Koronawirus: Francja wprowadza obowiązkową kwarantannę dla osób przybywających z Wielkiej Brytanii

Francje odeśle na kwarantannę wszystkie osoby, które przybędą z Wielkiej Brytanii (Photo by Anthony DELANOIX on Unsplash)

Francje odeśle na kwarantannę wszystkie osoby, które przybędą z Wielkiej Brytanii (Photo by Anthony DELANOIX on Unsplash)

Władze francuskie ogłosiły wprowadzenie obowiązku izolacji dla wszystkich osób, które przybywają do Wielkiej Brytanii. Wcześniej zrobiły tak Niemcy i Austria. Ma to związek z rozprzestrzenianiem się w Anglii indyjskiego wariantu koronawirusa.

 

 

Decyzję taką podjęto wczoraj (26 maja) wieczorem po posiedzeniu Rady Ministrów. Jak informował rzecznik rządu Gabriel Attal, „w najbliższych godzinach zostanie podany termin, w jakim zacznie obowiązywać rozporządzenie oraz jego zakres”.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Brytyjscy turyści nie przyjadą do Francji?

Wiele jednak wskazuje na to, że będzie to 14 dni kwarantanny, natomiast nie wiadomo czy zwalniać z tego obowiązku będzie przedstawienie negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa w organizmie.

Rzecznik francuskiego rządu wyjaśniał, że decyzję o nałożeniu kwarantanny na osoby przybywające z Wielkiej Brytanii ma związek z rozprzestrzenianiem się na Wyspach (głównie w Anglii) tzw. indyjskiego wariantu koronawirusa, który cechuje się zdolnością do zakażania większej liczby osób niż dominujące dotąd w Europie warianty (łącznie z tzw. brytyjskim).

Francja dołącza więc do Niemiec i Austrii, które także nałożyły obowiązek poddania się kwarantannie na osoby wracające z Wielkiej Brytanii. Niemiecki nakaz obowiązuje od ubiegłego piątku (21 maja), zaś austriacki od wtorku (25 maja). Niemcy nie zwalniają z kwarantanny nawet osób, które mają negatywny wynik testu na koronawirusa.

Decyzja władz Francji będzie mieć duży wpływ na sezon turystyczny. Brytyjscy turyści chętnie przyjeżdżają bowiem wypoczywać latem nad Sekwaną czy na Lazurowym Wybrzeżu. Rząd francuski chce jednak uniknąć sytuacji, w której latem, z powodu ponownego wzrostu liczby zakażeń we Francji, znów trzeba będzie wprowadzać lockdown. Branża turystyczna we Francji już teraz jednak domaga się kolejnych rządowych pakietów pomocowych.

Niemcy: Wszyscy podróżni z Wielkiej Brytanii odbędą kwarantannę. Obawa przed mutacjami koronawirusa

Każda przybywająca z Wielkiej Brytanii do Niemiec osoba będzie musiała odbyć czternastodniową kwarantannę. Niemieccy epidemiolodzy obawiają się bowiem rozprzestrzeniającej się głównie w Anglii tzw. indyjskiej odmiany koronawirusa.

 

Berliński Instytut im. Roberta Kocha (RKI) uznał Wielką Brytanię za „strefę mutowania koronawirusa”. Od …

Znów przybywa zakażeń w Wielkiej Brytanii

Tymczasem sytuacja epidemiczna w Wielkiej Brytanii znów robi się niepokojąca. Dzięki długiemu i restrykcyjnemu lockdownowi oraz najszybszej w Europie akcji masowych szczepień udało się zdusić bardzo poważną trzecią falę epidemii. Ale od połowy maja liczba wykrywanych nowych infekcji koronawirusem znów rośnie, a wczoraj (26 maja) po raz pierwszy od 12 kwietnia znów przekroczyła 3 tys.

To wciąż nie jest duża liczba jak na zamieszkanie przez 66,5 mln ludzi Zjednoczone Królestwo, ale ponowny trend wzrostowy jest wyraźny. Średnia liczba nowych wykrytych zakażeń z ostatnich siedmiu dni jest o 18 proc. wyższa niż z poprzednich siedmiu.

