Koronawirus: Grecja wprowadza trzytygodniowy lockdown w całym kraju

Certyfikaty szczepień, Mitsotakis, Grecja, premier, Komisja Europejska, Unia Europejska, COVID-19, Bloomberg, koronawirus

Certyfikaty szczepień pozwoliłyby zaszczepionym osobom podróżować “bez potrzeby okazywania negatywnego testu przeciwko COVID-19 ani przechodzenia kwarantanny”. / Kyriakos Mitsotakis (@kyriakosmitsotakis)

Od soboty (7 listopada) przez następne trzy tygodnie w Grecji będzie obowiązywał ponowny przeciwepidemiczny lockdown. Ograniczenia dotkną między innymi handlu i szkół.

 

Wprowadzenie ogólnokrajowego lockdownu ogłosił grecki premier Kyriakos Mitsotakis. „Uznałem, że te drastyczne kroki należy wprowadzić wcześniej niż później” – wyjaśnił.

Dodał, że choć przywrócenie lockdownu uważała zawsze za „ostateczność”, to nie dało się tego uniknąć. „W przeciwnym razie presja na służbę zdrowia byłaby nie do wytrzymania” – powiedział.

Władze w Atenach reagują bardzo szybko. Druga fala epidemii jest odczuwalna w Grecji dopiero od połowy października, a poważny przyrost nowych zachorowań od niecałego tygodnia.

„Tym razem koronawirus wydaje się powracać w dużo bardziej agresywnej postaci. Ludzie łatwiej się zakażają i częściej chorują poważnie” – tłumaczył konsultant rządu ds. medycznych prof. Sotiris Tsiodras.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Grecja raz już miała surowy lockdown

W Grecji od początku listopada liczba nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 rośnie bowiem naprawdę mocno. W ostatnich dniach stwierdzanych jest dziennie od 2 tys. do ponad 2,6 tys. nowych infekcji.

Podczas pierwszej fali epidemii – w marcu i w kwietniu – liczba ta rzadko przekraczała 100. Grecję stawiano dotąd za wzór w UE, jako kraj, gdzie epidemia COVID-19 zbierała najmniejsze żniwo.

Stało się tak za sprawą niezwykle szybko, bo już w lutym, wprowadzonych ograniczeń przeciwepidemicznych, później zaostrzonym do niemal najsurowszego lockdownu w Europie.

Grecy musili np. zarejestrować w internecie każde wyjście z domu i dostać sms-em lub maile specjalną przepustkę. Obostrzenia zaczęto zaś znosić dopiero w maju i robiono to stopniowo.

Grecja w sezonie wakacyjnym nie zawahała się też wprowadzić dodatkowych reguł sanitarnych wobec zagranicznych turystów. Musieli oni jeszcze przed wylotem rejestrować się w specjalnym systemie, a potem byli wyrywkowo poddawani testom na lotniskach.

Jeśli w jakimś kraju liczba nowych zakażeń zaczynała rosnąć, Grecja wprowadzała także wymóg okazania po przylocie negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Taka reguła obowiązywała też obywateli tych krajów, z którymi Grecja ma granice lądowe.

Koronawirus: Litwa wprowadza lockdown

Czym będą różnić się ograniczenia wprowadzone na Litwie, od tych zapowiedzianych przez Mateusza Morawieckiego?

Co się zmieni w Grecji?

Od najbliższej soboty zamknięte zostają w Grecji wszystkie sklepy, które nie sprzedają towarów pierwszej potrzeby. Otwarte będą tylko sklepy spożywcze (w tym supermarkety), drogerie, apteki czy stacje benzynowe.

Otwarte pozostaną szkoły podstawowe i przedszkola, ale nauka w szkołach średnich i na uczelniach wyższych będzie prowadzona zdalnie. Grecy znów będą musieli też mieć specjalne zezwolenia na wychodzenie z domu, które będą przyznawane w związku ze sprawami zawodowymi i edukacyjnymi czy zakupami.

Przywrócenie obostrzeń przez rząd centroprawicowej Nowej Demokracji zostało już oprotestowane przez opozycyjną lewicową koalicję SYRIZA. Lewica wytyka bowiem premierowi Mitsotakisowi, że lockdownowi nie towarzyszy plan wsparcia dla kulejącej już z powodu pandemii gospodarki.

Politycy SYRIZY zarzucili też rządowi, że zmarnował okres między pierwszą a drugą falą pandemii i nie poczynił odpowiednich przygotowań w służbie zdrowia, a także nie opracował żadnych planów awaryjnych, a obecnie w działa panicznie i sięga po najbardziej restrykcyjne metody walki z koronawirusem.

„Rząd w ten sposób tylko pogłębi mocno kryzys gospodarczy w naszym kraju” – mówił wpływowy poseł lewicowej opozycji, a niegdyś wiceminister finansów Aleksis Haritsis.

Według prognoz, które w ogóle nie biorą jeszcze pod uwagę drugiej fali pandemii i ponownego ogólnokrajowego lockdownu, greckie PKB skurczy się w tym roku o 8,2 proc. To duży problem dla Grecji, która wskutek poprzedniego kryzysu finansowego straciła w ciągu ostatniej dekady aż 1/4 swojej gospodarki.