Koronawirus: Hiszpania posiada przepisy, które pozwalają na nakazanie szczepień przeciw COVID-19

Salvador Illa, Hiszpania, minister zdrowia

Minister zdrowia Hiszpanii Salvador Illa (na zdj.) utrzymuje, że szczepienia na koronawirusa będą dobrowolne. Potwierdza jednak, że zostanie stworzony rejestr osób, które nie chcą się zaszczepić. / Zdjęcie: Twitter, @salvadorilla

Hiszpania od ponad 30 lat posiada prawo, które umożliwia wprowadzenie obowiązku zaszczepienia się przez obywateli przeciwko COVID-19. Na razie rząd Pedro Sáncheza nie zamierza podejmować tak radykalnych kroków, wprowadzi natomiast rejestr osób, które odmówią udziału w dobrowolnym szczepieniu.

 

Hiszpański rząd planował zaszczepienie na koronawirusa do września ok. 70 proc. społeczeństwa. Osiągnięcie tego celu może jednak okazać się trudne ze względu na stosunkowo niskie zainteresowanie szczepieniami przeciwko COVID-19 w tym kraju. Jak wskazują wyniki badań opinii publicznej, około 28 proc. obywateli nie chce się zaszczepić.

Przepis z 1986 r. o obowiązkowych szczepieniach

Rozgłośnia Cadena Ser wskazała sposób, który teoretycznie mógłby pomóc władzom w osiągnięciu wysokiego odsetka zaszczepionych. W Hiszpanii wciąż obowiązuje bowiem ustawa z 1986 r., która umożliwia wprowadzenie obowiązkowych szczepień w sytuacji zagrożenia epidemicznego.

Przesłanką umożliwiającą przymusowe szczepienia musi być w takiej sytuacji wystąpienie zagrożenia dla zdrowia publicznego, natomiast decyzja o wprowadzeniu obowiązkowych szczepień ma zostać potwierdzona przez sąd.

Przepis, który w obliczu pandemii COVID-19 może wydać się wysoce kontrowersyjny, jest rzeczywiście wykorzystywany i to w sytuacjach, gdzie zagrożenie jest o wiele mniejsze, niż obecnie. Po raz ostatni zasada ta znalazła zastosowanie w 2010 r., kiedy w jednej z dzielnic Granady wybuchła lokalna epidemia odry. Uchwalone w latach 80. prawo pozwoliło wtedy na zaszczepienie uczniów ze szkoły, w której pojawiły się pojedyncze przypadki zachorowań. Rodzice kilkudziesięciu dzieci sprzeciwiali się obowiązkowym szczepieniom.

Zamieszanie ze szczepieniem w Niemczech. Minister zdrowia zaskoczony

Jeden z domów opieki, do którego dostarczono szczepionki, rozpoczął procedurę szczepienia wcześniej, niż przewidywała umowa z rządem.

Powstanie rejestr osób odmawiających udziału w szczepieniu

Na razie minister zdrowia Salvador Illa utrzymuje, że szczepienia na koronawirusa będą dobrowolne. Rząd próbuje tymczasem łagodniejszych, acz wciąż niekonwencjonalnych w porównaniu z innymi krajami, metod na skłonienie obywateli do zaszczepienia się.

Jak poinformował minister, potwierdzając zapowiedzi z ubiegłego tygodnia, w kraju zostanie utworzony specjalny rejestr, do którego trafią wszystkie osoby odmawiające udziału w szczepieniu. Rejestr obejmie osoby, które zostały objęte programem szczepień, ale nie wzięły w nim udziału. Co więcej, dane z bazy zostaną udostępnione innym państwom europejskim.

Illa zapewnił, że rejestr nie będzie naruszaał ochrony danych osobowych. „Treść dokumentu nie zostanie udostępniona do wiadomości publicznej, a jego sporządzenie odbędzie się z najwyższą dbałością o ochronę danych”, oświadczył na antenie stacji La Sexta. Mimo wszystko decyzja o uruchomieniu rejestru wzbudziła wątpliwości co do sposobu udostępniania danych obywateli, wywołując zarazem dyskusję, w jaki sposób zachęcać do udziału w szczepieniach.

Rzecznik Komisji Europejskiej, cytowany przez portal Politico, nie odpowiedział na razie, czy UE również będzie dysponować danymi udostępnianymi przez Madryt i wykorzystywać je.

Szczepienia na koronawirusa w Hiszpanii

W Hiszpanii, podobnie jak w większości krajów UE, szczepienia przeciwko COVID-19 rozpoczęły się w niedzielę (27 grudnia). Realizuje je 13 tys. placówek publicznej służby zdrowia.

Według opublikowanej w poniedziałek wersji narodowego programu szczepień w pierwszej kolejności zostaną im poddani w Hiszpanii pracownicy służby zdrowia, a następnie m.in. podopieczni domów spokojnej starości. W pierwszej fazie wakcynacji szczepionkę ma otrzymać ok. 2,5 mln osób.

Jak wskazuje dziennik „La Razon”, pierwsi z ministrów w rządzie Pedra Sáncheza będą mogli zaszczepić się najwcześniej w marcu i to tylko dlatego, że mają powyżej 64 lat. Gazeta odnotowuje także, że wśród członków centrolewicowego gabinetu jest troje innych polityków, którzy przebyli już chorobę COVID-19 i w związku z prawdopodobnie wysokim poziomem przeciwciał będą szczepić się jako ostatni.