważ na początku zaprzeczały jego istnieniu i uciszały alarmujących o nowym typie zapalenia płuc lekarzy.

Chiny: Nowe zakażenia koronawirusem wokół stolicy, 28 mln ludzi w kwarantannie

Nowe ognisko zakażeń koronawirusem powstało w okalającej Pekin prowincji Hebei. Ostatniej dobry stwierdzono w Chinach najwięcej rodzimych zakażeń od ponad pięciu miesięcy. Kwarantannę nałożono na cztery miasta, w których mieszka łącznie 28 mln osób.

 

Ostatniej doby w Chinach stwierdzono 115 przypadków …

Polityczny spór o początki pandemii

Amerykański prezydent, a także sekretarz stanu Mike Pompeo sugerowali nawet, że mogło dojść do jakichś nieprawidłowości z znajdującym się w Wuhan laboratorium wirusologicznym najwyższego czwartego stopnia, gdzie przechowywane i badane są najgroźniejsze na świecie patogeny.

Pekin zaprzecza, aby pandemia miała jakikolwiek związek z działalnością wuhańskiego laboratorium, a Waszyngton nie pokazał na taki związek żadnych dowodów. Ale kilka krajów – na czele z Australią – od dawna domaga się międzynarodowego śledztwa. Zdana na łaskę chińskich gospodarzy misja ekspercka WHO to jednak nie jest zespół śledczy z prawdziwego zdarzenia.