Koronawirus: Francja wprowadzi godzinę policyjną w miastach? „Naszym celem jest ograniczenie kontaktów prywatnych”

Francja, koronawirus, pandemia, epidemia, Emmanuel Macron, godzina policyjna

"Należy ograniczyć kontakty, ale życie społeczne musi być kontynuowane", powiedział w środę Emmanuel Macron (na zdj. z lewej)./ Foto via twitter [@EmmanuelMacron]

W środę (14 października) prezydent Emmanuel Macron ogłosił wprowadzenie godziny policyjnej we Francji w niektórych dużych miastach oraz regionie paryskim. To kolejne obostrzenie w walce z koronawirusem w tym kraju.

 

„Godzina policyjna zostanie wprowadzona w niektórych miastach Francji”, zapowiedział prezydent Emmanuel Macron w środowym (14 października) wywiadzie dla francuskich telewizji TF1 oraz France 2. To pierwsze wystąpienie Macrona skierowane do współobywateli dotyczące epidemii SARS-CoV-2 od 14 lipca br.

Na razie godzina policyjna w wybranych miastach i regionie paryskim będzie obowiązywać przez cztery tygodnie, ale rząd chciałby wydłużyć ten czas na półtora miesiąca, czyli do grudnia. Do tego potrzebna jest jednak zgoda parlamentu.

Rząd za wszelką cenę chce uniknąć ogłoszenia ponownego lockdownu. Poprzedni, między marcem a majem br. – przyczynił się do skurczenia się francuskiego PKB o co najmniej 9,8 pkt proc. w 2020 r.

Celem francuskiego rządu jest ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2 w restauracjach, w miejscach publicznych czy wszędzie tam, gdzie gromadzą się ludzie.

Francuski rząd wprowadzi ograniczenia, jednak nie zamierza zamrażać zupełnie – jak w początkowej fazie epidemii – życia gospodarczego. Firmy i szkoły pozostaną otwarte. Nadal będzie istniała możliwość przemieszczania się pomiędzy regionami.

Strzelanina w Wiedniu: nowe fakty. Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Jakie kary za nieprzestrzeganie godziny policyjnej?

Godzina policyjna zacznie obowiązywać od najbliższej soboty (17 października). Chodzi o region paryski (Ile-de-France), a także osiem dużych miast: Lille, Rouen, Saint-Etienne, Tuluza, Lyon, Grenoble, Aix-Marsylia i Montpellier. Po 21 będzie można przemieszczać się w tych miejscach jedynie do pracy oraz w nagłych przypadkach.

Wspomniane miasta nalezą do tzw. stref maksymalnego alarmu epidemicznego, gdzie notuje się więcej niż 250 zakażeń koronawirusem na 100 tys. mieszkańców a także więcej niż 100 przypadków zakażeń na 100 tys. mieszkańców wśród osób powyżej 65 roku życia.

Godzina policyjna obejmie od 18 do 20 mln mieszkańców z 67 mln, którzy mieszkają we Francji. „Naszym celem jest ograniczenie kontaktów prywatnych”, tłumaczył tę decyzję Emmanuel Macron, dodając, że obecnie obywatele pozwolili sobie na pewne rozluźnienie. Jak stwierdził prezydent Francji, godzina policyjna to środek, który jest „istotny” w nowej strategii walki z koronawirusem. Jednocześnie zapowiedział, że grzywna za złamanie zakazu wyniesie 135 euro i 1,5 tys. euro w przypadku recydywy.

Francja rozpoczyna kampanię szczepień przeciwko grypie. Cel: zapobiec następnej epidemii

Czy trwająca pandemia COVID-19 spowoduje wzrost zainteresowania szczepionkami na grypę?

Macron zapewnia o pomocy państwa

We Francji obecnie nawet zgromadzenia prywatne w domach nie powinny liczyć więcej niż sześć osób „przy stole”. Nie szykują się natomiast poważne ograniczenia w związku z okresem Wszystkich Świętych. Jak powiedział Macron, zdecydowano, że nie zostaną ograniczone możliwości przemieszczania się między różnymi regionami w tym czasie. Nie będą też zamykane szkoły, ani punkty handlowe.

„Należy ograniczyć kontakty, ale życie społeczne musi być kontynuowane”, mówił prezydent, przypominając o obowiązku noszenia masek w szkołach (dzieci powyżej 11 lat), liceach i na uniwersytetach.

Jednocześnie Macron zagwarantował wsparcie rządowe dla najbardziej dotkniętych sektorów gospodarki przez ekonomiczne skutki pandemii koronawirusa. Rząd przedłuży program dopłaty do wynagrodzeń oraz zapewni środki dla firm pogrążonych w kryzysie.

Francja: Najwyższy poziom alertu w Paryżu. Jakie zmiany dla mieszkańców?

We Francji rośnie wskaźnik pozytywnych rezultatów badań przeprowadzanych na obecność koronawirusa.

Koronawirus we Francji

„Nie straciliśmy kontroli, wiele nauczyliśmy się po przejściu pierwszej fali koronawirusa”, przekonywał Macron. Przyznał jednak, że oddziały intensywnej terapii są „w gorszej sytuacji”, niż wiosną. Tydzień temu w Paryżu pacjenci z COVID-19 zajmowali 40 proc. łóżek OIOM-owych, a władze kazały szpitalom zmobilizować dodatkowych lekarzy i poprzekładać część planowych operacji.

W czerwcu po zniesieniu restrykcji wprowadzonych w trakcie początkowej fazy epidemii koronawirusa, gdy Francuzi powrócili do „normalnego życia”, zaczęto nad Sekwaną notować zwiększoną liczbę nowych przypadków zakażeń. Gwałtowny skok liczby infekcji nastąpił we wrześniu.

W środę we Francji odnotowano 22 tys. 951 zakażeń koronawirusem. Łącznie od początku pandemii zakaziło się tam ponad 820 tys. osób. Zmarło prawie 33 tys. osób.