Koronawirus: KE nie zawrze umowy na zakup szczepionek firmy Valneva

Valneva to kolejny koncern farmaceutyczny pracujący nad szczepionką na koronawirusa, źródło: Facebook/Valneva (@ValnevaSE)

Valneva to kolejny koncern farmaceutyczny pracujący nad szczepionką na koronawirusa, źródło: Facebook/Valneva (@ValnevaSE)

Komisja Europejska nie doszła do porozumienia z francusko-austriackim koncernem farmaceutyczny Valneva na zakup szczepionek na koronawirusa. Spółka niedawno ogłosiła, że   pomyślnie zakończyła pierwszą fazę testów klinicznych.

 

KE od połowy stycznia prowadziła z Valnevą wstępne – tzw. rozpoznawcze – negocjacje na temat zakupienia partii szczepionek na koronawirusa, jeśli zostałyby one dopuszczone do użytku przez Europejską Agencję Leków (EMA).

Valneva dogada się bezpośrednio ze stolicami?

W grę wchodziło 60 mln dawek. Do tej pory jednak nie doszło w tej sprawie do porozumienia, a francusko-austriacki koncern ogłosił, że nie będzie już negocjował z Brukselą. „Ponieważ w rozmowach nie było znaczących postępów, Nie będziemy już dawać priorytetu dla scentralizowanych dostaw szczepionek dla KE” – ogłosiła Valneva.

Oznacza to, że koncern farmaceutyczny może teraz próbować zawierać umowy bezpośrednio z państwami członkowskimi, bo nie znajdzie się we wspólnym unijnym portfolio zakupów. Kontrakt z Valnevą ma już także Wielka Brytania, która w lipcu ubiegłego roku zarezerwowała sobie 190 mln dawek za kwotę 1,4 mld euro. Ponadto Londyn ma opcje na wykup kolejnych 100 mld dawek do 2022 r.

Szczepionka Valneva to preparat wektorowy, a więc wykorzystujący zmodyfikowanego i unieszkodliwionego adenowirusa jako nośnik dla tzw. białka kolca koronawirusa SARS-CoV-2, aby nauczyć organizm rozpoznawania go i wytwarzania przeciwciał.

Pomyślnie zakończyła się już I faza testów klinicznych, a za chwilę zakończy się II faza. Kluczowa jest jednak III faza, która prowadzona będzie na kilkudziesięciu tysiącach ochotników.

Zgodnie z zapowiedziami koncernu zakończy się ona latem, a jesienią – jeśli wynika testów będą satysfakcjonujące – gotowy preparat miałby trafić do sprzedaży. Jeszcze w kwietniu zaś Valneva spodziewa się certyfikacji dla pierwszej fabryki farmaceutycznej, która mogłaby wytwarzać francusko-austriackie szczepionki.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

UE zrezygnuje z wektorowych szczepionek?

Komisja Europejska jest coraz mniej skłonna do kupowania w imieniu państw członkowskich wektorowych szczepionek na koronawirusa. Do tej pory dopuszczone do użytku są przez EMA dwa takie preparaty – brytyjsko-szwedzka AstraZeneca oraz amerykański Johnson&Johnson.

Problemem w ich przypadku jest jednak to, że tego typu szczepionki trudniej jest przystosować do pojawiających się w różnych częściach świata nowych mutacji koronawirusa. Jest więc w ich przypadku większe ryzyko, że niektóre szczepy zaczną się w jakiejś części wymykać tak uzyskanej odporności.

Tymczasem szczepionki oparte o technologię mRNA (opracowały takie amerykańsko-niemieckie konsorcjum Pfizer/BioNTech oraz amerykańska spółka Moderna) łatwiej i szybciej można modyfikować, aby obejmowały nowe warianty patogenów.

Istnieje prawdopodobieństwo, że potrzebne będą więc w kolejnych latach przypominające szczepienia na koronawirusa. KE potwierdziła już, że negocjuje z Pfizer-BioNTech zakup aż 1,8 mld dawek szczepionki na lata 2022-2023.

EMA: Jest związek między szczepionką Johnson&Johnson a rzadkimi zakrzepami, ale korzyści z jej przyjmowanie przewyższają ryzyko

Ryzyko wystąpienia zakrzepu z powodu zakażenia się koronawirusem SARS-CoV-2 jest bowiem wielokrotnie większe.

AstraZeneca podpadła Brukseli

Teraz natomiast Reuters ujawnił, że Bruksela chce zrezygnować z dodatkowych opcji wykupu dawek wektorowych szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson. Chodzi o łącznie 300 mln dawek, z których zgodnie z umową KE nie musi wykupywać.

AstraZeneca i Johnson&Johnson ponadto podpadły Brukseli tym, że poważnie spóźniają się z realizacją dostaw. Chodzi tu przede wszystkim o pierwszy z tych koncernów, który do końca II kwartały dostarczy tylko 1/3 dawek zakontraktowanych na pierwsze półrocze.