Japonia: Mimo stanu wyjątkowego liczba zakażeń koronawirusem rośnie

Dzielnica Shibuya w Tokio, Photo by Andre Benz on Unsplash

Liczba osób zakażonych koronawirusem nie była dotąd w Japonii duża. Długo obowiązywały tam więc liberalne przepisy epidemiczne. W ostatni wtorek (7 kwietnia) władze kraju wprowadziły w Tokio i sześciu innych prefekturach stan wyjątkowy. Mimo to liczba zakażeń zaczyna rosnąć.

 

 

Stan wyjątkowy wprowadzono w funkcjonującym na prawach prefektury metropolitalnej Tokio oraz sześciu innych prefekturach – Kanagawa, Saitama, Chiba, Osaka, Hyogo oraz Fukuoka. Będzie obowiązywał przez miesiąc – do 6 maja, o czym poinformował premier Japonii Shinzo Abe. „Oceniłem, że ogólnokrajowe szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa mogłoby mieć ogromny wpływ na życie ludzkie i na sytuację gospodarczą kraju” – stwierdził szef japońskiego rządu.

Stan wyjątkowy ogłaszany dla niektórych regionów nie oznaczał automatycznego wprowadzenia w nich sanitarnych obostrzeń. Dawał jednak uprawnienia gubernatorom do korzystania z całego arsenału środków – odwoływania różnych wydarzeń, ograniczania poruszania się czy zarządzania personelem medycznym, a nawet zakazywania wychodzenia z domu czy wstrzymywania pracy przedsiębiorstw.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Najtrudniejsza sytuacja w Tokio

Najwięcej japońskich przypadków koronawirusa – ponad 1,7 tys. – stwierdzono do tej pory w Tokio. Dlatego gubernator tokijskiej prefektury Yuriko Koike mocno dziękowała władzom centralnym. W szczególności za możliwość ograniczania ruchu osobowego. „Musimy natychmiast ten ruch zredukować. Inaczej nie wygramy z tym wirusem. To jest pierwszy krok i musimy od niego zacząć. Myślę, że możemy wygrać tę walkę w bardzo krótkim czasie, więc proszę wszystkich o współpracę” – mówiła pani gubernator.

Ale władze wszystkich siedmiu prefektur objętych stanem wyjątkowym nie od razu postanowiły skorzystać z nowych uprawnień. Dotąd liczba przypadków koronawirusa rosła bowiem w Japonii powoli. Pierwsze przypadki stwierdzono tam jeszcze w styczniu, do dziś zachorowało 5530 osób, a więc – mimo o wiele bliższych relacji biznesowych z Chinami – mniej niż w Polsce. Odnotowano też zaledwie 99 zgonów. Śmiertelność koronawirusa w Japonii należy do najniższych na świecie.

Dlatego japońskie władze długo opierały się nawoływaniom do odwołania zaplanowanych na lipiec i sierpień 32. Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Ostatecznie, w porozumieniu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim, przeniesiono je na lipiec i sierpień 2021 r. Pojawiły się nawet wówczas podejrzenia, że japońskie władze mogą specjalnie zaniżać liczbę zachorowań i zgonów, ponieważ liczyły, że do lata pandemia ustanie i największą imprezę sportową świata jednak uda się zorganizować w tegorocznym terminie. Nie znaleziono jednak żadnych dowodów fałszerstw.

Koronawirus: Igrzyska Olimpijskie w Tokio przełożone o rok

Międzynarodowy Komitet Olimpijski oraz wyznaczona na państwo-gospodarza Japonia uzgodniły przeniesienie XXXII Letnich Igrzysk Olimpijskich, które miały się odbyć na przełomie lipca i sierpnia na lato przyszłego roku. To najpóźniejszy możliwy termin.

 

Przez ostatnie kilkanaście dni trwała dyskusja na temat tego czy …

Coraz więcej zachorowań w stolicy

W ostatnich dniach epidemiczne statystyki zaczęły się jednak pogarszać. Przybywa zarówno chorych, jak i zgonów. Tylko w samym Tokio w ciągu ostatniej doby stwierdzono 189 nowych przypadków infekcji SARS-CoV-2. Dobę wcześniej było to 141 przypadków. Dlatego gubernator Yuriko Koike postanowiła doprowadzić do zamknięcia od jutra (11 kwietnia) sześciu rodzajów instytucji – uniwersytetów, szkół przygotowujących na zasadzie edukacji dodatkowej do różnych egzaminów szkolnych, klubów sportowych, teatrów, galerii i niektórych sklepów.

Władze miasta poprosiły również restauracje i bary izakaya (oferujące przekąski i napoje wyskokowe), aby obsługiwały gości tylko między 5:00 a 20:00, a na godzinę przed zamknięciem przestawały serwować alkohol. Otwarte pozostaną natomiast sklepy z towarami codziennej potrzeby, w tym sklepy spożywcze, a wychodzenie na zakupy i wizyty w szpitalach nie będą ograniczone. Gubernator zaapelowała więc do Tokijczyków, aby nie robili zakupów na zapas.

Stan powietrza wpływa na infekcję koronawirusem?

Czy przebieg zakażenia koronawirusem jest zależny od jakości powietrza w danym regionie świata?

Będzie stan wyjątkowy w kolejnych prefekturach?

Władze innych prefektur też przygotowują już swoje plany obostrzeń epidemiologicznych. Problemem jest jednak to, że japońskie przepisy o stanie wyjątkowym nie tylko nie działają automatycznie, ale także… nie przewidują kar za brak zamknięcia wskazanego lokalu czy instytucji lub wychodzenia z domu, jeśli jakiś region wybierze również to obostrzenie. Policja będzie jedynie zamykać takie lokale lub zawracać ludzi do domu, ale nie może nakładać żadnych mandatów czy kierować wniosków do sądu. Japończycy jednak są znani z podporządkowywania się zarządzeniom władz i właśnie na to liczą gubernatorzy.

Być może stan wyjątkowy zostanie rozszerzony o kolejne duże miasta lub prefektury. Prośbę o takie środki złożyły już do władz centralnych władze miasta Kioto. Zaapelowały też do turystów, aby na razie zrezygnowali z odwiedzania tej dawnej japońskiej stolicy. „Apeluję do wszystkich osób, które kochają Kioto, i do turystów z całego świata: dopóki ta sytuacja się nie skończy, aby chronić siebie i swoje rodziny, proszę powstrzymać się od odwiedzania Kioto” – powiedział burmistrz tego miasta Daisaku Kadokawa.

Walka z koronawirusem po czesku. Babisz radzi Trumpowi obowiązkowe maseczki

Od 12 marca w Czechach obowiązuje stan wyjątkowy, który został przedłużony do końca kwietnia. Cały kraj został objęty kwarantanną.