Koronawirus: Na Islandii wyzdrowiało 97 proc. zakażonych osób

Islandia, fot. Johantan Pie [Unsplash]

Islandia, fot. Johantan Pie [Unsplash]

Testowanie obywateli na dużą skalę, skuteczne śledzenie rozprzestrzeniania się wirusa, kwarantanna, ochrona słabszych grup społecznych i wydajna opieka zdrowotna. Te czynniki islandzki rząd uznał za kluczowe w niemal całkowitym zwalczaniu koronawirusa.

 

„Byliśmy mile zaskoczeni, widząc bardzo szybkie spowolnienie pandemii na Islandii. Jednak niezwykle ważne jest zachowanie czujności i zminimalizowanie ryzyka ponownego wybuchu epidemii. Jeżeli zauważymy oznaki ponownego pojawienia się wirusa, będziemy przygotowani do wdrożenia odpowiednich środków w celu wyeliminowania wszelkich ognisk infekcji”, powiedział Thorolfur Guðnason, główny epidemiolog Islandii.

Na Islandii potwierdzono jak dotąd 1801 przypadków zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2, z czego aż 1755 osób powróciło do zdrowia. To 97 proc. wszystkich przypadków. Jak dotąd zmarło zaledwie 10 osób. Najwięcej nowych zakażeń odnotowano w Islandii 2 kwietnia – 99. Krzywa zachorowań od drugiego tygodnia kwietnia zaczęła mocno spadać. W czwartek (7 maja) poinformowano o zaledwie 2 nowych przypadkach, a od 23 kwietnia nie odnotowano żadnego zgonu.

Pandemia zaczęła się wcześniej? Koronawirus krążył po Wuhan już w październiku?

Oficjalnie pierwsze przypadki koronawirusa odnotowano na początku grudnia, ale włoscy i francuscy sportowcy chorowali tajemniczo już po październikowym powrocie z Wuhan.

Testy receptą na sukces?

W Islandii mieszka 364 tys. osób. Kraj ten zajmuje drugie miejsce w Europie, zaraz po Wyspach Owczych, pod względem liczby testów przeprowadzonych na mln osób. Do tej pory wykonano prawie 52 tys. testów, czyli przebadano co siódmego mieszkańca wyspy – 14 proc. obywateli (dla porównania Polska przebadała dotąd 1,1 proc. obywateli). Przebadanie tak dużej części populacji może nie tylko wskazywać na wiarygodność danych podawanych przez rząd, ale przede wszystkim daje pełniejszy obraz skali pandemii i pozwala zachować wyższy poziom kontroli nad  procesem walki z wirusem.

Przeprowadzenie tak dużej ich ilości to zasługa islandzkiej firmy biotechnologicznej deCODE genetics, która wykonuje badania przesiewowe (czyli badania przeprowadzane wśród osób niemających objawów choroby w celu jej wykrycia i wczesnego leczenia) populacji. Firma ta działa na rynku od 24 lat i wyspecjalizowała się w badaniach mających na celu zidentyfikowanie zmian w ludzkim genomie związanych z chorobami i wykorzystaniem analiz do opracowywania nowych metod identyfikacji, leczenia i zapobiegania chorobom zakaźnym.

„Masowe testy pozwolą na zebranie faktycznych informacji na temat rozprzestrzenia się koronawirusa w naszej społeczności. Znaczna większość państw testuje wyłącznie osoby z objawami”, podkreślił Guðnason.

Badania przesiewowe wykazały, że połowa pacjentów z pozytywnym wynikiem nie miała żadnych objawów choroby. „Oznacza to, że dzięki przebadaniu całej populacji, możemy skuteczniej namierzyć ludzi będących na wczesnym etapie infekcji, zanim zaczną zakażać patogenem kolejne osoby”, powiedział dr Kári Stefánsson, założyciel i dyrektor generalny deCODE genetics.

Odrzuca on teorię, że Islandia mogła zwalczyć tak skutecznie koronawirusa wyłącznie dzięki małej populacji. „To nie ma nic wspólnego z wielkością populacji. Islandia zawdzięcza swój sukces dobremu przygotowaniu”. 

Bank Anglii wieszczy recesję najgorszą od… ponad 300 lat

Bank centralny Wielkiej Brytanii, czyli stojący na straży stabilności funta Bank Anglii, ocenia, że brytyjska gospodarka skurczy się z powodu pandemii koronawirusa aż o 14 proc. Byłby to spadek o historycznej wielkości.

Środki zapobiegawcze

Islandia skoncentrowała się przede wszystkim na wczesnym wykrywaniu potencjalnie chorych i dystansowaniu społecznym. Rząd w Rejkiawiku wprowadził 16 marca zakaz zgromadzeń powyżej 100 osób. Kolejne obostrzenia weszły w życie 22 marca, kiedy limit zgromadzeń obniżono do 20 osób. W Islandii zamknięto wszystkie siłownie, publiczne baseny, puby, a także firmy, gdzie niezbędny jest kontakt z klientem, jak salony kosmetyczne czy fryzjerskie. Przez cały okres pandemii otwarte były szkoły podstawowe i przedszkola podobnie jak wiele kawiarni i restauracji.

Od 4 maja rząd zaczął łagodzić obostrzenia. Pozwolono m.in. na zgromadzenia do 50 osób czy wznowienie działalności firm, których specyfika wymaga kontaktu z klientem. Rząd cały czas kładzie nacisk na utrzymanie 2-metrowej odległości między obywatelami, tam gdzie to możliwe.

Islandia, inaczej niż większość państw w Europie, nie zamknęła swoich granic. Jednak od 2 marca pracownicy służby zdrowia byli zachęcani do unikania podróży i pozostania w kraju.

Islandia konsekwentnie realizowała zalecenia specjalistów odnośnie poddawania chorych obowiązkowej izolacji społecznej. „Od początku pandemii Islandia postępowała zgodnie z polityką poddawania kwarantannie osób, które miały kontakt z osobami zakażonymi koronawirusem lub z innych powodów były narażone na ryzyko zarażenia. Łącznie 19 380 osób (ponad 5 proc. populacji) odbyło 14-dniową kwarantannę„, informuje islandzki rząd.

Koronawirus: Irlandczycy spłacają dług Indianom po… 170 latach

Zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 jest statystycznie bardzo wysokie wśród rdzennych mieszkańców USA