Choroba Kawasaki? Kolejne kraje zgłaszają tajemniczą chorobę u dzieci. Czy ma związek z koronawirusem?

Nowa choroba u dzieci budzi obawy lekarzy (Photo by Joel Overbeck on Unsplash)

Nowa choroba u dzieci budzi obawy lekarzy (Photo by Joel Overbeck on Unsplash)

Kolejne kraje zgłaszają nowe przypadki tajemniczej choroby występującej u dzieci. Przypomina ona wstrząs toksyczny lub rzadko występującą tzw. chorobę Kawasakiego. Bardzo wiele wskazuje na to, że jest ona powiązana z koronawirusem.

 

Koronawirus SARS-CoV-2 to zupełnie nowy, nieznany wcześniej medycynie patogen. Choć przypomina wirusy, jakie odkryto w ostatnich dwóch dekadach (np. SARS-CoV-1), to jednak ma też wiele różniących go od nich cech.

Przede wszystkim jest to łatwość przenoszenia się z człowieka na człowieka. Teraz okazuje się, że nowy wirus może wywoływać nie tylko polegającą głównie na ostrym, obustronnym zapaleniu płuc chorobę COVID-19, ale także inne dolegliwości.

U osób przechodzących infekcję lekko pojawiały się np. zaburzenia jelitowe (co wskazywałoby na atakowanie przez SARS-CoV-2 układu trawiennego) albo czasowa utrata węchu i smaku oraz silne bóle głowy (co z kolei wskazuje na działania w układzie nerwowym). Te jednak dolegliwości nie okazały się dotąd niebezpieczne dla życia.

Alarmujące doniesienia z różnych krajów

Tymczasem z kolejnych krajów napływają alarmujące doniesienia o występowaniu wśród dzieci poważnej, nieznanej dotąd choroby, która przypomina wstrząs toksyczny albo tzw. chorobę Kawasakiego, która polega głównie na silnym stanie zapalnym obwodowych naczyń krwionośnych, a często występują też silne objawy jelitowe.

Przypadki takiego schorzenia zaobserwowano już we Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Włoszech, Francji oraz w USA. U wielu zapadających na nową chorobę małych pacjentów wykryto również zakażenie SARS-CoV-2.

Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaapelowała już do lekarzy z całego świata o zbieranie informacji o nowej chorobie występującej u dzieci i informowali o swoich obserwacjach innych.

„Wstępne hipotezy wskazują na to, że syndrom ten jest powiązany z koronawirusem. Wzywamy klinicystów na całym świecie, by współpracowali z władzami krajowymi i WHO, aby wzmóc czujność i lepiej zrozumieć ten syndrom u dzieci” – zaapelował dyrektor generalny tej organizacji Tedros Adhanom Gebreyesus.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

WHO bada nowe schorzenie

WHO wciąż jeszcze nie potwierdza, że nowa choroba, której pierwsze przypadki odnotowano zaledwie pod koniec kwietnia w Wielkiej Brytanii, rzeczywiście ma związek z koronawirusem. Nie wiadomo bowiem w jaki sposób dochodzi do wystąpienia nowego schorzenia.

„Nie wiemy, czy to sam wirus atakuje komórki, czy jest to zbyt intensywna odpowiedź immunologiczna, która pociąga za sobą zapalenie, tak jak w przypadku np. Eboli” – powiedział dyrektor WHO ds. sytuacji nadzwyczajnych Michael Ryan.

Nowa choroba, jeśli dojdzie do jej ostrego przebiegu, może być śmiertelna. W Nowym Jorku zmarło na nią już troje dzieci (w tym jedno 5-letnie), w Londynie – 14-letnie, a w ostatni piątek we francuskiej Marsylii – 9-letnie. Wszystkie dzieci były zakażone koronawirusem, ale nie rozwinęła się u nich choroba COVID-19.

Jak podała Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia (DGS) we Francji stwierdzono dotąd 135 przypadków zachorowania na nową, tajemniczą chorobę, brytyjski dziennik „Guardian” napisał zaś powołując się na swoje źródła, że w Wielkiej Brytanii zanotowano już prawie 100 przypadków.

Natomiast w USA odnotowano przynajmniej 120 zachorowań. O tylu poinformował wczoraj burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. Dodał, że większość przypadków wystąpiła w mieście Nowy Jork, a pozostałe w stanie Nowy Jork. Natomiast we Francji najwięcej przypadków odnotowano w stołecznym regionie Île-de-France.

