Korea Północna z kolejnym testem rakietowym. Tym razem pocisk wystrzelono z wody

Korea Północna wzmogła w ostatnich tygodniach testy rakietowe (Photo by Micha Brändli on Unsplash)

Korea Północna wzmogła w ostatnich tygodniach testy rakietowe (Photo by Micha Brändli on Unsplash)

Rakieta wystrzelona z północnokoreańskiego portu wpadł do morza w pobliżu wybrzeży Japonii, ale nie wyrządziła żadnych szkód. To już piąty test rakietowy w Korei Północnej od początku września.

 

O wystrzeleniu pocisku poinformowały władze Korei Południowej oraz Japonii. Tokio jednak informuje, że rakiety były dwie i wpadły do morza nieopodal japońskiego wybrzeża, ale nie wyrządzając żadnych szkód.

„Dzisiaj Korea Północna wystrzeliła dwa pociski balistyczne. To bardzo niefortunne, że Pjongjang kontynuuje od zeszłego miesiąca wystrzeliwanie rakiet” – powiedział japoński premier Fumio Kishida, który z powodu północnokoreańskiego testu przerwał swój przedwyborczy objazd Japonii.

Seul poinformował, że test rakietowy przeprowadzono w okolicy portowego miasta Sinpo na wschodzie Korei Północnej, prawdopodobnie z terenu tamtejszej stoczni. Południowokoreański wywiad zaobserwował w tej okolicy obecność okrętów podwodnych.

Wiadomo, że Pjongjang pracuje obecnie nad pociskami, które można by wystrzeliwać z jednostek podwodnych, ale test prawdopodobnie przeprowadzono jedynie z zanurzonej w wodzie platformy.

Korea Północna ponownie uruchomiła reaktor jądrowy. Chce wznowić program nuklearny?

Agencja wyraziła zaniepokojenie prawdopodobnym przywróceniem reaktora do użytku.

Test w czasie spotkań amerykańsko-południowokoreańskich

We wcześniejszych rakietowych próbach testowano zaś w Korei Północnej pocisk dalekiego zasięgu, specjalną kolejową platformę do wystrzeliwania pocisków oraz – rzekomo – bardzo nowoczesny pocisk hipersoniczny.

W tym ostatnim przypadku eksperci powątpiewają jednak czy rzeczywiście tak było, bo supernowoczesną technologią służącą do wystrzeliwania pocisków z ogromną szybkością dysponują prawdopodobnie obecnie jedynie Rosja, USA i Chiny, a i te kraje wciąż są na etapie testów.

Do północnokoreańskiej próby rakietowej doszło natomiast – zapewne nieprzypadkowo – w tym samym czasie, w którym w Seulu mieli się spotkać szefowie wywiadów Korei Południowej, Japonii oraz USA, aby rozmawiać właśnie o sytuacji wokół Korei Północnej.

Jednocześnie w Waszyngtonie spotkali się amerykański specjalny wysłannik ds. Korei Płn. Sung Kim oraz jego południowokoreański odpowiednik Noh Kyu-duk. Obaj dyplomaci wezwało Pjongjang do dialogu, a nie eskalowania napięcia.

„Będziemy kontynuować drogę dyplomatycznych relacji z Koreą Północną, aby poczynić namacalne postępy, które poprawią bezpieczeństwo zarówno USA, jak i naszych sojuszników. Zapewnia, że nie mamy wrogich zamiarów wobec Korei Północnej” – powiedział Sung Kim.

Wyścig zbrojeń z Koreą Południową?

Możliwe jednak, że północnokoreańskie testy rakietowe są nie tylko próbą zwrócenia uwagi Waszyngtonu, Seulu i Tokio na Pjongjang i swego rodzaju zaproszeniem do jakiegoś rodzaju, choćby niejawnych rozmów, ale także elementem wyścigu zbrojeń z Koreą Południową.

We wrześniu marynarka wojenna Korei Południowej przeprowadziła bowiem udany test służącego do wystrzeliwania rakiet z jednostek podwodnych systemu SLBM, stając się tym samym pierwszym krajem na świecie, który będzie w stanie wystrzeliwać pociski z okrętów podwodnych, ale nie ma jednocześnie broni atomowej.

Testy rakiet północnokoreańskich zwykle bowiem albo oficjalnie dotyczą takich samych technologii jak w przypadku Korei Północnej, lub – jak test kolejowej platformy do wystrzeliwania rakiet – mają nawet (przynajmniej oficjalnie) te południowokoreańskie przewyższać.