Koronawirus: Australia przywraca część obostrzeń. Znów lockdown w stanie Wiktoria

Australia z powodu wykrycia większej liczby nowych infekcji koronawirusem przywraca część obostrzeń (Photo by Joey Csunyo on Unsplash)

Australia z powodu wykrycia większej liczby nowych infekcji koronawirusem przywraca część obostrzeń (Photo by Joey Csunyo on Unsplash)

Władze australijskiego stanu Wiktoria zdecydowały dziś (20 czerwca) o przywróceniu części przeciwepidemicznych obostrzeń oraz opóźnieniu luzowania innych. Wszystko dlatego, że wykryto 27 nowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

 

Zgodnie z decyzją władz stanu Wiktoria od przyszłego poniedziałku (22 czerwca) wraca część z restrykcji wprowadzonych w marcu. Mają one zostać przywrócone conajmniej do 12 lipca. Chodzi o ponowny zakaz organizowania jakichkolwiek zgromadzeń, także tych na świeżym powietrzu, a także zakaz organizowania jakichkolwiek imprez.

Do tej pory takie zgromadzenia lub imprezy były dozwolone (także w pomieszczeniach), jeśli liczba ich uczestników nie była większa niż 20, a między uczestnikami utrzymywany był odpowiedni, conajmniej dwumetrowy dystans.

Wstrzymane zostało także wejście w życie rozporządzenia zezwalającego na jednoczesne obsługiwanie 50 gości w restauracji bądź kawiarni. Będzie można dalej w jednej chwili przyjąć tylko maksymalnie 20 klientów.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Nowe przypadki w Wiktorii

W Australii stwierdzono bowiem ostatniej doby 27 nowych przypadków infekcji koronawirusem SARS-CoV-2. Wszystkie miały miejsce w położonym na południu kraju niemal najmniejszym jeśli chodzi o powierzchnię, ale drugim po Nowej Południowej Walii pod względem liczby ludności stanie Wiktoria.

Większość z odnotowanych ostatniej doby chorych to – oprócz pracowników hoteli, w których przyjezdni odbywają obowiązkowe kwarantanny – Australijczycy, którzy zorganizowali lub odwiedzili większe rodzinne imprezy.

To właśnie w stanie Wiktoria liczba nowych zakażonych koronawirusem osób rośnie najszybciej. Tam też jest obecnie najwyższa liczba tzw. aktywnych przypadków, a więc osób, które chorują na COVID-19 bądź są bezobjawowymi nosicielami SARS-CoV-2.

„Nie sposób zaakceptować tego, że w niektórych częściach naszego stanu są rodziny, które chciałyby, żeby już było po wszystkim, w związku z czym zaczęły się zachowywać, jak by już było po wszystkim, ale, niestety, to jeszcze nie koniec” – ubolewał szef lokalnych władz stanu Wiktoria Daniel Andres. Dodał też, że trend wzrostowy w tym stanie jest widoczny od połowy kwietnia.

Z kolei stanowy minister zdrowia Brett Sutton mówił wprost, że Wiktoria „stoi w obliczu drugiej fali epidemii”. Wiele australijskich stanów oraz tzw. terytoriów wewnętrznych i zewnętrznych nie ma obecnie ani jednego „aktywnego przypadku” infekcji koronawirusem, podczas gdy w Wiktorii to 116 osób.

Większość ma miejsce w stolicy stanu – Melbourne. Dlatego Andres nie wykluczył, że w niektórych dzielnicach miast, w których jest najtrudniejsza sytuacja (np. na przedmieściach) mogą zostać niebawem wprowadzone jeszcze bardziej rygorystyczne obostrzenia.

Najpierw Holandia, teraz Dania. Masowe wybijanie norek ze strachu przed koronawirusem

U norek hodowanych na jednej z ferm w Danii wykryto koronawirusa SARS-CoV-2, który jest odpowiedzialny za obecną pandemię. Duńskie władze weterynaryjne zadecydowały więc o wybiciu 11 tys. tych zwierząt.

Australia nie otworzy w tym roku granic?

Choć Australia liczy prawie 25,5 mln mieszkańców, a wielu jej mieszkańców regularnie podróżuje do Chin oraz innych krajów Azji Wschodniej, gdzie najwcześniej rozpoczęła się pandemia, dotąd odnotowano jedynie nieco ponad 7,4 tys. zakażeń SARS-CoV-2.

W Australii jest także bardzo niska śmiertelność z powodu infekcji koronawirusem, bowiem zmarły z tego powodu jedynie 102 osoby. Australijskie władze, zarówno te centralne, jak i stanowe, wolą jednak dmuchać na zimne.

Władze w Canberze szybko wprowadziły przeciwepidemiczne obostrzenia, rozpoczęły kwarantannę wszystkich przybywających na wyspę oraz mocno ograniczyły transport lotniczy i morski. I postanowiły do kraju wpuszczać jedynie obywateli lub osoby posiadające status rezydenta.

I wiele wskazuje na to, że w tym roku ta polityki graniczna już się nie zmieni. W ostatnią środę  (17 czerwca) minister handlu Simon Birmingham stwierdził, że mało prawdopodobne jest, aby Australia przywróciła normalny ruch graniczny przed 2021 r. Jego zdaniem możliwe będzie wpuszczanie tylko osób, które przyjeżdżają na długi pobyt.