Holandia: Proces sądowy o godzinę policyjną. Rząd broni decyzji o jej wprowadzeniu

Mark Rutte, Holandia, premier

„To, że w tej chwili godzina policyjna okazała się nie mieć odpowiedniej podstawy prawnej, nie znaczy, że nie jest konieczna”, uważa premier Holandii Mark Rutte (na zdj.) / Zdjęcie: Unia Europejska

Sąd w Hadze uznał wprowadzenie przez władze kraju godziny policyjnej w związku z pandemią koronawirusa za niezgodne z prawem. Rząd zamierza odwołać się od orzeczenia i wskazuje na konieczność wywołaną sytuacją epidemiczną. Godzina policyjna obowiązuje w Holandii po raz pierwszy od II wojny światowej.

 

Sąd orzekł we wtorek (16 lutego), że wprowadzenie przez rząd godziny policyjnej na podstawie takiej, a nie innej podstawy prawnej stanowi naruszenie wolności przemieszczania się oraz prawa obywateli do prywatności.

Sędziowie zwrócili uwagę, że prawo zostało uchwalone na mocy nadzwyczajnej ustawy, która pozwala na pominięcie zwykłej ścieżki legislacyjnej w „awaryjnych”, kryzysowych sytuacjach, gdy nie ma czasu na przeprowadzenie ustawy przez parlament. Zdaniem sądu ta sytuacja nie była aż tak pilna.

Koronawirus: Holandia wprowadza godzinę policyjną – po raz pierwszy od II wojny światowej

Od soboty w życie wejdzie także zakaz przylotów z Wielkiej Brytanii, RPA i państw Ameryki Południowej.

Wprowadzenie godziny policyjnej wywołało falę protestów

Godzina policyjna jako środek służący ograniczeniu przyrostu zakażeń koronawirusem została wprowadzona 23 stycznia. To pierwszy przypadek od czasów II wojny światowej, gdy holenderskie władze zdecydowały się na taki krok. Ograniczone prawo do wychodzenia z domu, przedłużone w ubiegłym tygodniu do 3 marca, obowiązuje od 21:00 do 4:30.

Rząd argumentował konieczność zastosowania tak rygorystycznych obostrzeń potrzebą zapobiegania rozprzestrzenianiu się nowych mutacji koronawirusa. Nowe ograniczenia wywołały jednak gwałtowne protesty w całym kraju, które przerodziły się w brutalne zamieszki, tłumione przez policję.

Organizująca niektóre protesty fundacja Viruswaarheid, której nazwa oznacza „prawda o wirusie”, a która już wcześniej krytykowała rząd za jego politykę walki z pandemią, twierdząc, że wirus SARS-CoV-2 jest znacznie mniej śmiertelny, niż sugerują oficjalne źródła, zaskarżyła decyzję do sądu.

Holandia: Zamieszki na protestach przeciwników zaostrzenia lockdownu

Część z manifestacji zamieniła się w zamieszki, starcia z policją i demolowanie przestrzeni publicznej.

Sąd: Przesłanki do wprowadzenia restrykcji nie były wystarczająco pilne

W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że rządzący wielokrotnie omawiali decyzję o wprowadzeniu godziny policyjnej i zastanawiali się nad jej potencjalnymi skutkami. Dlatego według haskiego sądu trudno jest mówić o „pilnych” czy „nagłych” przesłankach, jakie mają miejsce choćby w przypadku zagrożenia terrorystycznego czy przerwania wałów przeciwpowodziowych. Zaznaczono jednocześnie, że tak daleko idące ograniczenia wolności obywateli należy uchwalać zwykłą ścieżką.

Holenderski rząd zapowiedział odwołanie się od wyroku, natychmiast składając jednocześnie wniosek o utrzymanie godziny policyjnej w mocy do czasu rozpatrzenia apelacji, tak, by nie dopuścić do tłumnego gromadzenia się ludzi na ulicach we wtorkowy wieczór.

Wieczorem sąd apelacyjny zadecydował, że obowiązujące przepisy zostaną podtrzymane, zanim odwołanie zostanie rozpatrzone, gdyż – jak wskazali sędziowie – interes państwa, polegający na powstrzymaniu rozwoju pandemii COVID-19 „ma większą wagę” niż proces sądowy w sprawie wprowadzonych w związku z nią restrykcji.

Holandia: Pieter Omtzigt. Człowiek, który zakończy epokę "teflonowego" Marka Rutte?

Niepokorny deputowany wyrasta na głównego krytyka obecnego szefa rządu, a jego rosnąca pozycja staje się zagrożeniem dla Marka Rutte.

