Holandia dopiero teraz rozpoczyna szczepienia na koronawirusa. Premier przyznaje się do porażki

Mark Rutte, Holandia, premier

Premier Holandii Mark Rutte (na zdj.) ogłosił, że wraz z całym rządem podaje się do dymisji. / Facebook, @ministerpresident

W wielu krajach rządy krytykowane są za zbyt wolne tempo szczepień przeciwko COVID-19. W Holandii kampania szczepień rozpoczyna się jednak prawie półtora tygodnia później, niż w innych państwach UE. Duże opóźnienia wywołały falę oskarżeń pod adresem władz o nieudolność w walce z pandemią koronawirusa.

 

Dopiero wczoraj (6 stycznia) w Holandii oficjalnie ruszyła kampania szczepień na koronawirusa. Jako pierwsza zaszczepiona została Sanna Elkadiri, cierpiąca na demencję mieszkanka domu opieki. Preparat otrzymała w punkcie szczepień w Veghel, ok. 120 km od Amsterdamu.

Tym samym Niderlandy stały się ostatnim unijnym krajem, który rozpoczął szczepienie obywateli przeciwko COVID-19. W większość państw UE, również w Polsce, proces ten trwa już od 27 grudnia.

Holenderski rząd znalazł się pod ostrzałem za tak duże opóźnienia w kwestii szczepień, gdzie znaczenie ma każdy dzień. Partie opozycyjne oceniły, że przygotowanie kraju do szczepień było chaotyczne, a decyzje podejmowane przez organy odpowiedzialne na różnych szczeblach za start kampanii szczepień cechowała kompletna dezorganizacja.

Koronawirus: Szczepionka amerykańskiej Moderny zatwierdzona w UE

Testy dowiodły też 94-procentowej skuteczności tego preparatu.

Premier: Przykro mi, że mamy takie opóźnienie

Premier Mark Rutte posypał głowę popiołem i przyznał, że holenderska strategia szczepień okazała się porażką. Jak podkreślił, sam z niemałą frustracją obserwował w mediach, jak obywatele innych państw otrzymują szczepionki, podczas gdy w jego własnym kraju problemy z organizacją systemu szczepień przedłużały się.

„Rząd nie działał wystarczająco sprawnie, dlatego szczepienia w Holandii rozpoczynają się później, niż w innych krajach”, powiedział szef rządu podczas wtorkowej (5 stycznia) debaty w parlamencie. Wyraził także zawód z powodu opóźnienia. „Przykro mi, że jesteśmy prawie dwa tygodnie do tyłu w porównaniu z innymi”, oświadczył.

Koronawirus: Holandia wprowadza całkowity lockdown. Rutte: "To nie jest niewinna grypa"

Ścisłe ograniczenia będą obowiązywać przez co najmniej pięć tygodni, oświadczył premier Mark Rutte.

Powodem złe planowanie i słaba organizacja

Co zawiniło? Jak wyjaśnił Rutte, jedną z przyczyn opóźnień był fakt, że holenderski rząd postawił raczej na szczepionki wyprodukowane przez firmę AstraZeneca we współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim. Przewaga tego preparatu polega głównie na łatwym sposobie przechowywania. Szczepionka nie wymaga bowiem skrajnie niskich temperatur. Holandia przygotowywała się zatem na rozpoczęcie szczepień od domów opieki.

Okazało się jednak, że jako pierwszą Europejska Agencja Leków zaaprobowała szczepionkę produkcji Pfizera i BioNTech. 21 grudnia preparat został zatwierdzony przez EMA, a kilka godzin później oficjalnie dopuszczony do obrotu na terenie UE przez Komisję Europejską. To zdecydowanie wcześniej, niż spodziewał się holenderski rząd.

Szczepionka Pfizer/BioNTech jest znacznie trudniejsza w przechowywaniu, zwłaszcza w małych punktach szczepień. Musi ona bowiem znajdować się w temperaturze od ok. -80ºC do -60ºC. W zwykłej lodówce szczepionkę można przechowywać do 5 dni, zaś w temperaturze pokojowej tylko do kilku godzin.

