Koronawirus: Czechy planują powrót do normalności

Andrej Babis, fot. ALDE Party [Flickr]

Andrej Babis, fot. ALDE Party [Flickr]

W Czechach odnotowano spory spadek liczby zachorowań. Czeski rząd planuje stopniowe odchodzenie od wprowadzonych restrykcji.

 

W Czechach zakażonych jest ponad 6 tys. osób, a zmarły 163. Pierwsze przypadki koronawirusa potwierdzono na początku marca, ale szczyt zachorowań miał miejsce w ostatnim tygodniu marca i pierwszym tygodniu kwietnia. Największą liczbę potwierdzonych przypadków odnotowano 27 marca, łącznie 354. Natomiast od 8 marca zauważalne jest zdecydowane zmniejszenie liczby nowych infekcji. Wczoraj (14 kwietnia) potwierdzono zaledwie 52 nowe przypadki, ale zmarło – i to rekordowa dzienna liczba – aż 18 osób.

Rząd zdecydował o odchodzeniu od obostrzeń w handlu, usługach, szkolnictwie oraz w przypadku imprez kulturalnych i sportowych. Pierwsze decyzje w sprawie luzowania restrykcji mogą wejść w życie w poniedziałek (20 kwietnia), a ostatnie – 8 czerwca br. Rząd zaplanował 5 etapów odchodzenia od społecznych restrykcji.

Kaczyński: Koronawirus ujawnił słabość UE i siłę państw narodowych

Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że kryzys związany z epidemią koronawirusa uświadomił ludziom słabość Unii i siłę państw narodowych.

Powrót do normalności

W pierwszym etapie planowane jest uruchomienie zakładów rzemieślniczych i sklepów, komisów, salonów samochodowych, bazarów z warzywami i owocami. 27 kwietnia zostaną otwarte małe sklepy, a większe będą otwarte 11 maja. 25 maja planowane jest otwarcie restauracji i barów z miejscami na świeżym powietrzu. Pozostałe muszą poczekać do 8 czerwca, gdy czynne mają być także duże centra handlowe. Tego samego dnia planowane jest wydanie pozwoleń na organizację wydarzeń sportowych dla mniej niż 50 osób.

Studenci wrócą na uczelnie już w przyszłym tygodniu, ale tylko w przypadku najwyższych roczników, w grupach zajęciowych dla maksymalnie 5 osób. Szkoły średnie mają zostać uruchomione dla tegorocznych maturzystów 11 maja, a dla młodszych dwa tygodnie później. W klasach ma być maksymalnie 15 uczniów. Pierwsze matury mogłyby odbyć się po 1 czerwca. Szkoły i uczelnie są zamknięte w Czechach od 11 marca br.

Rząd podkreślił, że plan może ulec zmianie w zależności od okoliczności. Według ministra handlu Karela Havlíčka Czechy są pierwszym krajem UE, który zaprezentował tak szczegółowy plan powrotu do „normalności”. Inne państwa planujące już stopniowe powracanie do normalności to m.in. Dania, Belgia, Austria, Hiszpania czy Słowenia.

Ponadto do pełnego funkcjonowania ma wrócić też służba zdrowia. 16 marca ograniczono wykonywania planowanej opieki zdrowotnej jedynie do koniecznych czynności. Teraz ma się to jednak zmienić. „Radzimy sobie z sytuacją. Dowodem tego jest fakt, że w szpitalach jest wystarczająco miejsc a system opieki zdrowotnej nie jest tak przeciążony jak w innych krajach. Z tego powodu stopniowo będziemy ponownie uruchamiać regularną opiekę zdrowotną”, pisze na Twitterze Adam Vojtěch czeski Minister Zdrowia.

W Czechach przypada  3,7 lekarza na 1000 osób i 7,1 pielęgniarek na 1000 osób. W tym zestawieniu Czechy plasują się na 11. miejscu pośród państw Unii Europejskiej.

Testy na koronawirusa na milion mieszkańców – jak Polska wypada na tle Europy i nie tylko? Zestawienie

Testy na koronawirusa na milion mieszkańców – jak Polska wypada na tle Europy i nie tylko?

Koronawirus w Czechach

Czechy wykonują najwięcej testów na koronawirusa w Grupie Wyszehradzkiej. Na milion mieszkańców Czechy wykonały aż 12 288 testów, natomiast Słowacja 5 540 testów, Polska 3 919 testów a Węgry zaledwie 3 864 testy. Może to oznaczać, że to właśnie Czechy mają najdokładniejsze dane dotyczące łącznej liczby infekcji.

W Czechach wprowadzono surowe przepisy dotyczące walki z pandemią. Obywatele mogą opuszczać swoje domy w stanie wyższej konieczności lub jeżeli jadą do rodziny, pracy czy na zakupy. 12 marca w Czechach ogłoszono stan wyjątkowy, a cztery dni później (16 marca) czeski rząd zdecydował o zamknięciu granic. W Czechach obecnie zamknięte są obiekty sportowe, ośrodki odnowy biologicznej, kluby, miejsca kultury, restauracje czy galerie handlowe.

„Nikt nie wiedział, jak rozwinie się choroba w naszym kraju. Gotowość szpitali, które przygotowały się po tym, co widzieliśmy we Włoszech, okazała się absolutnie kluczowa dla zarządzania epidemią. Na szczęście włoski scenariusz nie miał miejsca”, konkluduje Adam Vojtěch.