Koronawirus: Izrael szczepi najwięcej na świecie. Jak tego dokonał?

Izrael, szczepienia, koronawirus, pandemia, COVID-19,

Masowa akcja szczepień w Izraelu stanowi okazję dla poprawienia pozycji premiera Benjamina Netanjahu (na zdj.), znajdującego się w trudnym położeniu z uwagi na oskarżenia o korupcję. / Foto via Twitter [@netanyahu]

Izrael zaszczepił przeciwko koronawirusowi prawie półtora miliona osób, czyli ponad 17 proc. populacji kraju. To obecnie najlepszy wskaźnik na świecie. Jaka jest tajemnica sukcesu Izraela?

 

Ponad 15 proc. mieszkańców Izraela otrzymało pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa, czyniąc Izrael światowym liderem w szczepieniach. Sprawna organizacja szczepień jest wypadkową wielu czynników, nie tylko relatywnie małego rozmiaru kraju zamieszkiwanego przez 9 mln osób. 

Jednocześnie stanowi okazję dla poprawienia pozycji premiera Benjamina Netanjahu, znajdującego się w trudnym położeniu z uwagi na oskarżenia o korupcję. Tuż przed końcem roku rozpadła się rządząca Izraelem koalicja. W marcu odbędą się czwarte na przestrzeni dwóch lat wybory parlamentarne. 

Izrael ma wskaźnik 17.14 szczepień na 100 osób. Następnie w kolejności są Zjednoczone Emiraty Arabskie ze wskaźnikiem 8.35 i Bahrajn – 4.02. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych jest to 1.6, w Wielkiej Brytanii 1.39, a w Niemczech 0.44, jak podaje Our World in Data, witryna badawcza typu open source, która porównuje oficjalne statystyki rządowe. 

Jak zapewnił Yuli Edelstein, minister zdrowia Izraela, „do końca marca, początku kwietnia większość chętnych otrzyma możliwość zaszczepienia się”.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Co wpłynęło na sukces Izraela? 

Izrael szczepi około 150 tys. osób dziennie, dając priorytet obywatelom powyżej 60. roku życia, pracownikom służby zdrowia i osobom z chorobami współistniejącymi. 

Na osiągnięcie wysokiego wskaźnika szczepień na 100 osób wpłynęło kilka czynników. Pierwszym z nich jest powszechność opieki zdrowotnej w Izraelu. Służba zdrowia korzysta z cyfrowych baz pacjentów, a uczestnictwo w planie ubezpieczenia medycznego  jest obowiązkowe. To w połączeniu ze scentralizowanym rządem pozwoliło na szybki kontakt z osobami z grup ryzyka i sprawne zorganizowanie masowej kampanii szczepień.  

To z kolei przełożyło się na szybką decyzyjność i wczesne rozpoczęcie negocjacji z producentami preparatów. Jak stwierdził sam Edelstein, Izrael jest świetnym krajem do współpracy dla dużych koncernów farmaceutycznych ze względu na dobrze zorganizowaną służbę zdrowia.

Izrael był jednym z pierwszych krajów, które zaczęły szczepienie ludności. Masowa kampania szczepień ruszyła już 19 grudnia, a jednym z pierwszych zaszczepionych był premier Netanjahu. „To mała szczepionka dla człowieka, ale wielki krok dla zdrowia nas wszystkich. Zaszczepcie się!”, apelował do Izraelczyków premier Benjamin Netanjahu.

Do tej pory mieszkańcom podawano szczepionkę koncernów Pfizer/BioNtech, ale władze w poniedziałek (5 stycznia) wydały zgodę na dopuszczenie do użytku preparatu opracowanego przez firmę Moderna. Zamówiono 6 mln dawek. Izrael jest pierwszym krajem poza Ameryką Północną, który wydał zgodę na użycie szczepionki Moderny na swoim terytorium. Wcześniej zrobiły to USA i Kanada.

Izrael: Premier Netanjahu zaszczepił się na koronawirusa. Cytował Biblię i Neila Armstronga

„To mała szczepionka dla człowieka, ale wielki krok dla zdrowia nas wszystkich. Zaszczepcie się!”, apelował do Izraelczyków premier.

