Bolton: Trump nie lubi Macrona, Junckera ma za złośliwego, UE za gorszą od Chin. A co myśli o Tusku?

Prezydent USA Donald Trump i John Bolton, fot. @Flickr. Opracowanie: EURACTIV.pl

Prezydent USA Donald Trump i John Bolton, fot. @Flickr. Opracowanie: EURACTIV.pl

„The Room Where it Happened” to najgorętsza nowość na amerykańskim rynku wydawniczym. Jej autorem jest John Bolton, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Trumpa. Bolton opisuje m.in. na relacje prezydenta USA z przywódcami europejskimi. Co ma na ten temat do powiedzenia Trump?

 

Książka Johna Boltona, zatytułowana „The Room Where It Happened” („Tam, gdzie zapadały decyzje”), wywołała kontrowersje jeszcze zanim pojawiła się w księgarniach. Bolton do września 2019 r. był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Donalda Trumpa i z administracji odszedł po licznych nieporozumieniach z prezydentem. Ich poglądy były rozbieżne przede wszystkim w kwestii Iranu i Korei Północnej, z którymi Trump – oprócz nakładania sankcji – chciał rozmawiać. Zaowocowało to spotkaniami z północnokoreańskim przywódcą Kim Jong-unem, ale też rezygnacją trzeciego z kolei (po Michaelu Flynnie i H. R. McMasterze) doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego.

Wybory 2020 w USA: Trump wznawia kampanię. Koronawirusa nazywa… "kung-flu". 6 chorych wśród organizatorów

Ubiegający się o reelekcję Donald Trump spotkał się z wyborcami po raz pierwszy od wybuchu pandemii koronawirusa.

Kim jest Bolton?

Sam Bolton ma ogromne doświadczenie w pracy dla rządu amerykańskiego. Zajmował stanowiska w Departamencie Stanu, w biurze Prokuratora Generalnego, przez ponad rok był też ambasadorem USA przy ONZ. Znany jest ze swojego niezwykle ostrego podejścia do państw, które kiedyś prezydent George W. Bush określił mianem „osi zła”, a więc m.in. Iranu i Korei Płn. Bolton nawoływał m.in. do zmiany reżimu w Iranie, a Kubę, Wenezuelę i Nikaraguę zdarzyło mu się nazwać „trójkątem tyranii”. W administracji Busha był jedną z osób, która opowiadała się stanowczo za wojną z Irakiem, do której doszło ostatecznie w 2003 r.

Zanim Bolton stał się członkiem administracji Trumpa uważany był za polityka o skrajnych poglądach, które czasem przebijały się do mainstreamu Partii Republikańskiej. Kiedy jednak zastąpił generała McMastera na stanowisku doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, większość komentatorów wyrażała nadzieje, że będzie potrafił temperować nieobliczalne decyzje prezydenta. Nie zawsze na tym polu odnosił sukces, a po odejściu z administracji bardzo szybko postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami z Białego Domu.

Co znajduje się w książce, której publikację na parę miesięcy przed wyborami prezydenckimi w USA Biały Dom próbował zablokować?

Andrzej Duda spotka się w Białym Domu z Donaldem Trumpem. Na cztery dni przed wyborami

Obronność, energetyka, handel oraz bezpieczeństwo w dziedzinie telekomunikacji – to główne tematy rozmów prezydentów Polski i USA – przekazał Andrzej Duda.

Co Trump myśli o europejskich przywódcach?

Do europejskich mediów przebijają się głównie fragmenty, w których Bolton cytuje Trumpa wymyślającego europejskim przywódcom. Oczywiście książka niemal w całości poświęcona jest polityce amerykańskiej i kontrowersje w USA wzbudziły m.in. fragmenty świadczące o tym, jakoby Trump miał pośrednio prosić chińskiego przywódcę Xi Jinpinga o pomoc w kampanii wyborczej. Fragmenty dotyczące Europy przywoływane są zaś jedynie wtedy, gdy Bolton opisuje amerykańską politykę w stosunku do naszego kontynentu.

Zacznijmy od Polski. Zdaniem Boltona, Trump miał nie pamiętać, że zgodził się na Fort Trump. W swojej pierwszej rozmowie z Angelą Merkel Trump miał pytać ją, „czy rzeczywiście chcemy Fortu Trump w Polsce?”. Bolton relacjonuje, że przypomniał prezydentowi, że sam zgodził się w licznych rozmowach z Andrzejem Dudą, że Polacy będą za niego płacić, na co Trump miał odpowiedzieć, że nie przypomina sobie, żeby na coś podobnego się zgadzał. Bolton zachowanie to przypisuje albo słabej pamięci, albo szybkiemu wymazaniu z pamięci kwestii, których Trump pamiętać nie chciał.

