Koronawirus: Irlandia i Walia ponownie wprowadzają lockdown

Irlandia wprowadza ponowny lockdown aż na sześć tygodni (Photo by Christian Bowen on Unsplash)

Irlandia wprowadza ponowny lockdown aż na sześć tygodni (Photo by Christian Bowen on Unsplash)

W Irlandii przez sześć tygodni zamknięte będą wszystkie lokale gastronomiczne oraz większość punktów usługowych. Otwarte jednak pozostaną szkoły. Walia zamknie puby i restauracje na ponad dwa tygodnie. Ograniczy też działanie szkół, a otwarte pozostaną tylko niezbędne sklepy.

 

Irlandzki lockdown rozpocznie się w środę (21 października) o północy. Jak poinformował premier Irlandii Micheál Martin, na sześć tygodni zostaną zamknięte wszystkie lokale gastronomiczne – bary, puby, kawiarnie czy restauracje. Będą one mogły jedynie serwować dania i napoje na wynos.

Działać mają wyłącznie najważniejsze punkty usługowe, np. te zajmujące się naprawą urządzeń. Zamknięte zostaną natomiast zakłady fryzjerskie i kosmetyczne, solaria czy kluby fitness. Otwarte pozostaną tylko niezbędne sklepy – spożywcze, drogerie czy apteki.

Nieczynne będą również obiekty rekreacyjne czy kulturalne – muzea, galerie, kina czy teatry. W świątyniach nie będzie zorganizowanych nabożeństw, a dozwolona będzie wyłącznie indywidualna modlitwa.

Hotelom wolno będzie zaś przyjmować wyłącznie gości przyjeżdżających w ważnych celach biznesowych, ale już nie turystów. Ludności zalecono też, aby nie podróżowała dalej niż 5 km od miejsca zamieszkania. W miarę możliwości ludzie mają też pracować zdalnie z domu.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Znów „bańki społeczne” w Irlandii

Wraca również zasada tzw. baniek społecznych. Mieszkańcy Irlandii mają ograniczyć maksymalnie kontakty z osobami spoza swojego gospodarstwa domowego. Nie będą dozwolone spotkania w pomieszczeniach z osobami, które nie mieszkają razem na codzień.

Takie spotkania będą dozwolone na świeżym powietrzu, ale tylko między mieszkańcami dwóch gospodarstw domowych. Dozwolona jest natomiast organizacja ślubów i pogrzebów, ale może w nich uczestniczyć maksymalnie 25 osób oraz nie można zorganizować wesela czy stypy.

Rozgrywki sportowe na poziomie zawodowym zostaną utrzymane, ale wszystkie mecze czy zawody muszą się odbywać bez udziału publiczności. Nie będą też wstrzymane prace budowlane. Otwarte pozostają również szkoły. To odróżnia obecny irlandzki lockdown od tego wiosennego.

Po upływie czterech tygodni przeprowadzony zostanie przegląd sytuacji, aby można było podjąć decyzję czy trzeba nowy lockdown przedłużyć. Celem władz jest jednak opanowanie sytuacji epidemicznej do końca listopada, aby można było w okresie przedświątecznym zacząć znosić obostrzenia.

Obecnie w Irlandii od tygodnia notuje się ponad 1 tys. nowych zakażeń koronawirusem dziennie. To już blisko wynoszącego ponad 1,2 tys. infekcji dziennego rekordu z wiosny. Dotąd w zamieszkałej przez niespełna 5 mln ludzi Irlandii stwierdzono już niemal 51 tys. zakażeń i 1852 zgony.

Prawie 170 tys. zgonów w UE więcej niż rok temu. To przez koronawirusa?

Unijne biuro statystyczne Eurostat podało dane dotyczące zgonów w Europie w okresie od marca do czerwca bieżącego roku, a więc w czasie pierwszej fali pandemii. Umarło wówczas o 168 tys. ludzi więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Walia zamyka się na 17 dni

W Walii ponowny lockdown będzie zaś obowiązywał od najbliższego piątku (23 października) i potrwa przez co najmniej 17 dni, czyli do 9 listopada. Obostrzenia wejdą w życie o 18:00. Wtedy zamknięte zostaną wszystkie lokale gastronomiczne oraz sklepy, które nie sprzedają żywności, środków czyszczących czy lekarstw. Otwarte będą też stacje benzynowe.

Zdalnie mają pracować z domu wszyscy poza kluczowymi pracownikami (takimi jak policjanci, personel medyczny czy służby techniczne), a bez konkretnej potrzeby nie będzie wolno wychodzić z domu.

„Nie ma przed nami łatwych wyborów, ponieważ wirus rozprzestrzenia się szybko w każdej części Walii. Ograniczona czasowo >>zapora ogniowa<< ma być krótkim, ostrym szokiem, aby cofnąć liczniki, spowolnić wirusa i dać nam więcej czasu. Musimy działać ostro i głęboko, aby wywołać efekt, którego potrzebujemy” – mówił szef lokalnego walijskiego rządu Mark Drakeford.

W Walii spotkania między członkami różnych gospodarstw domowych będą w czasie lockdownu zabronione zarówno w pomieszczeniach, jak i na zewnątrz. Wolno będzie jedynie pomagać osobom samotnym (tzw. bańki wsparcia).

Obecnie trwają jeszcze jesienne ferie szkolne, ale po ich zakończeniu w przyszłym tygodniu szkoły podstawowe zostaną ponownie otwarte. Do szkół średnich wrócą natomiast tylko uczniowie dwóch najmłodszych roczników.

Władze Walii zapowiedziały jednak nowy program pomocy dla firm, które ucierpią z powodu przymusowego zamrożenia gospodarki. Tym razem Cardiff ma na to przeznaczyć co najmniej 300 mln funtów.

Koronawirus: Od jutra lockdown w Irlandii Północnej

Pierwsza fala pandemii była w tej części Zjednoczonego Królestwa łagodna. Druga okazuje się bardzo dotkliwa.

Co ze Szkocją i Anglią?

Walia jest drugim krajem Zjednoczonego Królestwa, który wprowadza niemal całkowity lockdown. W ostatni piątek (16 października) zrobiła tak Irlandia Północna, która jednak zaplanowała lockdown czterotygodniowy.

Na razie planów lockdownu nie przedstawiły jeszcze Szkocja i Anglia. Za kwestie związane ze zdrowiem (w tym za walkę z epidemiami) odpowiedzialne są bowiem rządy lokalne krajów Zjednoczonego Królestwa.

Ale decyzje podjęte przez lokalne władze północnoirlandzkie i walijskie wzmagają presję na poczynienie podobnym kroków przez władze Szkocji i Anglii. W tym drugim przypadku chodzi o rząd Borisa Johnsona, który pełni w tym sensie funkcję nie tylko premiera Wielkiej Brytanii, ale też szefa władz angielskich.