Kanada kupi od Francji okręty podwodne?

Okręt podwodny, źródło: U.S. National Archives & DVIDS, fot. PH3 Michael J. Pusnik Jr, Usn (CC0 Public Domain)

Okręt podwodny, źródło: U.S. National Archives & DVIDS, fot. PH3 Michael J. Pusnik Jr, Usn (CC0 Public Domain)

Według ustaleń francuskich mediów władze w Ottawie rozważają wymianę czterech wadliwych kanadyjskich okrętów podwodnych na nowe modele, a pod uwagę brany jest zakup jednostek francuskiej produkcji. Niedawno francuska spółka Naval Group straciła gigantyczny kontrakt na dostawę aż 12 okrętów podwodnych do Australii.

 

O potencjalnym nowym kontrakcie dla Naval Group poinformowała francuska telewizja informacyjna BFM TV. Miałoby chodzić o wymianę czterech – już 20-letnich – kanadyjskich okrętów podwodnych zakupionych od Wielkiej Brytanii.

To jednostki klasy Upholder (w Kanadzie nazywanej Victoria). HMCS Victoria, HMCS Windsor, HMCS Chicoutimi oraz HMCS Corner Brook zostały zakupione w 1998 r. za łączną kwotę 750 mln dolarów i zastąpiły wycofywane jednostki klasy Oberon.

Ale jednostki te często są psują, a cały 2019 r. wszystkie cztery spędziły w stoczniowych warsztatach i nie były w morzu ani jednego dnia. Dlatego w Kanadzie od dawna dyskutuje się o konieczności zakupu nowszych i – co niemniej ważne – nowocześniejszych jednostek, które miałyby cichsze (a więc trudniejsze do wykrycia) napędy oraz uzbrojone w kierowane pociski i podwodne drony.

Parlament Grecji zatwierdził pakt obronny z Francją

Porozumienie podpisali pod koniec września w Paryżu grecki premier i francuski prezydent. Ateny na jego mocy m.in. kupią trzy francuskie fregaty.

Kanada potrzebuje okrętów podwodnych

Kanadyjskie jednostki nie tylko operują na wodach przybrzeżnych, ale także w wielu innych miejscach Atlantyku i Pacyfiku. HMCS Chicoutimi w latach 2017-2018 pilnował na przykład tego czy Korea Północna nie omija międzynarodowych sankcji i nie sprowadza potajemnie drogą morską zakazanych towarów. Kanadyjski okręt podwodny zawijał wówczas także do portu w Japonii.

Według planów kanadyjskiego rządu cztery okręty klasy Upholder mają zostać dzięki pewnym modernizacjom utrzymane do 2040 r., a w pełnej zdolności bojowej mniej więcej do połowy lat 30. XXI wieku. Ale to oznacza, że o nowych jednostkach trzeba myśleć już teraz.

Oficjalnie w kanadyjskim budżecie nie ma jednak na to pieniędzy, bo władze w Ottawie postawiły na zmodernizowanie najpierw floty nawodnej, ale rzecznik prasowu Królewskiej Marynarki Wojennej Kanady Jordan Holder poinformował latem, że pewne przygotowania do wymiany okrętów podwodnych też się jednak toczą.

AUKUS: Szansa na zażegnanie sporu. Ambasador Francji wróci do USA

Joe Biden i Emmanuel Macron postanowili „rozpocząć proces pogłębionych konsultacji”.

Będzie spotkanie Macron-Trudeau?

Według najnowszych ustaleń BFM TV mają już nawet miejsce konkretne rozmowy o zakupie okrętów podwodnych, a dostarczycielem nowych jednostek miałaby być Francja. Natomiast pełne negocjacje nad kształtem kontraktu miałyby się zacząć po tym jak polityczny sygnał do nich dadzą jeszcze przed końcem bieżącego roku prezydent Francji Emanuel Macron i premier Kanady Justin Trudueau.

Obaj przywódcy mieliby się spotkać, aby omówić m.in. sytuację w rejonie Indo-Pacyfiku, gdzie coraz mocniej rozpychają się Chiny, zaś USA, Wielka Brytania i Australia zawiązały niedawno pakt obronny nazwany AUKUS.

To za sprawą tego paktu francuska spółka stoczniowa Naval Group straciła swój wart 56 mln euro kontrakt stulecia na dostawę do Australii 12 okrętów podwodnych klasy Attack. Canberra bowiem postanowiła zbudować własne jednostki w oparciu o technologie brytyjskie i amerykańskie.