Co do kanclerz Merkel, Trump miał zarzucać jej, że nic nie robi w sprawie Ukrainy. W słynnej rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, Trump miał mówić: „Robimy dla Ukrainy dużo więcej niż Europejczycy. Oni tylko gadają. Kiedy rozmawiam z Merkel, ona nic tylko mówi o Ukrainie, ale nic nie robi”. Przy okazji roboczego spotkania z kanclerz Niemiec Trump miał też napomknąć, że „Unia Europejska jest gorsza niż Chiny, tylko że mniejsza”. Bolton twierdzi, że frazę tę później z ust Trumpa słyszał wiele razy.

Większą ambiwalencją Trump miał wykazywać się w stosunku do prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Jednego razu, przy okazji rozmowy telefonicznej na temat Iranu, miał chwalić go jako „najlepszego z europejskich przywódców”, innym razem miał twierdzić, że „wszystko, czego Macron dotknie, zamienia się w g**no”. Sam Bolton twierdzi, że Trump choć tolerował, to nigdy nie lubił Macrona, co miał dawać odczuć podczas incydentalnych rozmów przy okazji spotkań na szczycie.

Trump potwierdza. USA wycofają część żołnierzy z Niemiec

Prezydent USA potwierdził, że Waszyngton zredukuje liczbę stacjonujących w Niemczech żołnierzy do 25 tys. Donald Trump po raz kolejny wytknął przy tym Berlinowi, że za mało wydaje na obronność

Ulubiony polityk Trumpa

Co być może zaskakujące, nazwisko byłego przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska nie pada w książce Boltona ani razu. Tusk często komentował decyzje i słowa Trumpa na Twitterze, co nie raz spotykało się z odpowiedzią prezydenta USA. Bolton nie wspomina też słowem o relacjach, jakie łączą obecną szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen z Trumpem, ale to dlatego, że książka została ukończona jeszcze przed rozpoczęciem jej kadencji.

Bolton daje jednak wgląd w to, co Trump myśli o poprzednim szefie KE, Jeanie-Claudzie Juckerze. Luksemburczyk jest dla Trumpa „złośliwym człowiekiem, chorobliwie nienawidzącym Stanów Zjednoczonych”. Bolton opisuje też, jak Trump miał się skarżyć, że Juncker ustala… budżet NATO, nie wyjaśnił jednak, w jaki sposób miałby to robić.

Kogo z kolei Trump lubi najbardziej? Zdaniem Boltona to [Boris] „Johnson, obok Abe Shinzo, jest ulubionym przywódcą Trumpa”. Abe, premier Japonii, od początku kadencji prezydenta USA zabiegał o jego względy – często rozmawiali, a podczas wizyt państwowych Abe nie miał nic przeciwko wspólnej grze w golfa i podejmowaniu Trumpa hamburgerami. W ten sposób chciał zwrócić uwagę na interesy japońskie m.in. w relacjach USA z Koreą Płn. i Chinami.

USA: Przywódcy Kosowa i Serbii zaproszeni do Białego Domu. Szansa na porozumienie czy przedwyborcza gra Donalda Trumpa?

Donald Trump szuka możliwości na odniesienie sukcesu w polityce zagranicznej przed wyborami prezydenckimi w USA?

Czy książka Boltona wpłynie na wynik wyborów?

Wybory prezydenckie w USA odbędą się 3 listopada, a pojawienie się książki Boltona na rynku w tym właśnie momencie nie jest przypadkowe. Trudno jednak obecnie stwierdzić, w jakim stopniu może ona przyczynić się do wyniku wyborczego Trumpa, bowiem Biały Dom zmaga się obecnie z dużo poważniejszymi kryzysami – pandemią koronawirusa oraz protestami na tle rasowym.

Ponadto, podobne książki już wcześniej ukazywały się w USA, np. „Strach” cenionego dziennikarza „Washington Post” Boba Woodwarda, w której – na podstawie rozmów z wieloma osobami pracującymi w Białym Domu – opisał wiele kwestii niewygodnych dla Trumpa i stawiających go w złym świetle. Książka ta, podobnie jak „Ogień i furia” Michaela Wolffa, nie miała jednak większego wpływu na notowania Trumpa, które jeszcze przed pandemią osiągały rekordowy poziom niemal 50 proc. Obecnie nie przekraczają 45 proc. Co gorsza – z perspektywy prezydenta USA – jego rywal w wyścigu prezydenckim Joe Biden ma nawet kilkanaście punktów procentowych przewagi w krajowych sondażach. W kluczowych stanach (Wisconsin czy Pensylwania) Trump również przegrywa z Bidenem.

W ciągu najbliższych miesięcy w kampanii wyborczej pojawią się również inne tematy, które przykryją książkę Boltona. Kiedy Amerykanie będą iść do urn 3 listopada, prawdopodobnie dla nikogo – być może poza osobami wyszukującymi ciekawostki na temat wypowiedzi Trumpa – książka Boltona nie będzie stanowiła istotnego tematu rozmów.