To przekłada się na ponowny wzrost liczby hospitalizacji. Jeszcze w sobotę (22 maja) na oddziałach covidowych w całym Zjednoczonym Królestwie przebywały 882 osoby, czyli najmniej od połowy września ubiegłego roku. Ale dziś jest to już o niemal 100 osób więcej. Na razie nie przekłada się to jednak na rosnącą liczbę zgonów, których jest w ujęciu tyle samo od ponad miesiąca.

WHO apeluje do Europejczyków: "Należy przemyśleć zagraniczne podróże albo w ogóle ich unikać"

„Wzmożona mobilność może doprowadzić do większej transmisji wirusa” , ostrzega WHO.

Były doradca oskarża Johnsona

Pogorszenie się sytuacji epidemicznej w WIelkiej Brytanii zbiegło się z oskarżeniami jakie pod adresem rządu Borisa Johnsona skierował jego były główny doradca – Dominic Cummings, który odszedł z Downing Street 10 w listopadzie ubiegłego roku.

Teraz Cummings oświadczył, że początek brytyjskiej walki z pandemią COVID-19 cechowały „chaos i brak przygotowania”. Początkowo premier Johnson miał zamiar zastosować wariant szwedzki, czyli zrezygnować z lockdownu i postawić na uzyskanie odporności zbiorowej poprzez przechodzenie nowej choroby.

Ostatecznie władze w Londynie zrezygnowały z tego pod naciskiem lekarzy i ekspertów od zdrowia publicznego, a także w obliczu gwałtownie rosnącej liczby zakażeń. Wśród chorych znalazł się nawet sam premier Johnson, który trafił na krótko na oddział intensywnej terapii.

Cummings stanął przed komisją Izby Gmin, której zadaniem jest zbadanie działań podjętych przez brytyjski rząd w reakcji na pandemię koronawirusa. Były doradca premiera stwierdził, że Johnson na początku bardzo lekceważył nowy patogen, a nawet nie pojawiał się na posiedzeniach specjalnego rządowego komitetu antykryzysowego COBR.

„Głośno mówił, że to tylko taka świńska grypa i nie słuchał tych, którzy mówili inaczej. Ale on stał na stanowisku, że jeśli jako premier stanie na czele posiedzeń COBR, to ludzie niepotrzebnie się wystraszą” – mówił Cummings.

Ponadto były doradca powiedział, że Johnson zaproponował, że naczelny lekarz Anglii Chris Whitty wstrzyknie mu przed kamerami koronawirusa, aby ludzie „przekonali się, że to nie jest niebezpieczne”.

Wielka Brytania: Dominic Cummings – główny strateg Borisa Johnsona – odchodzi z administracji rządowej

Dominic Cummings uważany jest za szarą eminencję brytyjskiego rządu.

Johnson odrzuca oskarżenia

Jednocześnie Cummings wziął część winy na siebie jako dawnego doradcę Johnsona. „Prawda jest taka, wyżsi rangą ministrowie, urzędnicy, doradcy jak ja, katastrofalnie nie spełnili standardów wymaganych przez społeczeństwo. Kiedy społeczeństwo potrzebowało nas najbardziej, rząd zawiódł. Chcę przeprosić wszystkie te rodziny, w których ludzie zmarli” – powiedział.

Sam Johnson odpierał potem zarzuty swojego byłego doradcy. „Reakcja na pandemię była jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakie nasz kraj musiał zrobić od dawna. Żadna z tych decyzji nie była łatwa, a decyzja o lockdownie to dla państwa trauma. Na każdym kroku próbowaliśmy ratować ludzkie życie, opieraliśmy się na najlepszych naukowych analizach” – mówił premier w Izbie Gmin.

Część sympatyzujących z Partią Konserwatywną mediów zwraca także uwagę, że Cummings rozstał się z Johnsonem w dużym konflikcie i może chcieć zemścić się politycznie na obecnym premierze, który go ze swojego otoczenia usunął. Cummings znany był też z posługiwania się na politycznej scenie (np. w kampanii pro-brexitowej) fake newsami.