Koronawirus: Czy kraje alpejskie porozumieją się w sprawie działalności ośrodków narciarskich?

Innsbruck, Austria

Innsbruck, stolica Tyrolu, jedno z większych miast Austrii i popularny kurort narciarski, fot. Stephan Seeber [Unsplash, @stywo]

Państwa i regiony alpejskie usiłują wypracować wspólną strategię w kwestii otwarcia na okres świąteczny kurortów narciarskich. Na razie różnice zdań pomiędzy rządami okazują się jednak zbyt duże. Wcześniej Unia Europejska wykluczyła wprowadzenie odgórnych wytycznych dla wszystkich krajów członkowskich.

 

Dyskusje na temat zasad funkcjonowania ośrodków narciarskich prowadzą premier Włoch Giuseppe Conte, prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel. Obecnie wyciągi w krajach alpejskich, w tym we Włoszech, Niemczech, Austrii, Francji i Słowenii, pozostają zamknięte.

Włochy, Francja i Bawaria chcą ogólnoeuropejskiego zamknięcia ośrodków

Jak informuje „La Repubblica”, premier Conte stoi na stanowisku, że wszystkie ośrodki narciarskie powinny być zamknięte co najmniej do 10 stycznia. „Myślę, że to jest ogólnoeuropejski problem”, zaznaczył Conte.

Szef włoskiego rządu wyjaśnił, że w sytuacji, gdyby ośrodki narciarskie we Włoszech pozostawały zamknięte, zaś inne kraje zdecydowałyby się na ich otwarcie, wówczas włoscy entuzjaści nart prawdopodobnie wyjechaliby podczas przerwy świątecznej do zagranicznych kurortów, gdzie mogliby zakazić się koronawirusem i „przywieźć” go do kraju.

Conte apelował do rodaków, aby w tym roku zrezygnowali w okresie świątecznym z zimowego szaleństwa na nartach i zadbali o własne bezpieczeństwo.

Podobnego zdania jest francuski prezydent. „Otwarcie ośrodków narciarskich w okresie świątecznym wydaje się niemożliwe”, stwierdził Macron, zwracając się do Francuzów we wtorkowym (24 listopada) orędziu. Nie wykluczył, że ośrodki zostaną ponownie otwarte w styczniu.

Z potrzebą wprowadzenia zakazu na poziomie europejskim zgadza się również premier niemieckiej Bawarii Markus Söder. „Żadnych otwartych wyciągów, żadnych urlopów na nartach w Europie”, zaapelował. Jego zdaniem ogólnoeuropejskie porozumienia w tej sprawie to jedyne wyjście, aby zapobiec zamknięciu granic zimą. Ocenił także, że zezwolenie na działanie ośrodków to gotowa recepta na „drugie Ischgl”, które podczas pierwszej fali pandemii COVID-19 stało się jednym z pierwszych ognisk SARS-CoV-2 w sąsiedniej Austrii.

Niemcy: Rząd zaproponował datę wyborów do Bundestagu

Przyszłoroczne wybory maja być pożegnaniem z niemiecką polityką dla wieloletniej kanclerz Angeli Merkel. 

Kurz: sprawę sezonu narciarskiego należy pozostawić rządom państw

Innego zdania jest kanclerz Austrii Sebastian Kurz, który stanowczo sprzeciwił się wprowadzaniu ponadnarodowych rozwiązań kwestii funkcjonowania ośrodków narciarskich. Podczas środowej konferencji Kurz ogłosił, że decyzja w sprawie działalności licznych na terenie kraju ośrodków narciarskich zostanie podjęta przez rząd na podstawie aktualnego wskaźnika zakażeń.

Kanclerz poinformował też Austriaków o swojej rozmowie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charles’em Michelem oraz szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Jak powiedział, na podstawie słów obojga przywódców odniósł wrażenie, że Unia Europejska nie zamierza ingerować w kwestię otwarcia zimowych kurortów.

Wcześniej austriacki minister finansów Gernot Blümel stwierdził, że gdyby UE zdecydowała się na polecenie zamknięcia ośrodków narciarskich we wszystkich krajach Wspólnoty, to powinna partycypować w rekompensacie strat poniesionych z tego tytułu przez branżę turystyczną, która według szacunków resortu wyniesie w Austrii aż 2,4 mld euro.

Ischgl planuje otwarcie sezonu zimowego 17 grudnia. „Minionego lata, jeśli pominąć niewielkie ognisko koronawirusa w dolinie Paznaun, okazaliśmy się rozsądnymi gospodarzami”, ocenił Andreas Steibl, dyrektor zarządzający towarzystwa turystycznego szwajcarsko-austriackiego regionu Paznaun-Ischgl. „Jesteśmy pewni, że restrykcje nałożone przez rząd przyniosą oczekiwane rezultaty i w grudniu będziemy mogli rozpocząć sezon”, oświadczył.

Austria: W grudniu początek masowych testów na SARS-CoV-2

W dniach od 4 do 6 grudnia zrealizują to najpierw liczące łącznie 1,1 mln mieszkańców kraje związkowe Tyrol i Vorarlberg.

Szwajcaria i Słowenia jeszcze nie zdecydowały

W Szwajcarii czynnych jest obecnie zaledwie ok. dwudziestu z 250 ośrodków narciarskich. Reszta pozostaje zamknięta z powodu niewystarczającej ilości śniegu. W działających ośrodkach pracują wyciągi, natomiast zamknięte są lokale gastronomiczne.