Jaki jest kontekst polityczny? 

W ten sposób Izrael osiągnął niewątpliwy sukces w porównaniu z innymi krajami świata. Nie można jednak przy tym nie wspomnieć o kontekście politycznym. Z powodu przedterminowych wyborów skuteczna może stać się dla Netanjahu przepustką do pozostania na stanowisku premiera. Poprzedni parlament rozwiązano 22 grudnia z powodu nieprzyjęcia budżetu na 2021 rok.  

Jeszcze w październiku wewnętrzne konflikty polityczne, niejasne ustalenia i brak zaufania publicznego do rządu sprawiły, że Izrael był w chaosie. Jednocześnie kraj walczył z gwałtownym wzrostem liczby zachorowań na COVID-19, a liczba zgonów w stosunku do liczby ludności należała do najwyższych na świecie.  

Przez ponad pół roku Izraelczycy organizowali protesty, żądając dymisji Netanjahu. Jeden z nich odbył się przed szpitalem, w którym premier jako pierwszy w kraju przyjmował szczepionkę. Protestujący domagają się rezygnacji Netanjahu w związku z jego procesem karnym w trzech sprawach dotyczących korupcji i złym zarządzaniem w trakcie pandemii COVID-19.  

Obostrzenia nałożone jesienią pomogły zmniejszyć ilość zachorowań, jednak liczba przypadków nadal utrzymuje się na poziomie 5 tys. chorych dziennie. Ostatnio rząd zdecydował o wprowadzeniu trzeciego ogólnokrajowego lockdownu, który ma rozpocząć się w piątek. Dotychczas potwierdzono zakażenie SARS-CoV-2 u ponad 463 tys. Izraelczyków, a 3 529 osób zmarło.  

Netanjahu głównym rozgrywającym

Ambitny cel uczynienia Izraela pierwszym krajem na świecie, który pokona pandemię koronawirusa stał się szansą dla premiera Netanjahu dla odbudowania pozycji politycznej. 

Premier wykorzystuje media – głównie społecznościowe – do przedstawiania się jako odważnego lidera wyciągającego naród z kryzysu. Jego własne szczepienie stało się uroczystym wydarzeniem transmitowanym na żywo w krajowej telewizji.

Od tamtej pory jego biuro opublikowało dziesiątki oświadczeń, zdjęć i filmów chwalących polityka za uczynienie szczepionki dostępnej dla szerokiego grona Izraelczyków. “Sprowadziłem szczepionki, a wy je rozdajecie. Cały świat jest zdumiony Izraelem. Piszą, że Izrael jest cudem”, powiedział ostatnio Netanjahu pracownikom służby zdrowia w arabskim mieście na północy kraju.

Jak na razie plan wydaje się przynosić oczekiwany skutek. Premier zyskał pochwały nawet od zagorzałych krytyków, którzy doceniają jego zasługi w podpisywaniu umów, zabezpieczaniu dawek szczepionek i szybkim działaniu.

Izraelska scena polityczna jest silnie rozdrobniona. Od wielu lat żadnemu ugrupowaniu nie udało się zbliżyć do 50 proc. głosów. Premierem zostaje więc ten polityk, którego partia wygrywa wybory – poparcie zazwyczaj nie przekracza 30 proc. – lub ten, który najlepiej czuje się w koalicyjnych rozmowach.

W nich Netanjahu czuje się jak ryba w wodzie. Z opublikowanego w poniedziałek 5 stycznia sondażu przez pracownię Midgam wynika, że Likud Netanjahu cieszy się niezmiennie największym poparciem. W 120-osobowym Knesecie mógłby liczyć na 27 mandatów. To mniej o dwa mandaty niż wskazywał sondaż innej pracowni sprzed oficjalnego zerwania koalicji.

Na ten moment nie jest więc pewne czy kampania szczepień przekona obywateli do powierzenia Netanjahu władzy i przedłużenia jego trwających już 12 lat rządów, ale nadal to Netanjahu jest głównym rozgrywającym na izraelskiej scenie politycznej.