To zupełnie nowe schorzenie

Zarówno we Francji, jak i w USA mniej więcej połowa cierpiących na nową chorobę pacjentów znajduje się na oddziałach intensywnej terapii. Cytowana przez francuski dziennik „Le Figaro” specjalistka w dziedzinie leczenia choroby Kawasakiego dr Isabelle Kone-Paut podejrzewa, że mamy do czynienia z zupełnie nowym schorzeniem u dzieci.

„Ta choroba ma objawy związane z chorobą Kawasakiego, ale powiązania pozostają bardzo niejasne. Można mieć te same objawy, ale nie mieć tej samej choroby. Dlatego nie nazywam tego chorobą Kawasakiego” – powiedziała.

Zdaniem francuskiej ekspertki „bardziej trafne byłoby mówienie o ogólnoustrojowej chorobie zapalnej, która może wpływać na wszystkie narządy, związanej z zakażeniem SARS-CoV-2”. W USA nadano nowej chorobie akronim MIS-C, czyli ogólnoustrojowym zespołem zapalnym u dzieci (Multisystem Inflammatory Syndrome in Children).

Stosuje się również nazwę SIRS, czyli zespół ogólnoustrojowej reakcji zapalnej (Systemic Inflammatory Response Syndrome).

Jak długo się zdrowieje po infekcji koronawirusem?

Ile czasu trwa infekcja koronawirusem SARS-CoV-2? Jak długo dochodzi się do zdrowia? Kiedy pacjent może zostać uznany za wyleczonego? Odpowiedzi na te pytania wciąż są w dużej mierze zgadywanką, ale choroba COVID-19 ma coraz mniej tajemnic.

Co wiadomo o nowej chorobie?

Z dotąd zebranych informacji wynika, że nowe schorzenie pojawia się mniej więcej około miesiąca po zainfekowaniu organizmu koronawirusem SARS-CoV-2. Jej objawy mogą być bardzo różne – gorączka, wysypka, ból brzucha, biegunka, opuchnięcie języka i torsje. Zaobserwowano też zapalenie spojówek powiększony węzeł chłonny po jednej stronie szyi, czerwone, popękane usta i opuchnięte ręce lub stopy.

Lekarze apelują, aby w razie wystąpienia kilku z tych objawów naraz natychmiast zgłaszać się po pomoc lekarską. Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia i życia są bowiem stan zapalny naczyń krwionośnych oraz zaburzenia pracy serca.

Na razie przypadki nowej choroby u dzieci stwierdzono w tych krajach, gdzie wystąpiło najwięcej na świecie przypadków infekcji SARS-CoV-2. Możliwe więc, że występuje ona na tyle rzadko, że w państwach takich jak USA (ponad 1,5 mln wykrytych infekcji koronawirusem), Hiszpania (prawie 280 tys. przypadków), Wielka Brytania (prawie 250 tys. przypadków) czy Francji (ponad 180 tys. przypadków) miała po prostu większą okazję, aby się objawić.

Spory wśród epidemiologów

Nie wszyscy epidemiolodzy są przekonani, że MIS-C ma bezpośredni związek z koronawirusem. Wskazują, że może istnieć inny wywołujący tę chorobę czynnik, który wystąpił np. w związku ze zmianą codziennych nawyków u wielu osób.

Są i tacy naukowcy, którzy zwracają uwagę, że przyczyna nowej choroby może być zupełnie inna i jej pojawienie się w czasie pandemii SARS-CoV-2 to czysty przypadek. Wiele więcej będzie jednak można powiedzieć, gdy spłyną informacje od pediatrów z różnych części świata.

WHO przygotowała już na użytek lekarzy specjalny formularz przeznaczony do opisania wszystkich przypadków takiej choroby oraz jej obrazu klinicznego u konkretnego pacjenta.

Na razie władze w różnych krajach apelują o ostrożność. „Wszystko, co robimy w walce z koronawirusem, musimy zrobić, aby także zwalczyć MIS-C. To oznacza higienę, mycie rąk, środki dezynfekujące dłonie, zasłanianie twarzy podczas kaszlu czy kichania i pozostawanie w domu jak najdłużej, czyli dystans społeczny” – powiedział burmistrz de Blasio.

Szczepionka na gruźlicę pomoże w walce z koronawirusem?

Są kolejne sygnały wskazujące na to, że stosowana od prawie 100 lat szczepionka przeciw gruźlicy może pomóc w walce z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.