Koronawirus: Indie zatwierdzają aż dwie szczepionki – swoją i brytyjsko-szwedzką. Do zaszczepienia ponad 1,3 mld obywateli

Premier Narendra Modi wizytuje ośrodek The Serum Institute of India, źrodło: Prime Minister's Office (GODL-India)

Premier Narendra Modi wizytuje ośrodek The Serum Institute of India, źrodło: Prime Minister's Office (GODL-India)

Indie chcą jak najszybciej rozpocząć szczepienie swoich obywateli przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2. Zatwierdzono więc już dwie szczepionki – tę brytyjsko-szwedzkiego koncernu AstraZeneca oraz indyjski preparat COVAXIN, którego trzecia faza testów klinicznych jeszcze się nie zakończyła.

 

Indie to drugi po USA najmocniej dotknięty przez pandemię COVID-19 kraj na świecie. Stwierdzono tam już ponad 10 mln zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i niemal 150 tys. zgonów z tego powodu. Władze w New Delhi chcą więc jak najszybciej rozpocząć swój program szczepień.

Dlatego indyjski regulator produktów medycznych postanowił awaryjnie zatwierdzić już do podawania dwa pierwsze preparaty – chodzi o opracowaną przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego szczepionkę koncernu AstraZeneca oraz indyjską szczepionkę COVAXIN stworzoną przez firmę Bharat Biotech.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

UE jeszcze czeka z zatwierdzeniem szczepionki AstraZeneca

Dyrektor indyjskiej Centralnej Organizacji Kontroli i Standaryzacji Leków (CDSCO) dr Venugopal G. Somani poinformował, że oba preparaty zostały jednak „uważnie sprawdzone”. Indie stały się więc drugim na świecie krajem – po Wielkiej Brytanii – gdzie dopuszczono do użytku szczepionkę AstraZeneca i pierwszym, gdzie będzie można podawać COVAXIN.

W Unii Europejskiej preparat AstraZeneca jest już sprawdzany przez Europejską Agencję Leków (EMA), ale nie zostanie jeszcze w najbliższych tygodniach zatwierdzony, ponieważ trwają jeszcze uzupełniające testy, które mają doprecyzować to czy lepiej jest podawać jedną dawkę czy dwie oraz jaki ewentualnie stosować odstęp w ich podawaniu, aby uzyskać najlepszy efekt.

Również amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zapowiedziała, że z wydaniem decyzji ws. preparatu AstraZeneca poczeka przynajmniej do kwietnia. Wielka Brytania, gdzie rozprzestrzenia się właśnie nowa, dużo bardziej zakaźna mutacja koronawirusa, postanowiła nie czekać.

Koronawirus: Wielka Brytania pierwsza na świecie dopuszcza do użytku szczepionkę AstraZeneca

Jest ona tańsza i łatwiejsza w transporcie niż szczepionki amerykańskie.

Indie chcą szczepić jak najszybciej

Szczepionkę opracowaną na Uniwersytecie Oksfordzkim zatwierdzono w Zjednoczonym Królestwie w ubiegłym tygodniu, a podawanie tego preparatu rozpoczyna się w tym kraju dzisiaj (4 stycznia). Podobnie szybko chcą działać Indie, które mają do zaszczepienia aż 1,35 mld obywateli.

Dlatego CDSCO dopuściło – oprócz szczepionki AstraZeneca – także preparat indyjskiej firmy Bharat Biotech (oparty o zdezaktywowanego wirusa), który jest jeszcze w trzeciej fazie testów klinicznych, trwającej od połowy listopada. Podaje się w niej badany preparat największej i najbardziej zróżnicowanej grupie ludzi, aby przede wszystkim ocenić poziom jej skuteczności oraz długość utrzymywania się wytworzonej w wyniku jej podania odporności.

Indyjskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że wcześniejsze fazy badań klinicznych nad COVAXIN-em wykazały bezpieczeństwo tego preparatu, a dopuszczono go do szerokiego stosowania „w dobrze pojęty interesie publicznym i w kontekście zaistnienia nowej, groźniejszej mutacji koronawirusa”.

Koronawirus: Kiedy szczepionka AstraZeneca zostanie zatwierdzona w UE?

30 grudnia preparat ten został dopuszczony do użytku w Wielkiej Brytanii.

300 mln osób do zaszczepienia w pierwszej fazie

Indie, które gospodarczo czy społecznie są mocno powiązane z Wielką Brytanią bardzo obawiają się nowego wariantu SARS-CoV-2 i jego przeniesienia się na indyjskie terytorium. Dzięki bardzo kosztownym dla społeczeństwa lockdownom udało się opanować przyrost zakażeń, którego szczyt przypadł na połowę września.

Ministerstwo Zdrowia chce program szczepień rozpocząć w najbliższych dniach i w pierwszej – trwające do sierpnia – fazie zaszczepić 300 mln ludzi, głównie pracowników służby zdrowia, służb mundurowych oraz najstarszych, a więc najbardziej narażonych na ciężki przebieg COVID-19 obywateli.

Obecnie trwa przygotowywanie punktów szczepień oraz szkolenie personelu, który ma podawać preparaty. Do tej pory przeszkolono już ponad 20 tys. osób. Dr Somani wyjaśnił też dlaczego zdecydowano się w trybie awaryjnym dopuścić do stosowania akurat preparat koncernu AstraZeneca oraz COVAXIN.

Oba nie muszą być (jak np. opracowane metodą mRNA szczepionki Pfizer-BioNTech oraz Moderna) przechowywane z specjalnych zamrażarkach, ale wystarczy trzymanie ich w zwykłej lodówce. To znacznie ułatwi rozwożenie szczepionek po tak dużym i ludnym kraju jakim są Indie.

Wyprzedziły Brazylię. Indie drugim najmocniej dotkniętym pandemią koronawirusa krajem świata

Pandemia w żadnym innym miejscu na świecie nie rozwijała się dotąd tak szybko.

Indie będą produkować szczepionki same

Co więcej, chodzi o to, aby szczepionek nie sprowadzać z zagranicy, ale wytwarzać je na miejscu w Indiach. A tak będzie powstawać nie tylko COVAXIN, ale także szczepionka AstraZeneca.

Brytyjsko-szwedzki koncern podpisał już bowiem umowę licencyjną z The Serum Institute of India, a więc największym na świecie producentem szczepionek, który ma wytwarzać preparat AstraZeneca na rynki azjatyckich krajów rozwijających się, w tym indyjski.

Co więcej, to właśnie Indie mają jako pierwsze – oprócz Wielkiej Brytanii – otrzymać partie szczepionki AstraZeneca wyprodukowane w Europie. Do tego kraju trafi niebawem 50 mln dawek tego preparatu, co potwierdził już dyrektor wykonawczy The Serum Institute of India Adar Poonawalla.

Zatwierdzenie szczepionki koncernu Astra Zeneca oraz COVAXIN-u pochwalił już premier Indii Narendra Modi. „To powinno być przedmiotem dumy każdego Hindusa, że dwie pierwsze dopuszczone awaryjnie do stosowania szczepionki na koronawirusa będą wytwarzane w Indiach” – napisał na Twitterze.