Jak Nowa Zelandia wygrywa z koronawirusem?

Jacinda Ardern, premier Nowej Zelandii. Twitter CAA Restart a Heart

Jacinda Ardern, premier Nowej Zelandii. Twitter CAA Restart a Heart

W Nowej Zelandii już połowa osób, u których wykryto koronawirusa wyzdrowiało. A premier Jacinda Ardern zapowiada znoszenie restrykcji.

 

W Nowej Zelandii sytuacja wygląda coraz lepiej, spada liczba zachorowań, a nowych przypadków przybywa coraz mniej. W poniedziałek rząd ma ogłosić pierwsze kroki w kierunku zniesienia restrykcji.

Finlandia planuje lepiej chronić dane osobowe obywateli

W walczącej z koronawirusem Finlandii planowane jest wprowadzenie zmian związanych z identyfikacją obywateli. Celem rządu jest lepsza ochrona danych osobowych w coraz bardziej cyfrowym świecie.

Plan: wyeliminować koronawirusa

„Mamy szansę osiągnąć coś czego nie zrobił żaden inny kraj: wyeliminować wirusa” – powiedziała kilka dni temu premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern i absolutnie nie ma w tym stwierdzeniu nic na wyrost. Dzięki dobrze przemyślanemu planowi działania Nowozelandczycy zatrzymali rozwój epidemii jeszcze zanim na dobre się zaczęła.

Nowozelandczykom udało się bardzo szybko spłaszczyć tzw. krzywą zachorowań. I tak dziś (18 kwietnia) odnotowano 13 nowych przypadków koronawirusa, wczoraj 8, zaś dokładnie miesiąc wcześniej, 17 marca, przybyło 12 chorych. W ten sposób służba zdrowia nie jest przeciążona, a liczba ozdrowieńców rośnie szybciej niż przybywa nowych zarażeń. Już teraz liczba aktywnych przypadków wynosi mniej niż połowę wszystkich wykrytych zachorowań.

Jak dotąd zachorowały łącznie 1422 osoby, a wyzdrowiało 867. To również zasługa dużej liczby testów, których w Nowej Zelandii wykonano dotąd się ok. 16,5 tys. na milion mieszkańców (dla porównania w Polsce wykonano dotąd 4747 testów na milion osób. Nowa Zelandia jednak uplasowałaby się dopiero na 14 miejscu w UE). W wyniku podjętych działań śmiertelność wynosi zaledwie 2 zgony na 1 milion osób, podczas gdy w Słowenii, gdzie liczba zachorowań jest podobna śmiertelność stoi na poziomie 33 zgonów na milion mieszkańców.

W wielu państwach trwający kryzys jest wykorzystywany do walki politycznej. W Nowej Zelandii nie ma o czymś takim mowy, mimo że na wrzesień zapowiedziane są wybory parlamentarne. „Będziemy bronić naszego stylu życia Kiwi, jesteśmy w tym razem” – mówił lider opozycji Simon Bridges.

Kiwi to przyjęty na świecie przydomek Nowozelandczyków, którzy zresztą sami siebie też tak nazywają. Nie ma konotacji negatywnych jak wiele innych przydomków krajowych, których pozwolimy sobie tu nie przytaczać. Przydomek wziął się od nielotnych ptaków – kiwi – charakterystycznych dla Nowej Zelandii.

Brazylia znalazła skuteczny lek na koronawirusa?

Czy dostępność w aptekach cudownego leku na koronawirusa uratuje prezydenturę Bolsonaro?

1. Prepare, 2. Reduce, 3. Restrict, 4. Lockdown

Rząd wprowadził jasny i przejrzysty plan walki z koronawirusem. Przedstawiony został specjalny „System Alarmowy” składający się z czterech poziomów: przygotować się, zredukować, ograniczyć, zablokować (prepare, reduce, restrict, lockdown). Każdy wiąże się z określonymi restrykcjami, które są dostosowane to panującej sytuacji. Każdy z nich został też dokładnie wytłumaczony na specjalnej stronie rządowej tak, żeby obywatele mogli lepiej przygotować się  do podjętych środków bezpieczeństwa.

Od 25 marca Nowa Zelandia jest na poziomie czwartym alarmu – „lockdown”, oznacza to całkowitą izolację społeczną. Zamknięte zostały wszystkie palcówki edukacyjne, a obywatele muszą pozostać w domach, które mogą opuszczać tylko w najistotniejszych przypadkach. Na czas lockdownu pracują tylko najważniejsze sektory gospodarki.

