Kolejny dzień niepokojów w Jerozolimie. Strefa Gazy wystrzeliła rakiety w kierunku miasta

Izrael, wybory, Netanyahu, kneset, COVID-19

Premier Izraela Benjamin Netanjahu, źródło: Flickr/Downing Street (CC BY-NC-ND 2.0)

Starcia w Jerozolimie nie ustają. Podczas poniedziałkowych (10 maja) walk obrażenia odniosło 305 Palestyńczyków oraz 21 policjantów. Napięcia są następstwem zbliżającego się Dnia Jerozolimy oraz rozszerzania się żydowskiego osadnictwa na terenach Zachodniego Brzegu, należących do Palestyny.

 

 

305 Palestyńczyków i 21 policjantów zostało rannych podczas poniedziałkowych starć do których doszło na terenie meczetu Al-Aksa w Jerozolimie.

Wcześniej, izraelska policja zakazała Żydom odwiedzania kompleksu, w którym umiejscowiony jest meczet. Wiąże się to z corocznym marszem flagi z okazji Dnia Jerozolimy, który przypada na drugą połowę maja. Wydarzenie to stanowi upamiętnienie zdobycia przez Izrael Wschodniej Jerozolimy w 1967 r. i zwykle gromadzi setki Żydów, którzy świętują i śpiewają patriotyczne pieśni. Wielu Palestyńczyków uważa to jednak za celową prowokację.

Walki wewnątrz meczetu

Według funkcjonariuszy, zebrani pod meczetem Palestyńczycy mieli rzucać w policjantów kamieniami. Ci odpowiedzieli gumowymi kulami, granatami hukowymi oraz gazem łzawiącym. Walki przeniosły się także do środka meczetu, gdzie stłoczyło się kilkaset osób.

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, potępił izraelskie działania: „Brutalny szturm izraelskich sił okupacyjnych na wyznawców błogosławionego meczetu Al-Aksa i jego dziedziców jest nowym wyzwaniem dla społeczności międzynarodowej” – powiedział jego rzecznik, Nebil Abu Rudeineh. Do starć wokół świątyni dochodziło także w ostatni weekend. Konfrontacje między Palestyńczykami i Żydami odnotowano także w miastach Hajfa oraz Ramallah.

Atak rakietowy na Jerozolimę

Także w poniedziałek izraelskie siły zbrojne poinformowały o tym, że ze Strefy Gazy wystrzelono w stronę Jerozolimy 7 rakiet. Jedna z nich została zestrzelona przez tarczę antyrakietową „Żelazna Kopuła”. Kolejna z nich miała uderzyć w pojazd cywilny. Jak na razie nie podano informacji na temat ofiar. Za atak odpowiedzialna jest organizacja Hamas.

Władze Izraela nakazały mieszkańcom pozostanie w domach, ewakuowano także wiernych spod Ściany Płaczu i wstrzymano ruch graniczny przy granicy ze Stefą Gazy. W następstwie ataku odwetowego, przeprowadzonego przez siły odwetowe Izraela, zginęło 9 Palestyńczyków.

Spór o żydowskie osiedla

Jest to kolejny dzień w trwającej od 14 kwietnia serii zamieszek w Izraelu. Wzrost napięć spowodowały plany eksmisji Palestyńczyków zamieszkujących osiedle we Wschodniej Jerozolimie na wniosek żydowskich osadników.

Sprawa budowania żydowskich osiedli na terenach Palestyńczyków od lat budzi kontrowersje. W świetle prawa międzynarodowego, są one nielegalne, zaś wszystkie dotychczasowe rokowania pokojowe między Izraelem a Palestyną zakładały wstrzymanie osadnictwa. Międzynarodowy Trybunał Karny zapowiedział wcześniej, że rozpocznie dochodzenie w sprawie możliwej zbrodni, jakiej Izrael mógł się dopuścić poprzez nielegalne osadnictwo na Zachodnim Brzegu.

Dzisiaj, w sprawie żydowskich osiedli konsultować będzie się Rada Bezpieczeństwa ONZ. Już wcześniej jednak swoje zaniepokojenie zdążyły wrazić Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska. Premier Izraela, Benjamin Netanjahu odrzucił jednak międzynarodową presję odnośnie wstrzymania budowy izraelskich osiedli we Wschodniej Jerozolimie – „Zdecydowanie odrzucamy naciski, aby nie budować w Jerozolimie. Ku memu rozczarowaniu, presja ta rośnie w ostatnich dniach” – oświadczył.

W ubiegłym miesiącu organizacja Human Rights Watch oskarżyła Izrael o prowadzenie polityki apartheidu i prześladowania wobec Palestyńczyków. Tym samym wezwała Międzynarodowy Trybunał Karny do zbadania „systematycznej dyskryminacji” a także do nałożenia sankcji na odpowiedzialnych za to urzędników. Ministerstwo spraw zagranicznych Izraela określiło raport organizacji mianem „propagandowej broszury”.

Organizacja Human Rights Watch oskarża Izrael o apartheid

Raport HRW porównuje sytuację Palestyńczyków i Żydów żyjących pod jurysdykcją państwa Izrael.

Izrael uważa, że trwająca obecnie przemoc została zaplanowana „z dużym wyprzedzeniem”. Tymczasem w Palestynie, pierwsze od 15 lat wybory do Rady Legislacyjnej zaplanowane na 22 maja, zostały pod koniec kwietnia odwołane przez Mahmuda Abbasa. Swoją decyzję argumentował  tym, że Izrael nie zgadza się na to, by Palestyńczycy ze Wschodniej Jerozolimy wzięli w nich udział.