Koronawirus: Nowe dane o zgonach w Meksyku. Jest ich o 60 proc. więcej niż wcześniej podawano

koronawirus-meksyk-COVID19-ameryka-środkowa-USA-AMLO-Biden

Liczba zgonów z powodu koronawirusa w Meksyku okazała się być o 60 proc. wyższa niż wcześniej raportowano (Photo by fer gomez on Unsplash)

Meksykańskie ministerstwo zdrowia przyznało, że z powodu infekcji koronawirusem zmarło o wiele więcej osób niż wcześniej raportowano. Ostateczna liczba zgonów wzrosła dzięki temu o 60 proc., a w tej niechlubnej statystyce Meksyk przesunął się na drugie miejsce na świecie.

 

 

Od wczoraj (28 marca) oficjalna liczba osób zmarłych na COVID-19 w Meksyku przekracza już 321 tys. W najnowszym raporcie Ministerstwo Zdrowia uzupełniło bowiem statystki za ostatnie miesiące.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Prawie 112 tys. dodatkowych zgonów

Wcześniej owych zgonów nie liczono, ponieważ system przeprowadzania testów nie był w stanie przebadać pod kątem infekcji koronawirusem SARS-CoV-2 wszystkich chorych, a z powodu przeciążenia służby zdrowia i braku miejsc w szpitalach (a zwłaszcza na oddziałach intensywnej terapii) wiele osób umierało w swoim domach.

Urzędnicy ministerstwa oraz epidemiolodzy przeanalizowali jednak setki tysięcy aktów zgonu i dokumentacji medycznych z ubiegłego roku oraz pierwszych sześciu tygodni 2021 r. Część zmarłych udało się także przebadać na obecność koronawirusa post mortem.

W wyniku ich ustaleń do oficjalnej statystyki meksykańskiej epidemii COVID-19 dopisano prawie 112 tys. kolejnych zgonów, a liczba zmarłych z powodu koronawirusa liczona na połowę lutego wzrosła z ponad 182,3 tys. do niemal 294,3 tys. A to więcej aż o 60 proc. Dodając do tego prawie 26,8 tys. osób, które zmarły od połowy lutego do wczoraj, uzyskano liczbę ponad 321 tys.

A tym samym Meksyk w globalnym rankingu ofiar śmiertelnych pandemii COVID-19 „awansował” na drugie miejsce, wyprzedzając Brazylię, gdzie dotąd zmarło ponad 312 tys. ludzi. Na pierwszym miejscu nieprzerwanie plasują się Stany Zjednoczone, gdzie zmarło już z powodu zakażenia koronawirusem ponad 562,5 tys. osób.

Meksyk o krok od legalizacji marihuany. Jak sytuacja wygląda w Europie?

Meksyk może stać się trzecim państwem na świecie – po Kanadzie i Urugwaju – w którym rekreacyjny użytek marihuany jest dozwolony ogólnokrajowo.

Śmiertelność w Meksyku jedną z najwyższych na świecie

Tyle, że Meksyk to o wiele mniej ludny kraj niż Brazylia i USA, ponieważ zamieszkuje go 126 mln ludzi. W Brazylii jest to 209,5 mln, a w USA – 328 mln. Śmiertelność z powodu COVID-19 jest więc w przypadku Meksyku jedną z najwyższych na świecie.

Eksperci do dawna podejrzewali, że sytuacja epidemiczna w tym kraju jest o wiele trudniejsza niż jest to oficjalnie raportowane, a zgonów z powodu COVID-19 o wiele więcej niż się sądzi. Wynika to nie tylko z kiepskiego systemu testowania chorych, ale także z zaniedbań władz, które miały – zdaniem opozycji – lekceważyć zagrożenie.

Meksykański prezydent Andrés Manuel López Obrador, choć istnienia koronawirusa SARS-CoV-2 nie negował, a nawet sam przeszedł infekcję nim, był przeciwny wielu obostrzeniom, a także ostentacyjnie i publicznie pokazywał się bez maseczki zakrywającej usta i nos.

Program szczepień idzie także w niezbyt imponującym tempie. Rozdysponowano tylko 6,1 mln dawek, a choćby jedną z nich dostało dotąd tylko 5 proc. dorosłych mieszkańców, choć w Meksyku dopuszczone do stosowania są zarówno amerykańskie szczepionki Moderna i Pfizer-BioNTech, jak i brytyjsko-szwedzka AstraZeneca, rosyjski Sputnik V oraz chińskie Sinopharm i Coronavac.

Meksyk: Coraz więcej zgonów. Nie tylko z powodu koronawirusa

Meksyk jest już czwarty na świecie pod względem liczby zgonów powiązanych z koronawirusem. Jednak kraj zmaga się również z innymi, nie mniej poważnymi problemami, które nie straciły na sile w trakcie pandemii. Jaki jest związek między SARS-CoV-2 a wzrostem przemocy?

Meksykanie próbują się zaszczepić zagranicą

Władze co prawda zapowiedziały w ubiegłym tygodniu przyspieszenie programu szczepień w obawie przed nowymi, szybciej się rozprzestrzeniającymi mutacjami SARS-CoV-2, ale coraz więcej Meksykanów na swoje państwo przestaje liczyć i próbuje się zaszczepić w… USA.

W ostatnich tygodniach ruch na granicy amerykańsko-meksykańskiej jest wzmożony, a Meksykanie, którzy mają podwójne obywatelstwo lub są blisko spokrewnieni z osobami mieszkającymi w USA na stałe, mogą się załapać na amerykański program szczepień.

Meksyk otrzyma też dodatkowe szczepionki w darze od Stanów Zjednoczonych. Chodzi o preparat AstraZeneca, który wciąż nie został w US dopuszczony do użytku, ale Amerykanie zrobili na wszelki wypadek jego zapasy liczące 7 mln dawek.

Teraz 2,5 mln z nich przekażą Meksykowi, a 1,5 mln Kanadzie. Rządy obu krajów oficjalnie o to do Waszyngtonu wystąpiły. USA są natomiast w stanie zaspokoić wewnętrzny popyt poprzez rodzimą produkcję preparatów Moderna, Pfizer-BioNTech oraz Johnson&Johnson.

Prezydent Joe Biden zapowiedział już co prawda, że USA podzielą się z niektórymi zaprzyjaźnionymi krajami także zapasami szczepionek amerykańskiej produkcji, ale dopiero po tym, gdy zaszczepieni zostaną wszyscy chętni mieszkańcy USA.