Jak poinformował agencję Associated Press urzędnik szwajcarskiego ministerstwa zdrowia, kraj ten planuje w najbliższym czasie włączenie się do dyskusji z innymi krajami alpejskimi na temat koordynacji działań w kwestii sezonu narciarskiego.

Nie wiadomo jeszcze, czy i w jakim trybie działać będą w najbliższych tygodniach i miesiącach kurorty w Słowenii, na razie zamknięte.

Szwajcaria: Atak w Lugano uznany za terrorystyczny

W ataku ranne zostały dwie osoby.

KE: Zamykanie ośrodków narciarskich kompetencją państw członkowskich

Przypuszczenia austriackiego kanclerza potwierdza Komisja Europejska, która podkreśla, że nie ma w planach wprowadzania odgórnych wytycznych dotyczących działalności ośrodków narciarskich.

„Decyzja o tym, czy pozostawić ośrodki otwarte, jest kompetencją krajów członkowskich, a nie Unii Europejskiej”, powiedział w czwartek rzecznik KE Stefan de Keersmaecker. Przestrzegł przy tym, że „zbyt wczesne znoszenie restrykcji może doprowadzić do ponownego przyrostu zakażeń”.

Rzecznik przypomniał, że jeszcze wiosną UE przyjęła wspólną mapę drogową z rekomendacjami w celu zapewnienia rozsądnego znoszenia ograniczeń. Jak podkreślił, tych wytycznych państwa powinny trzymać się także i teraz, ale nie da się opracować uniwersalnego rozwiązania dla wszystkich.

Choć UE nie planuje ogólnoeuropejskiego ograniczania działalności kurortów, to Keersmaecker wskazał na konieczność współpracy między rządami, co ułatwi turystom planowanie ewentualnych zimowych wyjazdów i zapobiegnie nieprzyjemnym niespodziankom. „Bardzo ważny jest wysoki poziom koordynacji i współpracy między państwami członkowskimi, także jeśli chodzi o transport czy narciarstwo”, zaznaczył.

W wywiadzie dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera”, unijna komisarz ds. zdrowia Stella Kiriakidu stwierdziła, że nie ma jednej formuły działania, którą można byłoby zastosować w przypadku wszystkich krajów członkowskich, bo każde państwo znajduje się w innej sytuacji epidemicznej. Zapewniła jednak, że Komisja Europejska pracuje nad wzmocnieniem koordynacji działań poszczególnych krajów w związku ze zbliżającymi się Świętami.

„Widzimy światełko w tunelu dzięki wiadomościom o szczepionkach, ale zbyt szybkie zniesienie restrykcji zwiększa ryzyko wzrostu zakażeń”, ostrzegła Kiriakidu. Zwróciła uwagę na potrzebę uniknięcia powtórzenia błędów z niedalekiej przeszłości, gdyż „grozi to nową falą zakażeń po Bożym Narodzeniu”.

Koronawirus: KE podpisze kontrakt z firmą Moderna na szczepionki przeciwko COVID-19

To już szósty kontrakt KE w sprawie szczepionek przeciwko COVID-19.

Branża ma nadzieję na start sezonu – i liczy ewentualne straty

Podczas gdy przywódcy starają się wyważyć argumenty przeważające za otwarciem ośrodków i pozostawieniem ich otwartych, przedsiębiorcy nawołują do uruchomienia infrastruktury narciarskiej, wskazując na ogromne szkody poniesione, z jakimi wiązać będzie się dla nich stracony sezon.

Zgody na inaugurację sezonu narciarskiego domagają się od rządu Włoch lokalne władze z północy kraju. W środę górskie regiony przedstawiły prognozę, według której zamknięcie ośrodków przyniesie turystyce i wszystkim miejscowościom łączne straty w wysokości 20 mld euro.

Postulat zezwolenia na otwarcie ośrodków wysuwany jest również we Francji. Przewodniczący zrzeszenia merów górskich kurortów w tym kraju (ANMSM) Jean-Luc Boch określił prawdopodobną decyzję o zamknięciu części infrastruktury w ośrodkach narciarskich jako „katastrofalną dla branży narciarskiej”.

Zapewnił przy tym, że wznowienie działalności ośrodków narciarskich wiąże się z mniejszym ryzykiem, niż wielu osobom się wydaje. „Dysponujemy dużą przestrzenią, mamy górskich lekarzy, gotowych, by w razie potrzeby reagować. Wypracowaliśmy również procedurę testowania”, podkreślił. „Górskie regiony mogą służyć jako krajowe laboratorium. Udowodnimy na własnym przykładzie, że bezpieczne znoszenie restrykcji jest możliwe”, oświadczył Boch.

Przewodniczący Agencji Rozwoju Alp Wysokich Patrick Ricou uważa natomiast, że rząd w Paryżu wykazuje się pewną hipokryzją przy nakładaniu i znoszeniu restrykcji. „Otwiera się infrastrukturę na zamkniętej przestrzeni, a zabrania się narciarstwa, czyli aktywności uprawianej na zewnątrz. Pozwala się na podróże między regionami w celu spędzenia Świąt z rodziną, zakazuje się natomiast odwiedzania kurortów”, wskazuje.

W jego opinii rząd „nie zdaje sobie sprawy z gospodarczych konsekwencji opóźniania otwarcia ośrodków narciarskich, przekładając je na styczeń”. „Państwo nie zdoła zrekompensować tych strat w całości”, ostrzegł Ricou.