Rutte: Godzina policyjna jest konieczna. Rząd pracuje nad nową podstawą prawną

Jeszcze przed decyzją sądu apelacyjnego p.o. premiera Mark Rutte zaapelował do mieszkańców, by niezależnie od orzeczenia wymiaru sprawiedliwości przestrzegali godziny policyjnej, tak jak robili to dotychczas.

„Zawieszenie w tym momencie godziny policyjnej byłoby nierozsądne”, powiedział dziennikarzom, dodając, że taki krok miałby poważne konsekwencje dla walki z koronawirusem. „Wprowadziliśmy to ograniczenie, aby opanować pandemię w jak największym możliwym stopniu i odzyskać pełną wolność w bezpieczny sposób”, wyjaśnił szef rządu.

Rutte ocenił także, że rządzący mają „silną pozycję” do tego, by odwoływać się od decyzji sądu w sprawie obowiązujących restrykcji. „To, że w tej chwili godzina policyjna okazała się nie mieć odpowiedniej podstawy prawnej, nie znaczy, że nie jest konieczna”, stwierdził. Podkreślił przy tym, że zrobi wszystko, co możliwe, aby utrzymać ten przepis.

Pełniący obowiązki ministra sprawiedliwości Ferd Grapperhaus poinformował natomiast, że rząd pracuje już nad „jak najszybszym” opracowaniem nowej podstawy prawnej dla wprowadzenia godziny policyjnej, by nie wzbudzała ona już żadnych wątpliwości.

Holandia: Sąd odmówił ekstradycji Polaka w obawie o stan polskiej praworządności

Spór o ekstradycję Polaka podejrzanego o przemyt narkotyków trwa od lipca 2020 roku.

Eksperci po stronie rządu, opozycja cieszy się z decyzji sądu

W czasie pierwszej fali pandemii holenderski rząd wyjątkowo liberalnie podchodził do kwestii obostrzeń, bazując raczej na zaleceniach i zaufaniu do rozsądku obywateli, aniżeli na ścisłych restrykcjach. Dopiero późną jesienią, gdy liczba zakażeń gwałtownie wzrosła, zdecydowano się na poważniejsze kroki.

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (RIVM) na podstawie swoich danych stwierdził, że wprowadzone przez władze restrykcje doprowadziły do ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa, mimo pojawienia się w kraju mutacji pochodzącej z Wielkiej Brytanii, która odpowiada obecnie za 2/3 zakażeń w Holandii.

Także doradca rządu ds. epidemii Jaap van Dissel uznał utrzymanie godziny policyjnej za konieczne, oceniając sytuację epidemiczną w kraju jako „niestabilną”. W jego opinii godzina policyjna oraz obowiązująca zasada, według której dziennie można przyjąć w domu tylko jednego gościa, przyniosły skutek. „Efekt może wydawać się nieznaczny, ale gdyby nie te ograniczenia, zmagalibyśmy się dzisiaj z o wiele większą liczbą zakażeń”, zaznaczył.

Innego zdania jest część opozycji. Lider skrajnie prawicowej Partii Wolności (PVV) Geert Wilders wyraził na Twitterze zadowolenie z decyzji sądu, przypominając jednocześnie, że sam występował przeciwko wprowadzeniu godziny policyjnej. „A więc Rutte nie miał racji, zamykając Holandię po dziewiątej wieczorem. Zignorował moje zastrzeżenia. Przeforsował tę okropną godzinę policyjną tak czy inaczej. A teraz słusznie mu się za to dostało”, napisał.

Holandia zawiesza adopcje międzynarodowe. Powodem wykrycie wieloletnich nadużyć

Komisja śledcza wykryła – istniejące od lat 60. XX w. – nieprawidłowości w procesie adopcji dzieci z zagranicy.

Koronawirus w Holandii

W Holandii stwierdzono jak dotąd ponad milion zakażeń koronawirusem i ok. 15 tys. zgonów z powodu choroby COVID-19. Liczba wykrywanych przypadków SARS-CoV-2, która znacząco spadła po wprowadzeniu przez rząd godziny policyjnej, utrzymuje się obecnie na poziomie nie przekraczającym 5 tys. przypadków dziennie. W szczytowym okresie dziennie rejestrowano nawet 13 tys. zakażeń.

Obecny holenderski rząd sprawuje władzę jako gabinet tymczasowy, po złożonej w połowie stycznia dymisji. Rezygnacja premiera związana była z aferą w sprawie nieprawidłowości w pracy urzędu skarbowego, związanych z bezprawnym ściganiem rodziców za rzekome wyłudzanie zasiłków na dzieci. Na przyszły miesiąc zaplanowane są wybory parlamentarne. W sondażach prowadzi Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) Marka Rutte, który funkcję szefa rządu sprawuje od 2010 r.