Komisja Europejska od października ostrzegała państwa członkowskie, by te przygotowały się na różne scenariusze związane z autoryzacją szczepionek, a co za tym idzie, zapewniły odpowiednią infrastrukturę i sprzęt do przechowywania różnych typów szczepionek. Holandia w kwestii planowania swojej strategii okazała się jednak w tyle w stosunku do innych krajów.

Oprócz kwestii przechowywania fiolek problemem okazało się także wdrożenie systemu informatycznego, który pozwoliłby GGD (organ odpowiadający na system miejskiej i lokalnej służby zdrowia – red.) na kontrolowanie dat zaszczepienia pacjentów, jak również tego, jakiego rodzaju preparat otrzymali. Organizacja musiała także utworzyć co najmniej jeden punkt szczepień w każdym z 25 regionów kraju.

„Z dzisiejszej perspektywy wiem, że lepiej byłoby, gdybym osobiście zwrócił się do GGD o wcześniejsze przygotowanie dużych, centralnych punktów szczepień”, oświadczył premier. „Nie zorganizowaliśmy pracy punktów szczepień wystarczająco sprawnie”, dodał.

Koronawirus: Kiedy szczepionka AstraZeneca zostanie zatwierdzona w UE?

30 grudnia preparat ten został dopuszczony do użytku w Wielkiej Brytanii.

Opozycja wzywa do dymisji ministra zdrowia

Argumenty szefa rządu nie przekonały jednak opozycji. W związku z dezorganizacją w przygotowaniu kampanii szczepień szef skrajnie prawicowej Partii Wolności Geert Wilders zaapelował do ministra zdrowia Hugo de Jonge o ustąpienie ze stanowiska. Ocenił, że nie jest on „właściwą osobą na właściwym miejscu”.

Lider Zielonej Lewicy Jesse Klaver stwierdził z kolei że strata „cennych tygodni” z powodu opóźnienia rozpoczęcia szczepień jest „nie do przyjęcia”. Wezwał Rutte, by ten wyznaczył specjalnego ministra, który będzie odpowiedzialny za politykę szczepień. De Jonge w jego opinii powinien tymczasem skoncentrować się na innych aspektach związanych z kierowaniem resortem zdrowia. Premier odrzucił jednak takie rozwiązanie.

Hugo de Jonge nie odpowiedział na krytykę pod swoim adresem. Przemawiając przed tym, jak pierwsza mieszkanka Holandii otrzymała szczepionkę, wyraził nadzieję, że program wakcynacji przyczyni się do opanowania epidemii. „Po dziesięciu miesiącach nareszcie możemy mówić o perspektywie jego końca”, powiedział, zastrzegając jednak, że „minie trochę czasu, zanim będziemy mieli to nieszczęście za sobą”.

Wcześniej minister stwierdził, że według optymistycznego scenariusza kampania szczepień zakończy się najpóźniej w trzecim kwartale roku, choć – jak podkreślił – wiele będzie zależało od dostaw. „To one decydują o tempie szczepień, zarówno w Holandii, jak i w innych europejskich krajach”, zaznaczył w przekazanej parlamentowi krajowej strategii szczepień.

Koronawirus: Indie zatwierdzają aż dwie szczepionki – swoją i brytyjsko-szwedzką. Do zaszczepienia ponad 1,3 mld obywateli

Indie chcą jak najszybciej rozpocząć szczepienie swoich obywateli przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2.

Koronawirus w Holandii

Mimo wprowadzonego 15 grudnia ścisłego lockdownu przyrost zakażeń koronawirusem w Holandii pozostaje wysoki. Jak poinformował we wtorek Krajowy Instytut Zdrowia Publicznego (RIVM), w ostatnim tygodniu wykryto ponad 56 tys. przypadków SARS-CoV-2. Instytut także, że jak na razie nie widać efektów zastosowania rygorystycznych ograniczeń.

Od wybuchu epidemii w ok. 17-milionowej Holandii zarejestrowano już ponad 840 tys. zakażeń koronawirusem. Stwierdzono ok. 12 tys. zgonów z powodu COVID-19, choć liczba ta może być wyższa, biorąc pod uwagę, że nie wszyscy zmarli byli poddani testowi i otrzymali diagnozę choroby wywołanej koronawirusem.

Wczoraj (6 stycznia) Europejska Agencja Leków zatwierdziła kolejną, drugą już szczepionkę na koronawirusa, tym razem produkcji amerykańskiej firmy Moderna.