Wprowadzony został też stan wyjątkowy, który bardzo mocno poszerzył kompetencje policji, która może „polecić każdej osobie zaprzestanie wszelkich działań, które mogą spowodować lub w znacznym stopniu przyczynić się do trwającego zagrożenia”. Chociaż daje to szerokie pole do interpretacji, to większość obywateli zgadza się z podejmowanymi działaniami. Jak podają sondaże88 proc. Nowozelandczyków ufa premier Ardern w trackie epidemii. W tym czasie we Francji  82 proc. społeczeństwa twierdzi, że rząd nie informuje obywateli o wszystkim.

Koronawirus: Portugalia przedłuża stan wyjątkowy

Portugalia przedłuża stan wyjątkowy do 2 maja. Wprowadza jednak pierwsze ulgi i stopniowo będzie wybudzać gospodarkę.

Prawdziwego przywódcę poznasz w kryzysie

Przywództwo 39-letniej premier chwalą media na całym świecie i nie ma się czemu dziwić. 23 marca ogłosiła lockdown na specjalnej konferencji, która trwała prawie godzinę, a dziennikarze mogli zadawać pytania. Pokazała, że nie obawia się stanąć przed oczekującymi konkretnych działań ludźmi i udzielać trudnych odpowiedzi. Dla porównania dzień później premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson poinformował Brytyjczyków o wprowadzanej izolacji w sześciominutowym orędziu siedząc przy biurku.

Władze przygotowały też pakiet pomocowy o wartości 17 mld dolarów nowozelandzkich, które zostaną wykorzystane na wsparcie przedsiębiorców w wypłacaniu wynagrodzeń (10 mld dolarów), pomoc dla najbardziej potrzebujących finansowego wsparcia m.in. ludzi starszych i osób w trudnej sytuacji ekonomicznej (2,4 mld dolarów), ale też ulgi podatkowe obejmujące firmy i pracowników.

Ardern jest blisko swoich obywateli i pokazuje, że rządzący są solidarni ze wszystkimi, którzy odczuwają skutki epidemii. „Pomyślałam, że wskoczę na chwilę i po prostu sprawdzę co u was wszystkich” – mówiła kilka dni po wprowadzeniu izolacji na czacie wideo na Facebooku, które organizuje regularnie w celu utrzymania bezpośredniego kontaktu z obywatelami.

„Chodzi nam o pokazanie przywództwa” – mówiła 15 kwietnia kiedy ogłoszono, że cały rząd postanowił o 20 proc. zmniejszyć swoje wynagrodzenie. W jej przypadku obniżka wyniesie 47 104 dolarów. Chociaż zaoszczędzone pieniądze są tylko kroplą w morzu potrzeb, to sam gest ze strony władz pokazuje, że los obywateli nie jest im obojętny i rozumieją ich trudną sytuację.

Branża motoryzacyjna wznawia w Europie pracę. Kiedy ruszą polskie fabryki?

Większość europejskich fabryk motoryzacyjnych zawiesiła w obliczu pandemii pracę. Dotyczyło to także zakładów ulokowanych w Polsce. Wraz z ogłaszaniem „odmrożenia” gospodarki w kolejnych krajach w Europie, pojawiają się zapowiedzi wznowienia produkcji samochodów i części.

 

Pierwsi producenci aut szykują się do wznowienia …

Koniec coraz bliżej

„Widać obiecujące znaki, że nasza strategia wyeliminowania wirusa działa, a izolacja przerywa łańcuch zachorowań” – informowała kilka dni temu premier, mówiąc o możliwej zmianie poziomu alarmu.

Jeżeli plan wejdzie w życie to najmłodsi Kiwi będą mogli wrócić do szkół. To samo dotyczy studentów i pracowników uniwersyteckich, którzy prowadzą badania, które nie mogą być wykonywane zdalnie, a są możliwe do przeprowadzenia przy zachowaniu środków ostrożności.

Do pracy będzie też mogła wrócić większość osób, ponieważ duża część przedsiębiorstw będzie mogła zostać ponownie otwarta przy założeniu, że pracodawca będzie w stanie zapewnić potrzebne środki sanitarne. Na plażach będzie można znowu zobaczyć popularnych surferów, którzy do tej pory mieli zakaz korzystania z fal. Decyzję o zejściu na trzeci poziom systemu alarmowego – „restrict” – rząd ma podjąć w poniedziałek (20 kwietnia).

PE przyjął rezolucję ws. pandemii koronawirusa. Dostało się przy okazji Polsce i Węgrom

Podczas drugiego w historii zdalnego posiedzenia Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie pandemii koronawirusa.